Domowe sposoby na zwalczanie przeziębień i chorób cieszą się nadal dużą popularnością. Nierzadko pomagają uniknąć antybiotyku i skutecznie pomagają pozbyć się męczących dolegliwości.

W przypadku chorób górnych dróg oddechowych niezastąpione są inhalacje. Nie tylko pomagają zwalczyć uciążliwy katar, ale pomagają oczyścić zatoki. Są również pomocne przy zapaleniach oskrzeli, a nawet i zapaleniach płuc.

Inhalacje wodą z solą

Najprostszą metodą na domowe inhalacje jest użycie gorącej wody i zwykłej soli kuchennej. Z powodzeniem mogą one zastąpić inhalacje z wody morskiej, której dostępność jest mocno ograniczona. Można co prawda kupić jej roztwory, ale nie należą one do najtańszych.

Inhalacja wodą z solą jest banalnie prosta. Należy zagotować wodę, wystarczy pół litra. Wsyp do niej 2 czubate łyżeczki soli kuchennej i wymieszaj do rozpuszczenia. Nie dodawaj więcej soli, ponieważ zbyt duże jej stężenie w parze wodnej może podrażnić delikatne błony śluzowe dróg oddechowych.

Sprawdź także: Jaki inhalator dla dziecka wybrać? >>

Nachyl się nad przygotowanym roztworem, a głowę nakryj ręcznikiem, kocem lub nawet swetrem. Wdychaj głęboko parę – najpierw nosem i wypuszczaj ustami, a następnie na odwrót: zasysaj powietrze ustami i wypuszczaj nosem. Uważaj przy tym, by nie pochylać się nad naczyniem z gorącą wodą zbyt nisko, ponieważ para tam ma wyższą temperaturę i łatwo o poparzenie.

Do roztworu wody z solą można dodać kilka kropel olejku eukaliptusowego lub miętowego. Efekt takiej parówki będzie jeszcze lepszy. Inhalacja powinna trwać około 10-15 minut, lecz nie dłużej. Uważaj jeśli masz problem z rozszerzonymi naczynkami – wtedy ten zabieg nie jest dla Ciebie wskazany. 

Inhalacje sprawiają, że wydzielina zalegająca w górnych drogach oddechowych się rozrzedza. Dzięki temu łatwiej oczyścić nos lub zatoki czy odkrztusić ją z płuc. Dodatkowo inhalacja nawilża przesuszoną śluzówkę.

Jak inhalować małe dziecko? 

Inhalacje dzieci nie należą do najłatwiejszych zadań. W przypadku tych całkiem malutkich dobrym wyjściem są specjalne inhalatory. Jest to pojemniczek połączony z maseczką, którą zakłada się dziecku na twarz, tak by zakryła usta i nosek.

Starsze dzieci można inhalować tradycyjną metodą, ale zazwyczaj brzdącowi zaczyna się to nudzić już po paru minutach. Zaczyna się niecierpliwić i wiercić, a próby przymuszenia go, by dokończyć zabieg kończą się w końcu ostrym protestem i płaczem. Wyjściem może być stworzenie w łazience prawdziwej sauny. Maluch podczas kąpieli świetnie nawilży swoje błony śluzowe, a wydzielina się rozrzedzi.

Zdjęcie główne: Nokaut.pl