Są najczęstszą przyczyną biegunek u niemowląt i małych dzieci. O rotawirusach słyszała każda mama, nawet jeśli akurat jej smyk nie przechodził takiej infekcji. Przerażające opowieści o niekończących się biegunkach, odparzonej pupie, a w skrajnych sytuacjach nawet konieczności pobytu w szpitalu, nie od dziś krążą wśród rodziców maluchów. Rzeczywiście, infekcja rotawirusowa może skończyć się hospitalizacją. Ale wcale nie musi. Bardzo wiele zależy od ciebie oraz od organizmu malca.
Zaczyna się typowo
Najbardziej narażone na atak rotawirusa są dzieci w wieku od 6. miesiąca do 3. roku życia. Im malec starszy, tym lepiej przechodzi tego typu infekcje. Choćby z tej przyczyny, że łatwiej nakłonić go do picia. A przy takich kłopotach najgroźniejsze bywa odwodnienie, ponieważ infekcję rotawirusową charakteryzują gwałtowne wymioty i biegunka – może pojawić się nawet 10 stolców na dobę. Są one wodniste, pieniste, tryskające, o wyjątkowo nieprzyjemnym zapachu i mogą zawierać niewielkie ilości śluzu. Zwykle towarzyszą im też niezbyt wysoka gorączka (około 38–38,5˚C) oraz bóle brzuszka. Warto dodać, że nie u każdego malucha infekcja przebiega ze wszystkimi tymi objawami. Dziecko może cierpieć np. tylko na biegunkę.
Bez lekarza ani rusz
Możesz sama poradzić sobie z rotawirusem, ale tylko w przypadku, gdy twoje dziecko ma więcej niż pół roku. Jeśli kłopoty dopadną mniejsze niemowlę, lepiej jak najszybciej pokazać je lekarzowi. Koniecznie powinnaś wezwać pediatrę także w sytuacji, gdy malec ma gorączkę powyżej 39˚C, obficie wymiotuje, dostrzeżesz w stolcu krew lub zauważysz objawy odwodnienia. Ten ostatni objaw jest bardzo niebezpieczny – jego charakterystyczne cechy to: zapadnięte ciemiączko, suche, karminowe usta, matowe oczy, płacz bez łez, brak mokrej pieluszki od trzech godzin (jeśli mamy do czynienia ze starszym dzieckiem – siusianie rzadsze niż co 6 godzin). Możesz też wykonać pewien test, by sprawdzić, czy maluch nie jest odwodniony: chwyć dwoma palcami skórę na brzuchu malca. Jeśli fałdka się nie rozprostowuje, to oznacza, że koniecznie musisz udać się do lekarza. Pamiętaj, rotawirus jest bardzo zaraźliwy, więc przede wszystkim postaw na profilaktykę.
Lepiej zapobiegać…

fot. Shutterstock
Na rynku jest dostępna szczepionka chroniąca przed rotawirusami. Trzeba za nią zapłacić (ok. 300 zł za dawkę, a konieczne są dwie lub trzy). Pierwszą maluch powinien dostać między 6. a 16. tygodniem życia. Aby uniknąć infekcji, staraj się też zachowywać podstawowe zasady higieny:
- na przewijaku w publicznej toalecie lub w przychodni zawsze rozkładaj pieluszkę tetrową lub flanelową, a dopiero na niej kładź dziecko;
- ucz starszaka, by mył ręce po każdej wizycie w toalecie i nie wkładał do buzi przypadkowych przedmiotów (zabawek w przedszkolu, kamyków na spacerze);
- zawsze przed obraniem dokładnie myj owoce i warzywa;
- karm piersią jak najdłużej.
Uważaj na odwodnienie!
Musisz zacząć działać natychmiast, by nie dopuścić do odwodnienia organizmu oraz powstania bolesnych odparzeń. Oto kilka rad, jak przetrwać atak rotawirusa:
➲ Zadbaj, by maluch dużo pił, choć nie będzie miał na to ochoty. Do ciebie należy nakłonienie go choć do kilku łyżeczek np. letniej przegotowanej wody, słabej herbatki niemowlęcej. Idealnie byłoby, gdyby smyk popijał tez dostępne w aptece napoje nawadniające (Gastrolit, HiPP Ors 200, Orsalit), które uzupełniają niedobory elektrolitów. Rób notatki – to pozwoli ci ustalić, ile maluch wypił. Zasada jest prosta – jeśli maluch będzie pił wystarczająco dużo – unikniecie szpitala.
➲ Zadbaj o dietę dziecka. Jeśli karmisz piersią, staraj się przystawiać malca jak najczęściej. W twoim mleku znajduje się laktoferyna, która pomoże maluchowi uporać się z biegunka. Nie zmuszaj dziecka do jedzenia. Możesz podać mu kleik ryżowy albo marchwiankę. Starszak może zjeść chrupki kukurydziane, bułkę lub to, na co ma ochotę. Ale w granicach rozsądku – nie podawaj dań ciężkostrawnych, owoców i soków klarownych oraz słodyczy.
➲ Podaj probiotyk (np. Enterol, Ido- Form Baby, Lacidolac, Dicofl or 30). Dobroczynne bakterie skracają czas trwania biegunek. Pamiętaj, by podawać je dziecku jeszcze przez 2 tygodnie po ustąpieniu biegunki. Najlepiej rozpuszczaj je w mleku lub letniej wodzie.
➲ Zadbaj o pupę. Odparzenia to kolejna rotawirusowa zmora. Najlepiej jeśli twój malec jak najwięcej czasu będzie spędzał bez pieluszki. Po każdej kupce dokładnie myj pupę malucha i kładź cienka warstwę kremu z cynkiem.






moja córka niedawno przechodziła infekcję rotawirusową, co skończyło sie pobytem w szpitalu, mała miała dodatkowo zapalenie ucha i bardzo gorączkowała.A gorączka i wymioty/biegunka bardzo szybko i łatwo odwadniają-trzeba wówczas już przy pierwszych objawach podawać przezde wszystkim odpowiedni nawadniacz-Orsalit, bo sama woda czy herbatka może już nie wystarczyć,gdyż w takiej sytuacji "wyłaczają" się w organiźmie pewne sposoby wchłaniania-stąd niezbędne elektrolity.I generalnie trzeba obserwować bardzo dziecko-jeśli jest ospałe, marudne, mało sika to trzeba szybko jechac do szpitala.Małe dzieci bardzo szybko się odwadniają.
(1 Komentarz)