Ciepłe letnie dni to doskonała okazja do spędzania na świeżym powietrzu wielu godzin. Długie spacery, przesiadywanie w ogrodzie, zabawy na trawie – uwielbiają to zarówno maluchy, jak i ich rodzice. Jednak pobyt na zewnątrz ma też swoje minusy. Należy do nich ryzyko ukąszenia dziecka przez różne owady. Podpowiadamy jakie sposoby na ukąszenia możesz zastosować w ramach pierwszej pomocy.

Komary, pszczoły, kleszcze, osy, meszki, muszki owocówki – to tylko niektóre z owadów, które zagrażają maluchowi przebywającemu na świeżym powietrzu. Ich ugryzienia nie są zazwyczaj groźne, ale mogą napędzić wiele strachu i bólu. Należy na nie szybko reagować, by przeciwdziałać ewentualnym powikłaniom.

Ukąszenie kleszcza

O ukąszeniu przez kleszcza piszemy na pierwszym miejscu, ponieważ jest to najniebezpieczniejszy owad. Jego ugryzienie nie boli, sam kleszcz jest maleńki, ale może wyrządzić wiele złego.

Gdy kleszcz ugryzie, należy go usunąć jak najszybciej. Im krócej przebywa wgryziony w ciało, tym mniejsze jest prawdopodobieństwo zakażenia chorobami odkleszczowymi. Pajęczaka należy usunąć w całości. Można zrobić to za pomocą pęsety lub specjalnych przyrządów, które można kupić w aptekach. Warto mieć ich kilka w domu. Gdy w ciele został jakikolwiek fragment kleszcza, należy go usunąć za pomocą jałowej igły. Miejsce ugryzienia należy zdezynfekować. Obserwuj je uważnie przez najbliższe tygodnie. Jeżeli wystąpi rumień wędrujący lub jakiekolwiek objawy pogorszonego samopoczucia u dziecka, niezwłocznie udajcie się do lekarza.

Ukąszenie osy

Osa podczas żądlenia nie zostawia w ciele osoby ugryzionej żądła, nie ma więc konieczności jego wyciągania. Należy zaobserwować czy nie występuje reakcja uczuleniowa na jad owada. Jeśli dziecko jest alergikiem, miejsce ugryzienia zacznie szybko puchnąć, maluch może mieć trudności z oddychaniem, pojawi się wysypka. W tym przypadku należy dziecko jak najszybciej zawieźć do najbliższego szpitala. Jeżeli nie ma ryzyka reakcji alergicznej, miejsce użądlenia obłóż wacikiem zanurzonym w occie lub w soku z cytryny. Ich kwaśny odczyn zneutralizuje jad. Następnie zrób okład z lodu, który pomoże w szybkim ustąpieniu opuchlizny.

Ukąszenie pszczoły

Ukąszenie pszczoły wymaga wyciągnięcia ze skóry malucha żądła, które pszczoła zostawiła. Podobnie jak w przypadku ukąszenia osy opisanego powyżej, ważne jest zaobserwowanie czy nie występuje reakcja uczuleniowa. Jeśli nie, zastosuj na ugryzione miejsce okład z cebuli lub rozgniecionego ząbka czosnku.

Ukąszenie meszki

Ugryzienia meszek są wyjątkowo dotkliwe. Pozostawiają na skórze bolesny obrzęk i malutkie czerwone ślady. Należy nałożyć na nie okład z cebuli. Dobrze sprawdzi się również papka z sody oczyszczonej albo wapna lub przecieranie rany octem.

Ukąszenie pająka

Ukąszenie pająka przypomina zarówno wizualnie, jak i jeśli chodzi o stopień bólu ugryzienie osy. W Polsce na szczęście nie ma pająków, których jad mógłby wyrządzić poważniejszą szkodę, niemniej jednak samo ugryzienie może być dosyć bolesne i powodować puchnięcie zranionego miejsca. Należy przemyć je octem lub cytryną – powinno to zmniejszyć ból.

Ukąszenie szerszenia

Chociaż większość ludzi bardzo boi się szerszeni i panuje przekonanie, że ugryzienie trzech z nich powoduje natychmiastową śmierć, to prawda jest taka, że ugryzienie przez szerszenia nie jest dużo groźniejsze niż ukąszenie pszczoły. Podobnie należy postępować w przypadku ugryzienia tych dwóch owadów – trzeba usunąć żądło, a na ugryzione miejsce należy przyłożyć okład z cebuli lub rozgniecionego ząbka czosnku.