dysplazja stawów

Szerokie pieluchowanie to sposób nakładania pieluszki niemowlęciu. Ma ona za zadanie podtrzymywanie stawów biodrowych dziecka we właściwej pozycji, jeżeli malucha dotknęła dysplazja stawów biodrowych.

Dysplazja stawów biodrowych u niemowląt

Szacuje się, że dysplazja stawów biodrowych u niemowląt dotyka nawet 10% dzieci. Schorzenie to polega na złym dopasowaniu kości udowej do panewki stawu biodrowego. Panewka może być zbyt krótka lub głowa kości udowej ma niepasujący do niej kształt.

Dysplazja stawów biodrowych nie jest możliwa do wykrycia przed narodzeniem dziecka. Nie ma żadnych badań, które by mogły ją potwierdzić, nie widać jej również na obrazie USG. Wszystkie maluchy są badane tuż po narodzinach pod kątem tej nieprawidłowości. Lekarz sprawdza czy dziecko w prawidłowy sposób odwodzi nóżki na bok. Jeżeli robi to niesymetrycznie lub podczas tego ruchu słychać dźwięk przypominający klikanie, oznacza to, że głowa kości udowej prawdopodobnie wyskakuje ze stawu. Oprócz charakterystycznego dźwięku, przeskakująca główka daje również się wyraźnie wyczuć. Nieprawidłowość ta może być jednostronna, ale przeważnie zła budowa występuje w obydwu stawach biodrowych jednocześnie.

Dysplazja stawów biodrowych u dzieci: przyczyny

Ortopedzi zgadzają się z tym, że dokładne mechanizmy powodujące nieprawidłowości w budowie stawów biodrowych nie są dokładnie zbadane. W drugim trymestrze ciąży, gdy układ kostny się kształtuje, stawy biodrowe dojrzewają w sposób nieprawidłowy. Podejrzewa się, że jest to przypadłość dziedziczna. Jeżeli dotknęła ona rodziców lub rodzeństwo maluszka, to z dużą dozą prawdopodobieństwa również nowy członek rodziny będzie miał nieprawidłowo zbudowane stawy.

Przyczyn tego zjawiska doszukuje się również u dzieci, które były ułożone miednicowo podczas porodu. Ta pozycja malucha wymusza niekomfortową pozycję nóżek, która może powodować nadmierne rozciągnięcie elementów stawów biodrowych. Problem pogłębia się, jeśli dziecko jest duże – wówczas ma jeszcze mniej miejsca. Kości noworodka nie są zbyt mocno uwapnione, przez co są wciąż bardzo plastyczne. Tworząca je chrząstka łatwo ulega odkształceniu.

Nieprawidłowa budowa stawów znacznie częściej dotyka dziewczynki niż chłopców. Dzieje się tak z powodu hormonu nazywanego relaksyną. Organizm matki produkuje go w zwiększonych ilościach w ostatnich tygodniach przed porodem. Powoduje on, że jej kości i wiązadła oraz stawy stają się bardziej plastyczne. Dzięki temu kości miednicy z łatwością rozstępują się i dziecko swobodnie przychodzi na świat. Niestety, organizm malutkiej dziewczynki nie pozostaje na ten hormon obojętny. Również jej kości mogą zmięknąć, co skutkuje nieprawidłowościami w budowie stawów, również biodrowych.

Dysplazja stawów biodrowych: leczenie

Wdrożenie odpowiedniego leczenia nieprawidłowo zbudowanych stawów może zalecić jedynie lekarz ortopeda. Zazwyczaj zaczyna się od wymuszenia na maluchu przyjmowania ułożenia, w którym jego nóżki są szeroko rozstawione na boki. Pomaga w tym pozycja, gdy maluszek leży na brzuszku, a jego nóżki są podkulone w naturalny sposób, jak u małej żabki. Powinien w niej spędzać kilka godzin dzienne.

Szerokie pieluchowanie jest kolejną metodą, która ma za zadanie pomoc w przywróceniu bioderkom dziecka właściwego ułożenia. Polega na założeniu dziecku dwóch pieluch tetrowych, które złożone są w prostokąt. Następnie na nie nakłada się trzecią pieluchę, która jest złożona w trójkąt. Całość tworzy konstrukcję, która podtrzymuje nóżki dziecka szeroko rozłożone, niezależnie od tego czy leży ono na brzuszku czy na pleckach. Należy jednak pamiętać, by szerokiego pieluchowania nie stosować bez zalecenia lekarza, ponieważ bez odpowiedniej wiedzy można pogorszyć sytuację. Nie należy również w taki sposób zakładać pieluszki dzieciom niemających problemów ze stawami biodrowymi. Do ich prawidłowego rozwoju konieczna jest możliwość wykonywania nieograniczonych ruchów.

Jeżeli kładzenie maluszka na brzuchu ani szerokie pieluchowanie nie wywołują żadnych zmian w ciągu dwóch-trzech miesięcy, ortopeda może podjąć decyzję o konieczności zastosowania aparatu nakładanego na nóżki dziecka. Stosuje się go również przy dużej dysplazji stawów, która grozi wypadnięciem kości z panewki. Aparacik powoduje ustawienie stawów biodrowych we właściwej pozycji, dzięki czemu ich kondycja szybko się poprawia. W czasie jego noszenia karmienie dziecka czy przewijanie może być nieco utrudnione. Jeśli karmisz piersią, wypróbuj pozycję leżącą. W żadnym wypadku nie rezygnuj jednak z zakładania aparatu. Gdy zastosujesz się do wskazówek specjalisty, leczenie może być ukończone nawet w ciągu paru tygodni. Efekty będą tym lepsze, im niemowlę jest młodsze, dlatego nie wolno ignorować wskazań lekarzy podczas wypisu ze szpitala po porodzie, które dotyczą daty pierwszej wizyty u ortopedy.

Jeżeli zostanie u dziecka zdiagnozowana dysplazja stawów biodrowych, nie należy jej ignorować. Jeśli występuje nieprawidłowość jedynie jednego stawu, dziecko będzie utykać, gdy zacznie chodzić. Gdy uszkodzone są obydwa – dziecko będzie chodziło jak kaczuszka, z pupą mocno wypiętą do tyłu. Szybko doprowadzi to do deformacji sylwetki i wad postawy, a nawet do trwałego skrzywienia kręgosłupa.