1. Dziecko z gorączką powinno się „wygrzać”

Dodatkowy koc, jeszcze jeden sweterek – kiedyś chore dziecko musiało być ciepło ubrane. Dziś wiemy, że gdy gorączka przestaje rosnąć, malca należy ubrać w bawełnianą piżamkę i przykryć cienkim kocem. W ten sposób nie sprawisz, że temperatura wzrośnie jeszcze bardziej.

2. Jak dziecko może pić tylko wodę?

Kiedyś dzieciom podawano do picia przede wszystkim słodzoną herbatę i gęste soki. Współczesne mamy traktują soczki jako zamiennik przekąski, a w formie napojów proponują dzieciom wodę. Dzięki temu zmniejszamy ilość cukrów w diecie niemowlęcia i małego dziecka, a tych i tak jest pod dostatkiem z innych źródeł.

3. Jak można nie solić i nie słodzić?

Babcia uważa, że nieposłodzona herbata i mała ilość soli w pożywieniu sprawiają, że wszystko jest niesmaczne. Ba! Zdarzają się nawet babcie, które dosładzają dzieciom zupy! Tymczasem dziecko, które nie zna smaku słodyczy i soli zwyczajnie nie wie, że coś może smakować inaczej… I zazwyczaj chętnie pałaszuje znacznie zdrowsze wersje babcinych dań.

4. Ono jest za lekko ubrane!

Dodatkowy sweterek, kilka warstw ubrań – w naszym dzieciństwie to była norma. Tymczasem powinna dotyczyć jedynie niemowląt, które nie umieją jeszcze chodzić. Dokazujący przedszkolak szybko się spoci, dlatego lepiej włożyć mu o jedną warstwę mniej niż sobie.

5. Dziadkowe są od rozpieszczania…

Tak, ale wszystko ma swoje granice. Nie pozwalajmy, by dziadkowie zdecydowanie zaprzeczali wprowadzanym przez nas zasadom lub kwestionowali ważne dla nas normy. Trudno jest to wyegzekwować w praktyce? Starszemu dziecku można wytłumaczyć, że dorośli często mają odmienne poglądy i choć u dziadków panują określone zasady, w domu przyjmujemy własne i należy ich przestrzegać.