Dwie wybuchowe karcianki w nowych wydaniach

Jakiś czas temu firma Piatnik przysłała nam egzemplarze testowe dwóch swoich flagowych gier: Tik Tak Bum (od 12 lat) i Tik Tak Bum Junior (od 5 lat). Zabraliśmy paczkę do naszych niezawodnych testerek Wiktorii (8 lat) i Weroniki (13 lat). Dziewczyny są specjalistkami od gier planszowych i karcianych. Wspólnie z spędziliśmy nad nimi mnóstwo godzin. Jak zareagowały na „wybuchowe gry” Piatnika?

Gra TIK TAK BUM i TIK TAK BUM Junior

O co chodzi w grach?

Tik Tak Bum, to tak naprawdę test odporności na stres. Presja czasu, wywołana i zobrazowana poprzez tykającą bombę sprawia, że nawet najprostsze zadania zaczynają sprawiać problemy.
W obu pudełkach znaleźliśmy po 110 różnych kart oraz elektroniczna bomba z mechanizmem odliczania. Bomba „wybucha” po losowym czasie od uruchomienia.

W wersji Junior na kartach znajdują się różne obrazki. Karty układa się na stole obrazkami do dołu. Wybrany gracz, który rozpoczyna, dostaje do ręki bombę i aktywuje mechanizm odliczający. Odkrywa pierwszą z góry kartę i musi podać słowo, które pasuje do obrazka. Jeśli zgadł i zdążył, to przekazuje bombę dalej. Kolejna osoba w ten sam sposób szuka słowa, które można dopasować do obrazka z karty. Gracz u którego w rękach „wybuchnie” bomba zabiera kartę do siebie. Przegrywa ten, kto na koniec gry zbierze najwięcej kart.

Brzmi banalnie? Też tak myśleliśmy po przeczytaniu instrukcji. Praktyka okazała się brutalna. Mimo, że 5 lat skończyliśmy już dawno, to emocji podczas rozgrywki nie brakowało.

TIK TAK BUM - wersja dla dorosłych

W wersji zwykłej (dla dzieci od 12 lat) na kartach zamiast obrazków znajdują się litery. Należy do nich dopasować inne litery tak, żeby ułożyć z nich pełny wyraz. To, gdzie w wyrazie muszą być umieszczone litery z karty określa dołączona do zestawu kostka. Możliwości są następujące: początek wyrazu, koniec wyrazu lub dowolne miejsce.

Zalety gier

  1. Szybka rozrywka, którą można przerwać w dowolnym momencie,
  2. Możliwość gry we dwie osoby,
  3. Uczą kreatywności oraz walki z presją czasu.

Obie gry są ciekawe, emocjonujące i dopasowane do wieku odbiorcy. Jako trzydziestolatkowie nie nudziliśmy się przy wersji Junior, a przy wersji standard musieliśmy nieźle wysilić nasze szare komórki.

Emocjonująca i wybuchająca gra

Wady

Coś, czego najbardziej nie lubię w przypadku gier i innych urządzeń elektrycznych – brak dołączonych baterii. Nie ma nic gorszego niż zakup gry, powrót do domu, rozpakowanie i… W najlepszym wypadku szperanie po szafkach w poszukiwaniu zapasowych baterii. W najgorszym podbieranie ich z pilota do telewizora. Jeżeli do zestawu nie dołącza się baterii, to warto to wyraźnie zaznaczyć na opakowaniu.

Druga rzecz, która odrobinę psuła zabawę, to dość głośne tykanie bomby. Przeszkadzało to bardziej pozostałym domownikom niż nam, ale dyskomfort dało się odczuć. Regulowana głośność tykania byłaby super.

Do gry z pewnością będziemy wracać!
gra bomba wybuch