Zimowe wyjazdy

W podróż zimą

Prześlij dalej Drukuj
Zimowe wyjazdy: W podróż zimą

fot. Shutterstock

Jechać czy nie?

Maluch tuż przed wyjazdem złapał katar i zastanawiacie się, czy nie lepiej zostać w domu? Jeśli to tylko lekkie przeziębienie – nie trzeba rezygnować. Lepiej jednak, żeby w przeddzień planowanej podróży jeszcze zbadał go pediatra. Czasem zdarzają się bowiem infekcje przebiegające nietypowo. Nawet przy zapaleniu płuc dziecko może tylko lekko pokasływać.

Dobrze byłoby zrobić przegląd samochodu, a już przynajmniej sprawdzić ciśnienie w oponach oraz upewnić się, że jest w aucie koło zapasowe. Jeśli masz w ubezpieczeniu pomoc assistance, koniecznie zabierz numer telefonu do operatora. Zawczasu też zatankuj i... naładuj komórkę. Może się przydać. Przepisy mówią, że dziecko musi podróżować w foteliku stosownym do jego wzrostu i wagi. Dla niemowlaków przeznaczone są dwa modele: od 0 do 9 kg i od 0 do 13 kg. Każdy powinien spełniać międzynarodowe normy bezpieczeństwa (mówi o tym naklejka informująca o zgodności z unijną normą ECE R44/03). Fotelik trzeba przymocować w aucie pasami tak, żeby się nie poruszał, a dziecko musi być dodatkowo zapięte pasami fotelika. Gdy fotelik jest na przednim siedzeniu (wyłącznie tyłem do kierunku jazdy!), poduszka powietrzna obowiązkowo musi być wyłączona. Jeżeli to niemożliwe, dziecko musi jechać z tyłu. Torbę z akcesoriami przydatnymi w podróży powinnaś mieć w zasięgu ręki. Ważne jest również, żeby nic ciężkiego nie leżało na tylnej półce samochodu, bo w razie gwałtownego hamowania mogłoby spaść na dziecko. Jego fotelik lepiej ustawić po nienasłonecznionej stronie auta, aby ostre zimowe słońce nie świeciło dziecku prosto w oczy.

 

◗Trasa bez tajemnic

Dokładnie przemyśl drogę. Czasami lepiej zrobić objazd, niż ryzykować utknięcie w korku pośrodku miasta lub złapać gumę, jadąc „skrótem”, lecz za to drogą gorszej jakości. Warto poszperać w internecie, choćby na forach, żeby dowiedzieć się, gdzie są uciążliwe remonty i jak ich uniknąć. Jeżeli wybieracie się gdzieś po raz pierwszy, koniecznie zabierzcie atlas samochodowy. Można też wydrukować szczegółowy opis trasy z internetu.

 

 

fot. EastNews

Jeśli nie chce siedzieć w foteliku

Zadbaj o wygodę dziecka. Upewnij się, że ma wystarczająco dużo miejsca na nogi i ręce. Nowe, atrakcyjne zabawki przymocowane do pasów zwykle zachęcają malca do siedzenia w foteliku. Starszemu dziecku pokazuj widoki za oknem. Przekonaj, że siedząc wyżej, łatwiej dostrzec coś ciekawego. Zachęcaj do drzemki. Dobrym pomysłem jest zabranie misia podróżnika. Niech czeka na dziecko przypięty pasami w samochodzie.

◗Planuj podróż

 

Najlepiej ruszyć w drogę wcześnie: wtedy jest szansa, że maluch prześpi część podróży, a wy unikniecie korków. Poza tym jeszcze za dnia dotrzecie na miejsce. Nocą jest trudno i niebezpiecznie poruszać się po ośnieżonych i oblodzonych drogach. Ruch wprawdzie mniejszy, lecz i kierowcy bardziej zmęczeni. A ponadto przy świetle samochodowej lampki niełatwo zrobić coś przy dziecku. Rzeczy niezbędne do jego „obsługi” warto zgromadzić w zasięgu ręki, by w czasie jazdy nie odpinać pasów bezpieczeństwa. Najlepiej przyjąć zasadę: dopóki maluch śpi – jedziemy. Z tego powodu lepiej zatankować zawczasu, żeby nasz śpiący szkrab nie rozbudził się akurat na stacji benzynowej i nie marudził nam przez kolejne godziny. Postoje trzeba zaplanować na karmienie i zmianę pieluszki. Warto się wtedy zatrzymać na dłużej, również po to, żeby rozprostować nogi i dobrze przewietrzyć samochód.

fot. Shutterstock

◗Co zabrać?

Wszystko, co może być potrzebne dziecku w czasie kilkugodzinnej jazdy. Do przewijania: pieluszki, wilgotne chusteczki do pupy, krem przeciw odparzeniom, torebki na śmieci, podróżny przewijak albo pieluchę z tetry, żeby osłonić siedzenie auta. Do karmienia: parę wysterylizowanych butelek i smoczków, butelkę przegotowanej wody i mleko modyfikowane do przygotowania mieszanki, wodę do płukania butelek po karmieniu, ściereczki do ich wytarcia, butelkę z piciem dla małego pasażera. Możesz też zabrać podgrzewacz samochodowy i termos z gorącą wodą. Zawsze przydają się ciuszki na zmianę i zapas chusteczek higienicznych. Starszakowi spakuj przekąski (np. małe kanapki, pokrojone owoce). Warto też wziąć zabawki, żeby malec za bardzo nie nudził się w podróży. Dla niemowlęcia np. grzechotkę, którą można przymocować do fotelika, dla starszych – misie, lalki, bajki do słuchania, itp. Nie bierzcie za to do samochodu kredek i innych ostrych czy twardych przedmiotów – są niebezpieczne w razie hamowania.

 

 

UWAGA!
Samochodem czy pociągiem?

Z niemowlęciem lepiej nie ruszać w drogę pociągiem: przeciąg, duża liczba ludzi, wszystko to może spowodować, że dziecko złapie infekcję. Zdecydowanie lepszy jest samochód. Warto tak zaplanować podróż, by maluch spał w czasie jazdy. Trzeba też pomyśleć o postojach i posiłkach.

◗Jak wybrać kwaterę

 

Na urlop z malcem nie musicie szukać ekskluzywnego hotelu, ale zatłoczone schronisko też nie będzie dobre. Lepiej unikać tłumów, bo maluch łatwiej może złapać infekcję. Jeden warunek jest konieczny: w miejscowości, do której się wybieracie (lub w jej pobliżu), powinien być pediatra i apteka. Sprawdźcie to, nim zdecydujecie się na pobyt w tym miejscu. Poza tym – poszukując kwatery – warto wypytać, czy jest przystosowana do pobytu z dzieckiem. Po pierwsze, o sprawy związane z higieną: czy dostaniecie do wyłącznej dyspozycji łazienkę, czy aby nie ma przerw w dostawie ciepłej wody oraz czy można zrobić pranie. Po drugie – o jedzenie. A więc: czy będzie można zamówić dziecku specjalne posiłki albo kupować mu połówki porcji, czy jest tam kuchnia, w której można coś ugotować samemu? Ważne są też udogodnienia: podjazd dla wózka, winda, przechowalnia sprzętu, czy wreszcie specjalne łóżeczka i krzesełka dla maluchów. I wreszcie – towarzystwo. Czy spotkacie inne rodziny z dziećmi? Wtedy będzie weselej!

Jechać czy nie? Maluch tuż przed wyjazdem złapał katar i zastanawiacie się, czy nie lepiej zostać w domu? Jeśli to tylko lekkie przeziębienie – nie trzeba rezygnować. Lepiej jednak, żeby w przeddzień planowanej podróży jeszcze zbadał go pediatra. Czasem zdarzają się bowiem infekcje przebiegające nietypowo. Nawet przy zapaleniu płuc dziecko może tylko lekko pokasływać.

Dodaj artykuł do

  • Wykop
  • Gwar
  • facebook
 
Napisz komentarz

Imię / Nick
e-mail

Komentarz (maks. 1000 znaków)

Dodaj zdjęcie (opcjonalnie)


Wpisz prawidłowy adres e-mail. Nie będzie on widoczny na naszej stronie. Aby uniknąć nadużyć, wyślemy do ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym. Kliknij w niego, aby opublikować swój komentarz.



Community

Miesięcznik "Rodzice"

Polecamy najnowszy numer miesięcznika Rodzice.

Życzymy przyjemnej lektury.


Miesięcznik polecany przez Polskie Towarzystwo Pediatryczne




rodzice.pl na Facebooku




Webstar 2009