|
PRAWO OKREŚLA, JAK KONTAKTOWAĆ SIĘ Z DZIECKIEM |
Do tej pory było tak, że rodzic, który po rozwodzie nie mieszkał z dzieckiem, a utrudniano mu kontaktowanie się z nim, to jego droga do widywania pociechy była bardzo żmudna i skomplikowana. Od 13 czerwca 2009 r. obowiązują nowe przepisy, które ułatwią mu dochodzenie swoich praw. Do kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wprowadzono nowy podrozdział „Kontakty z dzieckiem”, w którym kompleksowo uregulowano tę sprawę. Co więcej, kodeks w obecnej formie reguluje także prawo krewnych (babcia, dziadek, rodzeństwo) do widywania dziecka.
Prawo i obowiązek
Przed zmianą przepisy mówiły o tym, że rodzic ma prawo widywać swoje dziecko. Obecnie ma nie tylko takie prawo, ale i obowiązek. Choć w praktyce bardzo trudno wyobrazić sobie, by był zmuszany przez sąd do spotykania się z nim. Gdy rodzice żyją osobno, powinni przed sądem określić sposób utrzymywania kontaktów z dzieckiem przez drugiego z nich, kierując się dobrem dziecka i biorąc pod uwagę jego życzenia (to też nowość, bo dotąd dziecko miało w tej sprawie niewiele do powiedzenia). W sytuacji gdy rodzice nie mogą dojść do porozumienia, o kontaktach zadecyduje sąd. I tak jeśli dziecko chce, żeby ojciec częściej się z nim widywał, a matka to utrudnia – ojciec może zgłosić tę sprawę do sądu. Ten wyznaczy kuratora, który porozmawia z dzieckiem, a treść rozmowy przekaże sądowi. Sąd weźmie także pod uwagę zdanie dziecka. Także sąd decyduje o ograniczeniu lub zakazie kontaktów rodzica z dzieckiem. Powodem takiego orzeczenia może być wyłącznie zagrożenie lub naruszenie dobra dziecka przez takie kontakty. Orzekając w sprawie kontaktów rodziców z dzieckiem, sąd może skierować rodziców na terapię rodzinną oraz skontrolować, czy to postanowienie zostało wykonane.
|
Planowane zaostrzenie sankcji Rząd planuje dalsze zaostrzenia sankcji – w kolejnym projekcie nowelizacji proponowane są przepisy, które umożliwią sądowi nakładanie kar finansowych za utrudnianie lub odmawianie rodzicowi kontaktowania się z dzieckiem. Zgodnie z projektem sąd wyznaczy wówczas kwotę, jaką za każde naruszenie rodzic ten będzie musiał zapłacić ojcu, matce dziecka czy innej osobie uprawnionej do kontaktów. Nie będzie tu ani dolnego, ani górnego limitu – wyznaczona suma ma uwzględniać sytuację majątkową rodzica, który łamie prawo. Taka sama sankcja będzie grozić także drugiej stronie za naruszenie obowiązków wynikających z orzeczenia sądu czy z zawartej ugody, np. za przetrzymywanie dziecka przez czas dłuższy niż ustalono. Kwota ta będzie egzekwowana bez dodatkowych formalności przez komornika sądowego. |
Co grozi opornym?
Znowelizowano także kodeks postępowania cywilnego, co ma umożliwić sądowi wykonywanie orzeczeń dotyczących kontaktów rodziców z dzieckiem (kpc art. 5821). Sąd może więc: zobowiązać osobę uprawnioną do kontaktu lub osobę, pod której pieczą dziecko pozostaje, do pokrycia kosztów podróży i pobytu dziecka, a także osoby towarzyszącej (w tym kosztów powrotu), zobowiązać osobę, pod której pieczą dziecko pozostaje, do złożenia na rachunek sądu kwoty w celu pokrycia wydatków osoby uprawnionej do kontaktów na wypadek, gdyby do nich nie doszło lub doszło inaczej, niż postanowił sąd z winy rodzica utrudniającego kontakt, odebrać od osoby uprawnionej do kontaktu z dzieckiem lub osoby, pod której pieczą dziecko pozostaje, przyrzeczenie określonego zachowania.
Autor: Rafał Węcławik, prawnik
Źródło: Rodzice 03/10











Może jest tu ktoś z Bydgoszczy, kto był w podobnej sytuacji i może polecić jakiegoś prawnika ? moj mail markfrost@wp.pl
Witam wszystkich, jestem ojcem 20 miesięcznego synka, moja była zaczyna utrudniać mi kontakty, przyjeżdzam po juniora na umówione widzenie a ona wychodzi przed klatkę schodową i mówi, że się z synkiem nie zobaczę bo nie. Robi mi pod górkę w każdej sytuacji. Ona jest osobą chorą psychicznie. Proszę o pomoc co mam robić, żeby mieć kontakt z synkiem? jestem z Bydgoszczy mój mail: markfrost@wp.pl. Pozdrawiam.
Witam. Mam 8 miesiecznego synka... jego ojciec zostawil mnie dla innej i przebywa zagranica. byl przez 2 miesiae gdy maly sie urodzil, pozniej wyjechal i nie przylatywal przez pol roku.. praktycznie sie nim nie interesowal moze raz na tydzien napisal smsa co u synka.. teraz chcialby zabierac syna na caly dzien gdy bedzie przylatywal... czy mam takie prawo by pozwolic mu tylko by widywal sie z synem tylko w mojej obenosci? Dziecko go nie zna i nie mam zaufania do niego w sensie takim czy dobrze sie nim zajmnie przez ten czas i syn jest przyzwyczajony tylko do mojej obecnosci reaguje placzem na obce osoby. Prosze o odpowiedz. Z góry dziekuje...
Witam mam taki problem rostałam sie z chłopakiem tydzien temu mamy córeczke 20 miesieczna on od rostanie nie był u ciecka ani sie nie interesował . Nie jestesmy ani małużenstwem ani nic . A teraz napisał mi ze chce dziecko na popołudnie . Czy mam takie prawo ze moze zobaczyc dziecko tylko pod moja obecnoscią .
Witam. Mam taki problem złożyłem we wrześniu pozew o rozwód. Żona zabrała 3,5 letnie dziecko do swojej mamy i utrudnia widywanie się z synem, a jak już się zobaczę to tylko na placu zabaw przeważnie od 16 do 18. Żona nie pracuje ja jestem jedynym żywicielem rodziny. Mamy wspólne mieszkanie,2 pokoje żona zamyka pokój zmusiła mnie żebym zrobił to samo. Co mam w tej sprawie zrobić, czy mogę pojechać np. z Policją i je z tamtąt zabrać ??? Proszę o odpowiedź.
- 1
- 2
- 3
- ...
- 4
- >
- »
(19 Komentarze)