Nagrody Darwina przyznawane są osobom, które przez swoją bezmyślność straciły życie. O ile w ich przypadku nieodpowiedzialność szkodzi tylko im samym, o tyle przez nierozważnych rodziców mogą ucierpieć bezbronne dzieci.

Zamość, sobota, pierwszy słoneczny dzień tej wiosny, ZOO. Tłumy rodziców wraz z dziećmi spacerują między wybiegami. Jeden z nich dostrzegł drapieżne surykatki. (Nie)stety zwierzęta te wyglądają bardzo niegroźnie. W dodatku przypominają Timona z bajki „Król lew”. Dziecku było oczarowane ich widokiem. Co zrobił kreatywny tata, żeby jeszcze bardziej zadowolić malucha? Przełożył je przez ogrodzenie i wsadził na wybieg. Nie zdawał sobie sprawy (i z pewnością nie przeczytał tabliczki z ostrzeżeniem), że surykatki mają bardzo ostre zęby, którymi są w stanie przegryźć rękawicę spawalniczą. W przypadku ataku dziecko nie ma z nimi najmniejszych szans.

Całe szczęście obsługa ZOO była czujna, a zwierzęta nie wyczuły zagrożenia i nie zaatakowały. Pracownicy ZOO zrobili zdjęcie bezmyślnego taty i umieścili je na swojej facebookowej stronie. Fotografia ma być ostrzeżeniem dla innych nierozważnych rodziców. Według pracowników Zamojskiego ZOO średnio raz w roku trafia się tego typu przypadek.

Średnio raz w roku , czyli raz na około 200 tys zwiedzających trafia się "myślący inaczej". Zamojskie zoo odwiedził właś…

Opublikowany przez ZOO Zamość – "Ogród Zoologiczny im. Stefana Milera" na 6 maja 2017

Średnio raz w roku , czyli raz na około 200 tys zwiedzających trafia się „myślący inaczej”. Zamojskie zoo odwiedził właśnie dzisiaj. Nie pomagają tabliczki, zakazy i ostrzeżenia, którymi oblepione są ogrodzenia i klatki w zoo. Słodko wyglądające surykatki bez problemu przegryzają rękawicę spawalniczą swoimi ostrymi jak szpilki zębami. Dzięki Bogu jeżozwierze o tej porze spały jeszcze…. publikujemy ku przestrodze.
~pracownicy ZOO Zamość

Tożsamość nierozważnego taty nie została upubliczniona. Nie wiadomo także czy sprawa została zgłoszona do organów ścigania. Ojciec może zostać pociągnięty do odpowiedzialności za nieświadome narażenie życia dziecka. Trudno oceniać czy to by go czegoś nauczyło. Mamy nadzieję, że już sama publikacja tego zdjęcia „otworzyła mu oczy”.

Uważajcie na dzieci w tego typu przypadkach i miejscach. Tym razem nic się nie stało, ale bezmyślność taty mogła doprowadzić do tragedii. Kilka lat temu w Pittsburghu zginął dwuletni chłopiec. Mama posadziła go na ogrodzeniu zagrody dla dzikich psów z Afryki. Dziecko wyśliznęło się, wpadło do wybiegu i zostało rozszarpane.
Rok temu natomiast ofiarą nieodpowiedzialności rodziców padło zwierzę, a nie dziecko. Goryl z ZOO w Cincinnati został zastrzelony po tym, jak przez nieuwagę rodziców na jego wybieg wpadł czterolatek. Pracownicy bali się, że goryl zaatakuje chłopca.

[Zdjęcie główne: Facebook/ZOO Zamość]