Maluch przygotowuje się do rozłąki z mamą od urodzenia, głównie przez stopniowe usamodzielnianie się. Są jednak dzieci, którym rozstania przychodzą trudniej niż innym. To, czy smyk żegna się z mamą płaczem, czy z uśmiechem, zależy od wielu czynników.
● WIEK I DOŚWIADCZENIE
Im młodsze dziecko, tym bardziej odbiera pożegnanie jako rozłąkę na zawsze. Nie doświadczyło jeszcze wielu rozstań, a więc i powrotów.
● POJMOWANIE CZASU
Dla dorosłych codzienne pożegnania to nic wielkiego. Maluch nie rozumie, ile to jest 10 minut, a kwadrans może być wiecznością.
● CHARAKTER
Są dzieci z natury wrażliwsze od innych. Płaczą nad biedronką, która odfrunęła. Nic więc dziwnego, że tak trudno znoszą pożegnania z mamą.
● SAMODZIELNOŚĆ
Malec, który nie potrafi sam zjeść zupy i nie wie, w co się bawić, bo zawsze we wszystkim pomagała mu mama, bez niej poczuje się zagubiony.
Dojrzewanie do rozłąki
Fakt, że maluch protestuje podczas rozstań, nie oznacza, że powinnaś mu ich oszczędzać. Im wcześniej przyzwyczaisz do nich dziecko, tym naturalniej je przyjmie.
● NIEMOWLĘ
Bardzo potrzebuje bliskości, bo nie byłoby w stanie samo sobie poradzić. Jeśli zajmuje się nim ktoś czule, rozstania z mamą znosi dość dobrze. Lepiej będzie i dla niej, i dla dziecka, jeśli nie zdecyduje się na rozstanie, gdy ono ma pół roku. W tym czasie po raz pierwszy pojawia się u niego lęk separacyjny, czyli dotyczący rozstania z mamą. Maluch nie wie, że mama jest odrębną osobą. Ale mniej więcej półroczne dziecko zaczyna badać twarz mamy – wkłada palec do jej oka, nosa, buzi, ciągnie za włosy. Kiedy kończy 6–7 miesięcy coraz większa ruchliwość, koordynacja ruchowa i ciekawość sprzyjają poznawaniu świata. To dobry moment na krótkie rozstania. Dziecko interesuje się tym, co jest wokół, potrafi chwilę bawić się samo. Kiedy zacznie marudzić, nie musisz zaraz iść do niego. Te krótkie chwile spędzane osobno są ważne. Oczywiście nie powinnaś całkiem ignorować płaczu dziecka, ono musi mieć pewność, że zawsze przyjdziesz z pomocą.
● OKOŁO ÓSMEGO MIESIĄCA
Pojawia się lęk przed rozłąką z tobą, bo smyk zaczyna rozumieć, że mama i ono to nie to samo. Ten przełom nazywa się czasami kryzysem ósmego miesiąca. Jeśli jednak już wcześniej zostawiałaś niemowlę pod opieką dziadków, znacznie łatwiej będzie mu pogodzić się z twoimi wyjściami z domu.
● PO PIERWSZYCH URODZINACH
Drugi i trzeci rok życia to dobry moment do wydłużania rozstań. Maluch jest pochłonięty zdobywaniem świata i z większym spokojem znosi nawet wielogodzinną rozłąkę. Około 18. miesiąca życia pojawia się drugi okres wzmożonego lęku separacyjnego. Świadczy o prawidłowym rozwoju malca.
● TRZYLATEK
Zaczyna sobie zdawać sprawę, że gdy wyjdziesz z domu, to dla niego coś się zmieni: inaczej będzie pocieszany, inną bajkę przeczyta mu babcia... Jeśli do tej pory dziecko rzadko zostawało pod opieką innych, zaczyna się bać: „Mama była zawsze ze mną i było bardzo dobrze, więc nie chcę niczego zmieniać”. Podsumowując. Lepiej, gdy mama wcześniej (czyli w okresie niemowlęcym) przyzwyczai dziecko, że wychodzi, ale zawsze wraca albo zdecyduje się na pójście do pracy, kiedy dziecko ma około roku.
WALCZMY ZE STEREOTYPAMI
JOANNA HEIDTMANN psycholog
Powrót do pracy powoduje, że kobieta jest zwykle rozdarta pomiędzy obowiązkami domowymi a zawodowymi. Dlatego nie potrafi dobrze skupić się na bieżących zadaniach. Myślami wciąż ucieka do swego dziecka (co ono teraz robi? ile zjadło? czy dobrze śpi? czy nie płacze?) Miewa również trudności z przystosowaniem się do nowego rozkładu dnia. Bywa rozdrażniona, niepewna, niezdecydowana i roztargniona. Na co warto wtedy liczyć?
● POMOC BLISKICH
Ważne jest, żeby młoda mama dała sobie prawo do takiego rozdwojenia. To zupełnie normalne. Zanim przyzwyczai się do nowego życia, miną przynajmniej dwa miesiące. Ważne też, aby szczerze porozmawiać o swoich kłopotach z partnerem, który powinien być dla nas oparciem. Nieoceniona w takich sytuacjach jest też pomoc babci czy kogoś innego z rodziny. Świadomość, że dziecko jest w dobrych rękach to podstawa spokoju mamy.
● ZROZUMIENIE W PRACY
Od szefa w biurze raczej nie powinnyśmy oczekiwać zbytniej empatii. Dlatego warto, żeby i on wiedział, że nasze kłopoty są jedynie przejściowe. Najlepiej po prostu szczerze z nim o tym pomówić. To zwykle działa.
CZEKAMY NA WASZE LISTY LUB MAILE
PISZCIE NA ADRES:
ul. Wynalazek 4
02-677 Warszawa
rodzice@gjpoland.com.pl






Jeśli oferty pracy pojawiające się na rynku nie są dla Ciebie odpowiednie, szukasz czegoś ambitnego w rozwijającej się firmie za niebanalne pieniądze to świetnie trafiłeś. Energa S.A. poszukuje właśnie takiej osoby, która dodatkowo ma pomysł na rozwój elektronicznego Biura Obsługi Klienta. Jeśli jesteś zainteresowany daj nam znać na: http://www.energa.pl/konkurs Autor najlepszej oferty zostanie nagrodzony propozycją umowy z rozwijającą się firmą.
http://www.youtube.com/watch?v=pteQtalxJFc
(2 Komentarze)