Zawsze jest dobry czas na odrobinę nostalgii. A nic nie jest tak wdzięcznym zajęciem, jak przejrzenie książek z dzieciństwa – bardzo odległego dzieciństwa. Weźmy więc dziś na warsztat powieści dla dzieci wydane długo przed Harrym Potterem i jego beznosym antagonistą czy współczesne książki o nauce podstaw ekonomii (istnieją takie i są bardzo dobre i bardzo ładne!). Czy coś się ostało z tych zakurzonych, trochę zapomnianych tytułów? Cóż, by się przekonać, nie pozostaje nic innego, tylko wziąć nostalgię pod pachę i odkurzyć kilka okładek…

1. Słoń Birara

Książki dla dzieci: Słoń Birara
Zacznijmy ten mały rekonesans od książek praktycznie z dna szafy – tych najstarszych. Ta powieść dla dzieci zdobyła popularność jeszcze w międzywojniu. Akcja książki Słoń Birara, Ferdynada Ossendowskiego, dzieje się w niesamowitych zakątkach Indii i z powodzeniem daje się porównać z Kiplingiem. Jej autor był naukowcem, dziennikarzem, żołnierzem, podróżnikiem, a nawet szpiegiem – wiedział doskonale, jak zbudować powieść pełną akcji i interesujących postaci. Jeśli boicie się podobnych zarzutów, które wysnuwa się dzisiaj wobec Kiplinga, pewnie rzeczywiście mały komentarz do przygód małego Amry i jego słonia Birary by się przydał, ale książka na pewno jest go warta. Historia dziesięcioletniego chłopca, który musi przejąć obowiązki dziadka, to opowieść dużo bardziej uniwersalna. Fabuła opiera się nie tylko na oswajaniu przyjaciela, prawdziwego zaufanego powiernika, lecz także na dojrzewaniu do odpowiedzialności, która nierzadko spada na dziecko jak grom z jasnego nieba (nawet jeśli przekroczyło już trzydziestkę…).

2. Diossos

Witold Makowiecki - Diossos
Witold Makowiecki napisał Diossosa podczas II wojny światowej, a jego powieść wydano po raz pierwszy w 1950 roku. Autor przybliża młodemu czytelnikowi fascynujący świat starożytnych Greków, robi to bez upiększeń i przemilczeń. Dowiemy się o niewolnictwie, o obyczajach i kulturze, nawet mentalności antycznych ludzi. To jednak nie wszystko. Mały Diossos musi mierzyć się z biedą i złym ojczymem, co kończy się dla niego i jego rodziny utratą wolności. By wyzwolić się, chłopiec musi przebyć długą drogę do Miletu w poszukiwaniu przyjaciela Polinika, jedynej osoby, która może mu pomóc. Kiedy wróciłam do tej książki, okazało się, że pod tą na pozór prostą historią kryje się uniwersalna opowieść o dorastaniu, przyjaźni, a przede wszystkim o tym, że czasem bardziej opłaca się zaufanie sobie, wbrew wszystkim i wszystkiemu. Nie poddawajcie się więc, nawet jeśli wierny pies Argo ugryzie, i dajcie się zabrać w tę emocjonującą podróż!

3. Cyryl, gdzie jesteś?

CYRYL, GDZIE JESTEŚ? Wiktor Woroszylski
Książkę Wiktora Woroszylskiego z 1962 nazwać można czystym wariactwem i prawdziwym cackiem zarazem. Niemożliwe? Czytając Cyryl, gdzie jesteś?, przekonacie się, ze całkiem możliwe, a przy tym naprawdę mądre. Opowieść o Cyrylu (o którym tak naprawdę zbyt wiele nie wiemy) to tak absurdalna książka, że nie może się nie podobać. Polecam ją każdemu sympatykowi dzisiejszych pozornie nonsensownych serii dla dzieci – pod tym względem powieść Woroszylskiego wydaje się zaskakująco nowoczesna. Jednocześnie uczy honorowych postaw i wszystkich dobrych rzeczy w sposób nienachalny, a zabawny i pomysłowy. Historia niesamowitej rodzinki opiera się na grze skojarzeń, prowadzona jest przez najczystszy rodzaj wyobraźni, wieńczy ją zadziwiająco jasny i piękny morał. Nie dajcie się więc wystraszyć czarnej pani Entropii, a dajcie porwać wyjątkowej książce i potędze fantazji. Albo po prostu sięgnijcie po tę książkę, przeczytajcie ją dzieciom – na każdej stronie czeka wyborny żart i nowa przygoda.

4. Gwiazdy suchego stepu

Gwiazdy suchego stepy to zarazem tajemnicza baśń i egzotyczna przygoda. Książka Macieja Kuczyńskiego z 1965 roku to historia młodego pasterza – Bat Oczir – podróżującego po pustyni Gobi. Jego zadaniem jest dostarczenie do buddyjskiego klasztoru Cudownej Makaty. Powieść stanowi zapis pełnej niebezpieczeństw i czarów wędrówki – dzięki Cudownej Makacie Bat Oczir może komunikować się ze zwierzętami i roślinami – ale też niezwykłe kompendium wiedzy o kulturze Mongołów. Gwiazdy suchego stepu nawet dzisiaj są niemalże poetyckim pamiętnikiem z niesamowitej wyprawy – jakby do innego świata, mimo że przecież dziejącego się na początku XX wieku.

5. Zdobywcy orzechowego tortu

Zdobywcy orzechowego tortu piotr wojciechowski-2
Typowa sytuacja dla każdego posiadającego ogródek. Budzicie się, przeciągacie, zastanawiacie się, co by zjeść na śniadanie i myślicie o pomidorach. Schodzicie więc do ogródka po kilka soczystych warzyw i widzicie wielkiego olbrzyma, który prosi o pomoc w odnalezieniu kamienia filozoficznego. W Zdobywcach orzechowego tortu Piotra Wojciechowskiego, książki z 1974 roku, dzieje się podobnie, tylko Jędrek akurat myślał o pietruszce. Powieść zdecydowanie może się mierzyć z największymi z gatunku fantasy – szczególnie z Hobbitem Tolkiena. Mamy tu mnóstwo przygód, niesamowitych stworzeń, podróże na latającym dywanie – co tylko wyobraźnia podpowie. A wszystko okraszone czymś, co dorośli lubią najbardziej, czyli lekko absurdalnym humorem. Wojciechowski znany jest z tego, że w swoich powieściach łączy nieoczywiste tropy kulturowe i lekturowe, inkrustuje swoje książki cytatami i licznymi odniesieniami. Jeśli zdecydujecie się więc po nią sięgnąć i zaproponować Waszemu dziecku, będzie to naprawdę podróż po niesamowitych i jednocześnie dziwnie znajomych światach.

6. Zwycięzca

Macie problem z motywacją? Zwycięzca Macieja Kuczyńskiego, opublikowany w 1976 roku, to historia Amaru, peruwiańskiego chłopca, dla którego bieganie jest nie tylko pasją, ale wręcz sensem życia. Przypomina nieco w konstrukcji fabuły współczesne filmy hollywoodzkie o spełnianiu marzeń wbrew przeciwnościom losu – wszyscy kochamy ten schemat, ile to razy oglądało się Potężne Kaczory? Książka o Amaru to z jednej strony całkiem aktualna historia kariery biegacza, mimo że metody treningu opierają się na mądrości starożytnych Inków, z drugiej to po prostu nauka dla Waszego dziecka o wytrwałości i wartości każdego talentu. Optymistyczna, pełna humoru książka – kiedy ostatnio po nią sięgnęłam, przypominała mi nieco inny disneyowski produkt, film animowany Herkules. Hm, a tak swoją drogą, ciekawe byłoby zestawić metody treningu Don Garcilaso z tymi zrzędliwego satyra Filokteta…

7. Bromba i inni

Bromba i inni - Maciej Wojtyszko
Pamiętacie Pciucha, Malwinkę i Fikandera? Bromba i inni to niezwykły atlas niezwykłych stworzeń opracowany przez Macieja Wojtyszko, pierwsze wydanie pojawiło się w 1989 roku i nie ustępuje dzisiejszym trochę abstrakcyjnym książeczkom jak przygody niezwykłego Turlututu czy tak zwanym zaskórniakom o niezwykłych właściwościach. Bromba to najbardziej zawikłana, najniezwyklejsza ze wszystkich postaci, mimo że wyglądem niczym szczególnym się nie wyróżnia. Przypomina trochę wiewiórkę, która z upodobaniem nosi swoją żółtą torbę. Zawód Bromby to liczenie i odmierzanie, bo – jak wszystkie bromby – posiada pewną naturalną skłonność do refleksji. I być może trudno Wam w to wszystko uwierzyć – jak uprzedza wątpliwości sam autor we wstępie – ale te wszystkie stworzenia istnieją. Opowiada on o nich, bo „[…] to, co zostało Nazwane przestaje być Nieznane” [M. Wojtyszko, Bromba i inni, ze wstępu].

8. Z powrotem, czyli fatalne skutki niewłaściwych lektur

Z powrotem, czyli fatalne skutki niewłaściwych lektur - Zbigniew Batko
Chwila moment, tylko jeszcze znajdę moją walizkę i przyczepię czterolistną koniczynę do czoła… Tak, teraz jestem gotowa do drogi. Zostawmy tę tratwę i ruszajmy na przygodę. Znakomity tłumacz, Zbigniew Batko, w swojej przeuroczej książce Z powrotem (wydanej w 1993 roku) łączy wszystkie zalety klasycznych powieści dla dzieci A.A. Milne i Lewisa Carrolla. Nonsensowny humor, subtelna poetyckość i sentymentalność stanowią o sile tej opowieści, która jedyne czego potrzebuje to właściwej intonacji podczas odczytywania. Spróbujcie znaleźć kukułkę, która zechciałaby zamieszkać w zegarze, pomóżcie Królikowi znaleźć własną tożsamość i dajcie się zaprosić na podwieczorek do Pingwina, który myśli, że jest baronem. Batko stworzył coś, za czym dziś pędzą wszyscy producenci książek i filmów dla najmłodszych – stworzył baśń zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Prawdziwa uczta dla wyobraźni.

9. Kalamburka

Kalamburka - Małgorzata Musierowicz
Czy wiecie, że 2001 rok był 16 lat temu? Ciężko czasami w to uwierzyć. Jednak nie dlatego postanowiłam wrócić akurat do Kalamburki, wedle niektórych ostatniego tomu cyklu Jeżycjady, a przynajmniej ostatniego dobrego tomu. Bo jeśli dajemy się ponieść nostalgii, to właśnie historia rodu Borejko – Mili i Ignacego – nadaje się do tego najlepiej. Co najbardziej dzisiaj mnie uwiodło w tej książce to konstrukcja: pierwszy rozdział dzieje się w roku 2000, po czym cofamy się powoli w czasie, by zakończyć lekturę na roku 1935, poznajemy nie tylko losy bohaterów, ale również Poznania, jego przemiany od schyłku XX wieku poprzez czasy PRL-u aż po niemalże sam początek wieku. Ta swoista historia założycielska sympatycznej rodziny z Poznania to zwieńczenie sagi pełnej humoru, sympatycznych bohaterów (pamiętajcie, żeby podczas grania w planszówki zbyt często nie mówić „ja”!) i niespodziewanych miłosnych zwrotów akcji. Myślę, że Kalamburka może być paradoksalnie dobrym pomysłem na zachęcenie do sięgnięcia po wcześniejsze tomy, ale też wyborną alternatywą dla perypetii miłosnych XXI wieku – przekonaniem, że można nieco inaczej.

Okładki książek: Nokaut.pl, Ravelo.pl