Do świąt nie da się dobrze przygotować w tydzień. Dwa to także za mało. Zacznij już teraz, a pośpiech nie popsuje wam atmosfery radosnego oczekiwania. I wszystko będzie dopięte na ostatni guzik.
WSPÓLNE PRZYGOTOWANIA
Choinka naturalna czy sztuczna? Duża, mała czy średnia? Jakie ozdoby będą bezpieczne dla dziecka? Jak zorganizować wielkie porządki i pieczenie smakołyków, gdy dziecko wciąż kręci się pod nogami? Podpowiadamy, jak krok po kroku zorganizować tych kilka niezwykłych dni.
◗Zanim zrobisz zakupy – zaplanuj
Choinka powinna być stabilna, w przeciwnym razie nawet niewielka, może zrobić dziecku krzywdę. Dlatego przywiąż do choinki porządne sznurki, którymi przymocujesz ją do ściany (w ścianę wbij haczyki). Dobrym rozwiązaniem jest ciężka, wypełniona ziemią lub piaskiem donica. Zdecydowanie lepiej jest też postawić drzewko na podłodze niż na stoliku, z którego maluch mógłby je niechcący strącić. Jeśli masz szklane bombki, niech poczekają aż malec podrośnie.

Fot. Shutterstock
Tymczasem zastąp je plastikowymi. Dla malucha nie ma nic bardziej ekscytującego, jak przeglądanie się w bombkach i chwytanie ich z całej siły, by sprawdzić, czy są miękkie. Koniecznie schowaj przewody od lampek. Na drzewku umieść je bliżej pnia, a zwisające kable ukryj w specjalnej osłonce. Zrezygnuj z ozdób typu sztuczny śnieg. Dziecko może zechcieć spróbować, jak smakuje. Planując nakrycie stołu, zapomnij o obrusie, który zwykle służy małym dzieciom do podciągania się, oraz ze świec (wymagają one niezwykłej czujności dorosłych, a o to podczas takich imprez, trudno).
◗Włączmy malca w wielkie porządki
Z niemowlaka raczej będziesz miała marny pożytek. Ale już dwuletni malec chętnie sięga po akcesoria, którymi posługują się rodzice. Dla niego największą atrakcją jest udział w prawdziwym, „dorosłym” sprzątaniu. Pozwól się naśladować. Kiedy czyścisz meble, daj mu drugą ściereczkę i poproś o wytarcie kurzu z dolnych półek. Podpowiadaj, posługując się prostymi poleceniami: „Na podłodze leży papierek, podnieś go proszę”. A gdy dziecko ma już go w dłoni, podpowiedz: „Wrzuć go do kosza”. Zapału do sprzątania wystarczy maluchowi zapewne na parę minut, ale na początek to wystarczy. Z przedszkolakiem możesz już podzielić się obowiązkami. Jego dłonie są coraz bardziej precyzyjne i malec wprost uwielbia zakręcać, wrzucać, zamykać. Wykorzystaj fakt, że umie już liczyć i chętnie się tym popisuje. Poproś , by zobaczył, ile minut zostało do końca prania albo czy słoiki z bigosem są zakręcone.
◗W kuchni – nastrój i ćwiczenie rączek

Fot. Shutterstock
Zapach smażonej ryby, grzybów, bakalii czy maku to coś, co dziecko zapamięta na całe życie. Pozwól mu zatem uczestniczyć w kulinarnych przygotowaniach. Również dlatego, że właśnie w kuchni czeka malca solidna porcja gimnastyki (a przecież podczas przedświątecznych przygotowań nie masz czasu na długie zabawy). Wałkowanie ciasta to dla dziecka trening mięśni ramion i barków. Lepienie (np. pierogów) i ugniatanie rozwija drobne mięśnie. Wyrównuje napięcie mięśni, które jeszcze u przedszkolaków bywają słabsze lub nadmiernie napięte. Wycinając foremką kształty malec nauczy się panować nad płynnością ruchów.
◗W czym mamy powitać święta
O tym, w co ubierzecie się w kolejne świąteczne dni, warto pomyśleć już teraz. Niech będzie odświętnie, ale przede wszystkim wygodnie. Dzieci lubią, gdy mama i tata usiądą z nimi pod choinką, albo nawet położą na podłodze, by podziwiać nową kolejkę. Zrezygnuj ze strojenia dziecka w falbany, obcisłe spodenki, lakierki. W zwykłej bluzeczce też będzie najpiękniejsze na świecie.
DZIECI PYTAJĄ O... MIKOŁAJA

Fot. Shutterstock
◗ Czy to jest ten sam Mikołaj, który przychodził do babci? To ile on ma lat? Na takie pytania najlepiej jest odpowiadać: „Mikołaj pilnie strzeże swoich tajemnic. Gdyby ludzie je poznali, mogliby mu przeszkadzać w pracy. Poza tym każdy ma jakieś sekrety, ty i ja też, prawda?”.
◗ Jak on wejdzie do domu, przecież nie mamy komina? A czy pies na podwórzu go nie ugryzie? Mikołaj jest bardzo mądry i sprytny. Znajdzie sposób, by sprawić radość grzecznym dzieciom.
◗ Jak on wejdzie do domu, przecież nie mamy komina? A czy pies na podwórzu go nie ugryzie? Mikołaj jest bardzo mądry i sprytny. Znajdzie sposób, by sprawić radość grzecznym dzieciom. ...MIKOŁAJA Czemu widziałem go w parku, w przedszkolu, a potem jeszcze kilku w sklepie? Ilu jest naprawdę Mikołajów? Spróbujmy tak: „Prawdziwy Mikołaj jest jeden. Ale ludzie czasem się za niego przebierają, żeby dzieciom było weselej. I żeby przypominali wszystkim, że idą święta”.
CZAS OCZEKIWANIA

Fot. Shutterstock
Każdy rodzic chciałby, aby ich pociechy jak najdłużej wierzyły w Świętego Mikołaja. To właśnie oczekiwanie na tę magiczną postać, która pojawia się w domu z prezentami sprawia, że dzieci zwykle nie mogą doczekać się świąt Bożego Narodzenia.
CZY WIARA W MIKOŁAJA JEST POTRZEBNA NASZYM POCIECHOM? Oczywiście! Dzieciństwo trwa dopóki wierzymy, że nasi rodzice są najwspanialszymi ludźmi na świecie, a kolorowe paczuszki pod choinkę podrzuca przybysz z Laponii. Zadbajmy o to, by ten wyjątkowo magiczny czas trwał u naszych dzieci jak najdłużej. Dzięki temu będą miały piękne wspomnienia.
JAK SPRAWIĆ, BY DZIECKO WIERZYŁO W MIKOŁAJA? Do momentu, gdy malec nie przyniesie z przedszkola przerażającej wiadomości, że Mikołaj nie istnieje, starajmy się jak najskuteczniej pozorować jego przedświąteczną działalność – namawiajmy na pisanie i „wysyłanie” listów, zostawiajmy ślady butów na balkonie, uchylone okno. Zadzwońmy do drzwi, gdy maluszek się kąpie i udawajmy, że rozmawiamy ze Świętym. Niech jak najdłużej trwa magia Mikołaja!
A CO ZROBIĆ, GDY DZIECKO ZAPYTA WPROST, CZY MIKOŁAJ ISTNIEJE? Powiedzmy prawdę. Że Święty Mikołaj mieszka w Laponii i jest tylko jeden, a dzieciaków czekających na prezenty są miliony. Dlatego właśnie Mikołaj wysyła do pracy swoich pomocników, którym czasem zsuwają się czapki i odpadają brody. Prosi też rodziców, by doradzili mu i pomogli wybrać najpiękniejszy prezent dla ich dziecka. To nie znaczy, że nie istnieje, tylko że jest bardzo zajęty. Można też wyjaśnić przedszkolakowi, że obdarowywanie bliskich to zwyczaj wprowadzony przez Świętego Mikołaja, który swój majątek rozdał biednym.
Autor: Edyta Żółtowska-Górska
Źródło: Rodzice 12/09



Dodaj artykuł do…