Plamienie implantacyjne to najwcześniejszy objaw ciąży, który jest w stanie zaobserwować kobieta. Łatwo je przeoczyć i pomylić ze zwykłym okresem, ale podczas świadomego starania się o dziecko i wnikliwego obserwowania organizmu można zauważyć ten pierwszy sygnał wysyłany przez organizm, świadczący o tym, że właśnie zaczął się dziewięciomiesięczny pobyt maluszka w łonie przyszłej mamy.

Plamienie implantacyjne: kiedy?

Kiedy podczas owulacji uwalniane jest dojrzałe jajeczko i dojdzie do zapłodnienia, to kilka dni potrwa zanim dotrze ono do macicy. Zazwyczaj zajmuje to około czterech-pięciu dni. Gdy zarodek przywędruje jajowodem do macicy, znajduje sobie dogodne miejsce, by się zagnieździć. Podczas tego procesu może się zdarzyć, że zarodek uszkodzi jakieś naczynia krwionośne, które licznie znajdują się w ścianach macicy. Pęknięcie naczynka powoduje niewielkie krwawienie, które jest właśnie plamieniem implantacyjnym. Ma więc ono miejsce na około pięć dni po zapłodnieniu, czyli na około tydzień po owulacji.

Plamienie implantacyjne: jak wygląda?

Plamienie implantacyjne jest dosyć skąpe, zdecydowanie mniej obfite niż krwawienie miesiączkowe. Jeśli zadajesz sobie pytanie czy to plamienie implementacyjne czy okres, to z pewnością poznasz to nie tylko po ilości krwi, ale również po jej kolorze. Nie jest ona w kolorze żywej czerwieni, jak podczas okresu. Plamy krwi są ciemne, brązowawe lub brunatne. Nie ma też w nim skrzepów charakterystycznych dla miesiączki.

Plamienie implantacyjne często wiąże się z bólem brzucha. Nie jest on tak silny jak skurcze towarzyszące miesiączce. Ból przy plamieniu implantacyjnym opisywany jest raczej jako lekkie, tępe kłucie w podbrzuszu, które jest ledwo wyczuwalne i mija po kilku godzinach.

Plamienie implantacyjne trwa zazwyczaj nie dłużej niż jeden-dwa dni. Jeżeli się przedłuża powyżej trzech dni to konieczna będzie konsultacja z lekarzem ginekologiem.

Ciekawostką jest fakt, że plamienie implementacyjne występuje stosunkowo rzadko. Szacuje się, że dotyka zaledwie 20% ciężarnych kobiet.

Jak było w Waszym przypadku? Czy w ogóle wystąpiło i jeśli tak to jak u Was wyglądało plamienie implantacyjne?