Narodziny dziecka to najpiękniejszy czas w życiu każdej kobiety. Nie ulega jednak wątpliwości, że wtedy w pełni poświęcasz się opiece nad niemowlęciem, często zapominając przy tym o sobie. Zwróć uwagę na kilka kosmetyków, które pomogą Ci zadbać o ciało po porodzie.

1. Balsamy ujędrniające i na rozstępy

Rozstępy i rozciągnięta skóra pozbawiona jędrności to główne problemy, z którymi borykają się panie po ciąży. W przypadku nieestetycznych pręg sprawa jest o tyle skomplikowana, że gdy staną się już białe, nie za wiele da się z nimi zrobić. Możesz ewentualnie wpłynąć na zmniejszenie się ich widoczności poprzez stosowanie odpowiednich preparatów lub – gdy jest ich bardzo dużo i wyraźnie Cię szpecą – zastanowić się nad ingerencją chirurgiczną. Jednak to ostateczność. Gdy z kolei Twoje rozstępy są zaróżowione i pojawiły się dopiero niedawno, profesjonalne kosmetyki na pewno pomogą.

W ciąży używałaś zapewne specyfików naturalnych – podtrzymaj tę praktykę. Preparaty oparte na ekstraktach roślinnych mają wielką moc. Uelastyczniają skórę, przywracają jej plastyczność, sprężystość i spoistość. Do tego liftingują ciało i wzmacniają najbardziej osłabione partie: brzuch, uda i pośladki. Wiele firm specjalizuje się w kosmetykach dla mam – możesz zdecydować się na przykład na polską markę Tołpa, której krem wzmacniający strukturę skóry jest jednym z najchętniej kupowanych produktów ciążowych.

Naturalnie pomożesz sobie także, wykonując regularne masaże połączone z peelingiem oraz biorąc prysznic naprzemienny, czyli gdy na problematyczne partie będziesz kierowała raz ciepły, a raz zimny strumień wody.

Balsam ujędrniający i na rozstępy dla mamy

2. Krem na zmęczone nogi

Ociężałe nogi to kolejny kłopot. Twoje ciało może ciągle odczuwać skutki ciąży i gromadzić nadmierne ilości wody. Jeśli miewasz problemy z krążeniem, możesz mieć także osłabione naczynka krwionośne i widoczne zaczerwienienia. Nie męcz się i sięgnij po balsam o właściwościach chłodzących i łagodzących. Najlepsze produkty działają drenująco i poprawiają mikrokrążenie. Do tego odżywiają, wzmacniają i orzeźwiają, a to istotne, bo przecież chcesz mieć siłę na noszenie swojego maluszka bez grymasu bólu na twarzy.

Spróbuj też domowych sposobów:

  • staraj się jak najczęściej zmieniać pozycje i unikać długiego siedzenia bądź stania;
  • zrezygnuj na jakiś czas z butów na wysokim obcasie i opiętych ubrań – wytrzymałaś bez nich całą ciążę, więc dasz radę jeszcze trochę;
  • nie zakładaj nogi na nogę, bo to blokuje prawidłowy przepływ krwi;
  • gdy odpoczywasz – lub nawet w trakcie snu – podkładaj sobie pod nogi specjalny wałek lub poduszkę czy zrolowany koc, to przyniesie Ci wyraźną ulgę;
  • a gdy będziesz wsmarowywała kojący kosmetyk, zawsze kieruj się od dołu w górę nóg – przy okazji usprawniania krążenia wpłyniesz też na jędrność skóry.

Krem na zmęczone nogi dla mamy

3. Maść pielęgnacyjna do brodawek sutkowych

Jeśli karmisz piersią, to preparat do pielęgnacji brodawek stanie się Twoim największym sprzymierzeńcem. Produkt powinien być bezzapachowy i bazować na minimalnej liczbie składników regenerujących, takich jak lanolina. Odpowiednie maści, np. Floslek czy Ziaja, ukoją podrażnione sutki i zapobiegną ich pękaniu. Poczujesz wyraźną ulgę, a ból, swędzenie i zaczerwienienie ustąpią. Uwolnisz się również od uczucia napięcia skóry. Dobre kosmetyki zapewniają też ochronę przed infekcjami bakteryjnymi.

Po ciąży brodawki sutkowe potrzebują warstwy, która będzie ciągle je nawilżać i natłuszczać – nie zapominaj o tym i stosuj preparat według potrzeb.

Maść do brodawek sutkowych

4. Krem pod oczy

Przy małym dziecku musisz być zawsze czujna i momentami zmęczenie z pewnością daje Ci się we znaki. Niewyspanie i gorsze samopoczucie odbijają się na twarzy, szczególnie w okolicach oczu, gdzie mogą wystąpić poszarzałe cienie i nieestetyczne opuchnięcia. Jeśli chcesz zawsze prezentować się świeżo, codziennie aplikuj pod oczy lekki krem, np. Clochee czy Mokosh, który albo usprawni mikrokrążenie i zniweluje widoczne zaciemnienia, albo je optycznie rozświetli za pomocą połyskujących drobinek. W preparatach pierwszego typu szukaj takich składników, jak miłorząb japoński, skrzyp, arnika, zielona herbata czy kofeina, a w drugich – miki.

Pomożesz sobie również regularnymi masażami okolic oczu, okładami z żelu ze świetlika schłodzonego wcześniej w lodówce oraz aktywnością fizyczną i wysypianiem się.

krem pod oczy dla mamy

5. Perfumy

Możesz nie mieć czasu na codzienne wykonywanie pełnego makijażu. Albo jesteś minimalistką i po prostu wolisz wykorzystać te chwile na tulenie maluszka. Zawsze znajdujesz jednak moment na spryskanie się ulubionymi perfumami. Przyjazna woń skutecznie poprawia samopoczucie i relaksuje. Musisz jednak uważać, bo dzieci są przyzwyczajone do naturalnego zapachu matki, a zbyt natarczywe zapachy mogą je niepotrzebnie pobudzać i niepokoić. Ale… nie rezygnuj z przyjemności.

Okazuje się, że obecnie producenci perfum często wydają specjalne edycje aromatów przeznaczonych dla mam. W nutach umieszczają takie kojące składniki, jak werbena, jaśmin czy skórka pomarańczowa, a całość układają na akordach ciepłego mleka i pudrowej świeżości kojarzącej się z niemowlęciem. Zapach podkreślający rodzicielską miłość i wprowadzający błogi nastrój to na przykład Burberry Baby Touch. Jego woń będzie miła także dla Twojego bobasa.

Perfumy dla mamy

6. Czerwona szminka

Na koniec nie zapominaj o przyjemności i akcencie tylko dla Ciebie. To oczywiste, że teraz maluszek jest Twoim oczkiem w głowie, ale nawet wśród nawału nowych obowiązków powinnaś znaleźć czas wyłącznie dla siebie. Wystarczy, że pomalujesz usta na wyraźny kolor i ewentualnie lekko muśniesz rzęsy wydłużającym tuszem i zniewalający efekt gwarantowany! Postaw na modne odcienie: ponadczasową czerwień, fuksjowy, jagodowy bądź malinowy. Mocno zaznaczone wargi to wisienka na torcie i wtedy pełny makijaż jest po prostu zbędny. Jeśli jednak pragniesz ukryć mankamenty cery, zdecyduj się na subtelny make-up no make-up, gdyż fantastycznie komponuje się z kolorowymi ustami.
Czerwona szminka dla mamy

Wszystkie powyższe produkty kupisz TUTAJ.

Autor: Dagmara Deska