Aktywna mama - reportaż

Mama prowadzi biznes

Prześlij dalej Drukuj
Aktywna mama - reportaż: Mama prowadzi biznes

fot. Shutterstock

fot. archiwum prywatne

Konsekwencja i upór. To patent na udane łączenie pracy z byciem mamą – mówi Patricia Popławska, prezes firmy kosmetycznej Clarena, zatrudniającej 150 osób. Jest jej założycielką, więc czasem nazywa ją swoim dzieckiem. Tak naprawdę jednak jest mamą piątki pociech: Oli (16 l.), Tomka (7 l.), Antka (5 l.) i bliźniaczek, Marysi i Karoli (3 l.). Wychowuje je sama. Ktoś patrząc z boku myśli, że samotna mama i prezes dużej firmy nie ma chwili dla siebie. Tymczasem Patricia poświęca trzy godziny dziennie na swoje hobby: jazdę konną.
– To mój wentyl bezpieczeństwa i sposób na zachowanie kondycji i zdrowia – uśmiecha się Patricia. – Robiąc coś dla siebie zyskuję harmonię, która byłaby zaburzona, gdybym poświęciła się tylko pracy, albo domowi.

 

fot. archiwum prywatne

 

Dom, praca i hobby

Dzień Patrici zaczyna się o szóstej rano. Wstaje, budzi dzieci, rozwozi do szkoły, przedszkola. Od 8 do 11 jeździ konno, potem szykuje się do pracy. W biurze Clareny spędza pięć godzin.
– Kiedyś pracowałam po kilkanaście godzin dziennie, ale doszłam do wniosku, że dobra organizacja i podział zajęć między kilka sprawdzonych osób pozwoli mi zmniejszyć ten czas do niezbędnego minimum – przyznaje.
– Zakładałam Clarenę, przechodziłam przez każde ze stanowisk, wiem na czym polegają kolejne odcinki pracy. Dlatego potrafię zgrać zespół ludzi, którzy są na tyle samodzielni, że nie muszą dopytywać o każdy swój krok. Większość moich współpracowników to kobiety. Wiem, że potrafią być o wiele bardziej efektywne od mężczyzn. Paradoksalnie, najlepszymi pracownikami są te, które mają rodziny. Są świetnie zorganizowane i zaangażowane w to, co robią. Dlatego wspieram młode matki, po powrocie z urlopu daję im szansę na rozwój.
Patricia wychodzi z firmy ok. 17. Od tej pory nikt nie może nękać jej telefonami, pozostała część dnia to czas tylko dla dzieci. Bawią się, rozmawiają, jedzą posiłek.
– Staram się spojrzeć na rzeczywistość ich oczami. Nie liczę godzin spędzonych z dziećmi. Ważne jest to, co przez ten czas wspólnie robimy – uśmiecha się. Przyznaje, że zanim wypracowała sobie ten model życia przeszła wiele ciężkich chwil. Najtrudniej było, gdy miała zostać mamą bliźniąt. Ciąża była zagrożona, przez pół roku musiała leżeć. Najmłodszy synek, Antoś miał rok, Tomek trzy lata, córka weszła w trudny wiek dojrzewania. Na jej głowie był los rodziny i firmy. Nie mogła jej zostawić, więc kierowała z łóżka, obłożona telefonami i laptopem. Potem, gdy na świat przyszły bliźniaki, musiała przeorganizować swój świat: została matką piątki pociech. Zatrudniła opiekunki i trzy dni po porodzie wróciła do pracy. Było ciężko, ale przetrwała.
– Zrozumiałam, że nie mogę pracować kosztem dzieci – mówi Patricia.
– Dzięki sprawdzonym współpracownikom ustaliłam dla siebie pięciogodzinny model pracy. Mogę być mamą na cały etat, a to wspaniałe doświadczenie. Dzięki rodzinie czuję się mądrzejszą kobietą i lepszą bizneswoman.

fot. Grzegorz Rola

Interes w sieci

Monika Rola jest właścicielką portali internetowych (www.fabrykadiet.pl i www.dietydiety.pl). Przepracowała wiele lat w korporacjach. Potem była prezesem spółki, która w 2008 roku weszła na giełdę. Wie jak bardzo można być zmęczonym po kilkunastu godzinach pracy i jak się czuje kobieta, która kilka miesięcy po porodzie ma wrócić na swoje stanowisko.
– Ściągałam w łazience pokarm i po pracy karmiłam córeczkę – wspomina. – Miałam prestiż, sukcesy, ale brakowało mi czasu dla synów i córki. Postanowiłam nadal robić coś, co mnie rozwija, ale nie tracić najfajniejszego okresu w życiu dzieci na siedzenie na biznesowych spotkaniach. Dlatego w ubiegłym roku odeszłam z firmy i otworzyłam własną działalność gospodarczą w ramach której prowadzę portale propagujące zdrowy styl życia.
Jest właścicielką firmy Heyho, ale przede wszystkim mamą trójki dzieci: Bartka (9 l.), 3,5 letniego Macieja i liczącej rok i 10 miesięcy Magdaleny. Córeczka jest po operacji nerki, czeka na kolejną. Mimo to, dzielnie chodzi do Klubu Malucha. Monika przez większość czasu jest najważniejszym organizatorem życia rodzinnego: jej mąż jako manager dużej firmy sprzedającej sprzęt do odchudzania całymi dniami jest w trasie. Bywa, że wychodzi z domu w poniedziałek, a wraca w piątek wieczorem.

fog. Grzegorz Rola

Dlatego Monika stara się, by starczyło jej czasu na pracę, zabawę z dziećmi, udało się wyjść na fitness czy przeczytać książkę. Aby to było możliwe, wstaje przed szóstą rano. Potem tak manewruje czasem, by wolne od zajęć z dziećmi chwile poświęcić pracy. Gdy córka i synowie mają zajęcia a dom jest pusty, ona przegląda maile, odpisuje na pytania dotyczące diet, opracowuje artykuły z nowościami na strony swoich portali. Kilka razy w tygodniu spotyka się z kontrahentami. Stara się tak układać spotkania, by odbywały się w jednym ciągu (mieszka na obrzeżach stolicy, dojazd do centrum zajmuje jej dużo czasu). Bywa, że potencjalni klienci odwiedzają ją w biurze, które odnajmuje od zaprzyjaźnionej agencji reklamowej.
– Biuro to wyjście awaryjne na wypadek, gdyby dzieci musiały zostać w domu – uśmiecha się. – Wtedy proszę o pomoc teściową, a sama przenoszę się popracować do wynajętego pokoju.
Monika przyznaje, że jej model pracy ma też swoje minusy. Praca w korporacji pozwala wyjść z domu, zamknąć drzwi i na kilka godzin wyłączyć się z życia rodzinnego. W jej przypadku to niemożliwe. Gdy dzieci wracają do domu musi odłożyć komputer, zrobić obiad, potem pobawić się z nimi. Bywa, że na pracę znajduje czas dopiero po 22–giej, gdy idą spać. Wtedy siedzi przy komputerze do północy, albo dłużej. Ale dziś nie zamieniłaby swojej pracy na inną: dzięki niej i bliskim relacjom z dziećmi czuje, że jej życie jest pełne.

 

fot. archiwum prywatne

Patent na biżuterię

Monika Ufa, projektantka biżuterii, właścicielka marki Pearl Monika Ufa jest znana wielbicielkom wyrobów ze srebra i pereł. Jej jubilerskie cacka można znaleźć w wirtualnych butikach m. in. w Pakamerze Artystycznej (jej projekty można zobaczyć też na stronach: monikaufa.blogspot.com i www.pearl.netgaleria.pl). Nie lubi jednak mówić o sobie: artysta plastyk, albo projektantka. Woli, by nazywać ją artystyczną mamą.
– Z wykształcenia jestem architektem, ale szukałam pracy, która pozwoliłaby mi pogodzić prowadzenie domu z rozwijaniem zamiłowania do sztuki – przyznaje. – Znalazłam spełnienie w projektowaniu i tworzeniu biżuterii. Przed rokiem założyłam firmę, w której to robię.
Monika przyznaje, że nie łączy swojej pracy z życiem rodziny: zawsze ktoś by na tym ucierpiał. Dlatego niemal cały czas poświęca najbliższym.
– Każdy dzień to nowe wyzwanie. Z czwórką dzieci nie sposób się nudzić – śmieje się. – Najstarszy syn, Jonatan ma 12 lat, Christian 9, Julia 7 lat, a Emilka 2,5. Nigdy nie chodziły do przedszkola, bo były pod moją opieką. Starałam się wkładać całe serce, żeby czuły się kochane i szczęśliwe.
Teraz, gdy trójka starszych pociech chodzi do szkoły zostaję w domu z najmłodszą Emilką. Rozmawiamy, żartujemy, przygotowujemy obiad, robimy pranie. Gdy córka zasypia, lub ogląda bajkę sprawdzam maile i zamówienia. Planuję, co mam do zrobienia. Potem znów wpadam w rytm życia rodzinnego: z Emilką idziemy do szkoły po Julię, wracają do domu chłopcy, mąż. Jemy obiad, odrabiamy lekcje, synowie z tatą wyjeżdżają na trening piłkarski. Ja wówczas zajmuję się dziewczynkami: bawimy się, tańczymy.
Monika w dzień nie pracuje. Projektuje biżuterię i realizuje zamówienia gdy dzieci śpią. Wypoczywa tworząc. Gdy późno kładzie się spać modli się o podwójny sen i kolejny dobry dzień.
– Moje życie jest takie, o jakim marzyłam: kochający mąż, gromadka dzieci i pasja, która pozwala zasilić domowy budżet – uśmiecha się. – To wszystko sprawia, że jestem szczęśliwa.

Autor: Elżbieta Turlej
Źródło: Rodzice 03/10

Dodaj artykuł do

  • Wykop
  • Gwar
  • facebook
 
Napisz komentarz

Imię / Nick
e-mail

Komentarz (maks. 1000 znaków)

Dodaj zdjęcie (opcjonalnie)


Wpisz prawidłowy adres e-mail. Nie będzie on widoczny na naszej stronie. Aby uniknąć nadużyć, wyślemy do ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym. Kliknij w niego, aby opublikować swój komentarz.





Magazyn "Rodzice"

Polecamy najnowszy numer magazynu Rodzice.

Życzymy przyjemnej lektury.



rodzice.pl na Facebooku




Webstar 2009