Widok bosego dziecka przyprawia wiele osób o dreszcz i wywołuje natychmiastową chęć założenia mu bucików, bez względu na pogodę panującą na zewnątrz. Mit o tym, że dziecko natychmiast się zaziębia od bosych stópek nadal jest mocno zakorzeniony w polskiej świadomości. Zupełnie inaczej jest u naszych sąsiadów z północy. Czy wiecie, że szwedzkie niemowlęta prawie całą dobę spędzają bez bucików i skarpetek? Nawet, gdy w pomieszczeniu są uchylone okna, a za nimi jest mróz i leżą zaspy śniegu. Podobnie jest w przypadku starszych dzieci. Na boso bawią się nie tylko w domu, ale również w przedszkolach. To zupełnie naturalny widok, a szwedzkie dzieci bynajmniej nie lądują od tego natychmiast z gorączką w łóżku.

W Norwegii z kolei w przedszkolach dzieją się rzeczy, które polskie babcie (i zapewne większość rodziców) przyprawiłyby o natychmiastowy atak histerii: maluchy w wieku dwóch-trzech lat wybiegają na boso na zewnątrz, prosto w śnieg czy lodowate kałuże. Po kilku chwilach przebieżki wracają do wnętrza budynku, gdzie mają osuszane stopy, po czym przedszkolny dzień bez zakłóceń płynie sobie dalej. Czy wyobrażacie sobie taką sytuację w Polsce?

Chodzenie na bosaka wzmacnia odporność dziecka

Czy dziecko powinno chodzić w kapciach?

To, czy dziecko powinno chodzic na boso, jest indywidualną decyzją każdego rodzica. Warto jednak pamiętać, że chodzenie na bosaka nie spowoduje, że dziecko zacznie natychmiast chorować. Jest wręcz przeciwnie – chodzenie na bosaka sprzyja budowaniu odporności u malucha. Dzięki kontaktowi z podłożami o różnej temperaturze kształtują się mechanizmy odpornościowe u dziecka. Organizm malucha będzie przyzwyczajony do zmiany temperatur i będzie na nie mniej wrażliwy w przyszłości, co zaprocentuje zwłaszcza jesienią i zimą. Jak zostało wspomniane wyżej, u naszych północnych sąsiadów na porządku dziennym jest wypuszczanie maluchów na krótki bosy spacer po śniegu. Ma to na celu właśnie zwiększenie odporności u dzieci. Kiedy będą starsze, w okresie szkolnym, bose spacery po śniegu zamienią się na zanurzanie w lodowatej wodzie jeziora.

Nauka chodzenia: w butach czy bez?

Chodzenie na boso dobrze wpływa na kształtowanie zmysłu równowagi. Mała stópka niemowlaka, który właśnie przymierza się do stawiania pierwszych kroków, jest jeszcze nie do końca ukształtowana. Łatwiej będzie mu uczyć się chodzić na boso, ponieważ wtedy ma większą swobodę i może pomagać sobie ruchem paluszków. Gołe stopy pozwalają lepiej wyczuć maluchowi podłoże, dzięki czemu dziecko uczy się szybciej przenoszenia ciężaru na poszczególne nogi oraz zachowywania równowagi.

Znacznie łatwiej też jest zachować maluszkowi przyczepność, gdy ma bose stópki. Skarpetki i buty mogą spowodować, że dziecko się poślizgnie. Jeśli w Twojej ocenie jest zbyt zimno, by maluch uczył się chodzić na boso, to wybierz dla niego skarpetki z antypoślizgowym spodem.