|
Pamiętaj, że... |
Każda z nas odczuwa skutki kryzysu ekonomicznego w domowym budżecie. Dzieci to przecież nie tylko wielka radość, ale i olbrzymie wydatki. Z tym stwierdzeniem zgodzą się chyba wszystkie mamy. Jednak zamiast załamywać ręce i drżeć ze strachu pod koniec miesiąca, warto zacząć działać. To nieprawda, że nie uda ci się zaoszczędzić, kiedy masz niewiele pieniędzy w portfelu. Słynne powiedzenie bogatych Anglików mówi: pilnuj wydawanych pensów, a wtedy funty zaoszczędzą się same. Brzmi jak dewiza dusigrosza, ale w rzeczywistości tak nie jest. Oszczędzanie wcale nie musi kojarzyć się ze skąpstwem. W obecnych czasach to umiejętność, która staje się niezwykle modna i niezbędna.
MAŁE ZMIANY WIELKI EFEKT
Jeżeli zrobisz oszczędnościowy rachunek sumienia, okaże się, że całkiem sporo jedzenia, które kupujesz niemal każdego dnia, ląduje w śmietniku albo psiej misce. Nie jesteś w tym odosobniona. Z badań przeprowadzonych na zlecenie Federacji Polskich Banków Żywnościowych przez Instytut Millward Brown SMG KRC wynika, że dość często wyrzucamy jedzenie. Najczęściej w ten sposób pozbywamy się pieczywa (46 proc.), ziemniaków (41 proc.) i wędlin (31 proc.). Główną przyczyną marnowania pożywienia są zbyt duże zakupy (41 proc.), zła jakość produktu (29 proc.), przegapienie terminu przydatności (28 proc.) i niewłaściwe przechowywanie (27 proc.). Czas to zmienić! Kiedy dziecko zaśnie, usiądź z kartką papieru przy stole i... szczerze przyznaj sama przed sobą, które z produktów żywnościowych najczęściej lądują w waszym śmietniku. Gdybyś zamiast dwóch bochenków chleba kupiła tylko jeden, zapewne i tak by wystarczył na przygotowanie kolacji oraz śniadania dla całej rodziny.

fot. Shutterstock
Wiadomo, że każda z nas zwraca uwagę na jakość tego, co wrzuca do koszyka w sklepie. Ale czy rzeczywiście za każdym razem patrzymy także na cenę? Zdaniem psychologów jest ona dla nas istotna tylko, kiedy robimy duże zakupy typu pralka czy telewizor. Ale już wybierając mleko, mąkę czy olej, kierują nami przyzwyczajenia do konkretnej marki. Tymczasem nawet odrobinę tańsze masło (np. o 30 groszy) w skali miesiąca oznacza oszczędność nawet kilku złotych. Pamiętaj także, że w sklepikach osiedlowych produkty są zwykle dużo droższe niż w hipermarketach. Różnica na rachunku może wynosić nawet powyżej 10 zł przy dużych zakupach. Specjaliści szacują, że w supermarkecie możesz zaoszczędzisz nawet do 30 procent kwoty, którą na to samo wydałabyś w małym sklepie.
![]() fot. Shutterstock
Jak oszczędzać... ekologicznie: |
HIPERMARKET DLA TWARDZIELEK
Pomimo korzyści finansowych nie odwiedzaj supermarketów zbyt często. Wystarczy raz w tygodniu. Lepiej przed wyjściem z domu zrób listę niezbędnych produktów. I trzymaj się jej jak przykazań. Inaczej nieświadomie do dużego koszyka powrzucasz rzeczy, których wcale tak naprawdę nie potrzebujesz. Wiadomo, promocje kuszą, ale i mocno uszczuplają domowy budżet.
Najlepiej na zakupy do supermarketu nie wybierać się z dzieckiem. Jednak jest to trudne do wykonania. Musisz więc wykazać się sprytem. Zauważyłaś, że kiedy twój synek przekroczy próg centrum handlowego, zwykle robi się bardzo głodny i ma wielką ochotę na łakocie? Na wszelki wypadek, zanim wyjdziesz z domu, nakarm pociechę. Najedzony łakomczuch nie wrzuci ukradkiem smakołyków do koszyka. Ale pamiętaj, że spryt naszych dzieci nie zna granic. Zanim staniesz przy kasie – dokładnie przejrzyj zawartość wózka. Zwykle, kiedy wykładasz towar, machasz ręką i płacisz za batoniki, ciasteczka czy gumy do żucia, których nie kupiłaś. Będąc ze smykiem w hipermarkecie, zapewne nie raz usłyszysz także: „Mamo, chcę lalę, albo ten samochód”. Niestety, musisz zachować zimną krew. Odwróć uwagę malca od półki z zabawkami. Poproś, by pomagał ci wkładać produkty do koszyka, poszukał przecieru pomidorowego albo wybrał najlepszy biały serek dla tatusia. Nie udało się? Nie wpadaj od razu w panikę i weź przykład z innych mam. Skuteczną metodę mają Hiszpanki. Tam dziecko, które kładzie się na podłodze w sklepie i krzykiem domaga zabawki, na nikim nie robi wrażenia. Przeciwnie. Mama zostawia płaczącego malca (kontrolując sytuację) i... idzie dalej. Zanim się spostrzeże, dziecko biegnie za nią.
|
Swap party –hit dla mam Tym określeniem nazywa się imprezy, na których mamy wymieniają między sobą m.in. dziecięce ubranka. Moda na swap party przyszła do Polski z Ameryki. Szybko się przyjęła. Dlaczego? Bo rzeczy używane przestały być synonimem biedy. Nareszcie stały się trendy! Wpisz w wyszukiwarce internetowej hasło „swap party” oraz nazwę swojego miasta. To wystarczy, aby znaleźć informacje, gdzie i kiedy odbędzie się wymiana ciuszków. Co więcej – oprócz dużych imprez tego typu, modne stały się spotkania w nieco mniejszym gronie (np. w domu) zorganizowane przez koleżanki. Na pewno znasz inne mamy, które mają małe dzieci. Zaproponuj im swap party. Taka zabawa przyniesie ci potrójną korzyść. Pozbędziesz się rzeczy niepotrzebnych (ale w dobrym stanie), a twoja pociecha dostanie nowy ciuszek, w którym nie szkoda ci będzie, aby szalała po podłodze. I oczywiście zaoszczędzisz na kolejnym zakupie. |
ZAWSZE CZUJNA I PRZEWIDUJĄCA
Oszczędność to nic innego tylko... wiedza. O tym, co robić, a czego unikać. Mnóstwo pieniędzy z naszych portfeli idzie na rachunki za energię elektryczną. „Bez światła obejść się nie da” – pomyślisz sceptycznie. To prawda, ale oszczędzić za to można na czymś innym. Czy zdajesz sobie sprawę, które z urządzeń domowych pochłania najwięcej prądu? Zapewne wydaje ci się, że to telewizor czy komputer. Tymczasem największym pożeraczem energii jest czajnik elektryczny. Dlatego, jeśli masz kuchnię gazową, lepiej gotuj wodę w tym tradycyjnym z gwizdkiem. Dzięki temu uda ci się odłożyć nawet 50 zł w skali roku!
Oszczędzać energię i gaz można nawet gotując obiad. Aby ciepło się nie marnowało, zawsze dopasowuj wielkość garnka do palnika. Nie zapominaj też nałożyć pokrywki – wówczas potrawy gotują się szybciej, a ty oszczędzasz prąd i gaz. Kiedy zaś robisz pranie, nie włączaj pralki zapełnionej do połowy.

fot. Shutterstock
Pamiętaj też o segregacji brudnych ubrań. Te, które nie mają widocznych plam, możesz prać w niższej temperaturze. Korzystając z komputera, pamiętaj o ustawieniu funkcji czuwania. Sprzęt sam się wyłączy, gdy nie będziesz z niego korzystać. Także sprawi, że przysłowiowe „angielskie pensy” ci nie uciekną.
Autor: Beata Rayzacher
Źródło: Rodzice 02/10




Dodaj artykuł do…