Gdy rotawirus dopada mamę i dziecko

Leki homeopatyczne, czopki przeciwwymiotne dla dzieci, probiotyki – istnieje wiele sposobów na radzenie sobie z zarażeniem rotawirusami, które najsilniej atakują jesienią i zimą. To niestety najczęstsza przyczyna uciążliwych kłopotów z układem pokarmowym u dzieci między 6 miesiącem a 3 rokiem życia. Zachorować mogą jednak również dorośli! Co zrobić, gdy młodą mamę dopadnie rotawirus? Karmienie piersią jest wówczas wskazane? I w jaki sposób najszybciej przynieść ulgę sobie i dziecku? Czy rotawirus powraca, gdy już raz się pojawi?

Okres wylęgania rotawirusa

Zakażenie rotawirusami przebiega zwykle bardzo gwałtownie! Przy tym biegunka, która jest nimi wywołana jest mocno zaraźliwa. Jeśli choć jedno dziecko się zarazi i pójdzie do przedszkola czy szkoły, wkrótce chorują już niemal wszystkie (albo i wszystkie) dzieci. Wirus przenosi się drogą kropelkową oraz pokarmową, a od zarażenia do pierwszych dolegliwości dzielą nas 2-4 dni. Przy tym zarazić można się przez bardzo długi okres czasu – nawet w trakcie leczenia i aż do 10 dni po nim, gdy można mieć dopiero pewność, że wszystkie chore komórki zostały wydalone z organizmu. Przy tym rotawirusy niestety mogą często powracać – raz przebyta choroba nie uaktywnia stałej odporności na nią. Bywa, że dziecko dopiero co wyleczone znów się od kogoś zaraża.

Rotawirus, a karmienie piersią

Karmienie piersią, a rotawirusy – czy istnieje między tym jakikolwiek związek? Wydaje się, że tak i to duży. Badania potwierdzają, że u maluchów karmionych piersią odporność na zachorowanie jest nieco większa. Chronione są przez zawarty w mleku matki składnik – laktoferynę. Kiedy zaś nawet u dziecka karmionego piersią pojawi się choroba rotawirusowa, ma ona lżejszy przebieg i łatwiej ją wyleczyć – przy tym trwa krócej. Z uwagi na to objawy u malca karmionego piersią są nieco inne. Wodnista biegunka czy ślady krwi lub śluzu w kupce powinny być sygnałem dla rodziców, że dzieje się coś niepokojącego. Dziecko mogą męczyć też wymioty, ból brzucha, kaszel, katar, a także brak apetytu.

Dzieci karmione piersią rzadziej łapią rotawirusa. Mają także łagodniejsze objawy choroby.

Rotawirus u matki, a karmienie piersią

Co jeśli i mama choruje? Rotawirusy oddziałują na osoby dorosłe w mniej gwałtowny sposób, niemniej jednak również prowadzą do problemów żołądkowych. Zwykle to mama zaraża się od dziecka, jednak wiele mam zastanawia się, czy będąc chorą i karmiąc piersią dodatkowo nie naraża swojego maluszka na zachorowanie.

Okazuje się, że karmienie piersią w czasie choroby nie jest zakazane. Wręcz przeciwnie. Mama powinna karmić swoje maleństwo, bo w ten sposób udostępnia mu przeciwciała, które mogą je ochronić przed zarażeniem. W przeciwnym wypadku dziecko i tak może zachorować (infekcja przenosi się bardzo szybko), jednak ciężej zniesie chorobę.

Karm piersią jeśli masz rotawirusa. Dostarczysz w ten sposób dziecku przeciwciał.

Czopki przeciwwymiotne dla dzieci i inne metody na rotawirusa

Gdy dziecko zachoruje, rodzice muszą podjąć ostrą walkę z rotawirusem.
Co pomoże dziecku?

  1. Przede wszystkim maluch musi pić dużo chłodnych napojów – gorące mogłyby nasilić wymioty. Mały traci apetyt, jednak lepiej już żeby mniej jadł, niż mniej pił. W przypadku silnych i częstych biegunek grozi to odwodnieniem, więc nawet jeśli dziecko nie chce pić więcej, podawaj mu wodę częściej – na przykład po łyżce co 10 minut. Skuteczne będą również płyny nawadniające, jak Orsalit.
  2. Jeśli mama nadal karmi dziecko piersią, niech przystawia je do niej częściej niż zwykle. Jeśli zaś karmione jest mieszanką, o wiele lepszym pomysłem będzie podawanie mu wywaru z marchewki. Rotawirusy uszkadzają nabłonek jelit, co może poskutkować chwilową nietolerancją laktozy u dziecka, w konsekwencji doprowadzając do nasilenia biegunki po spożyciu mleka i jego przetworów.
  3. Przy wysokiej gorączce warto podać dziecku paracetamol na jej zbicie.
  4. Z pewnością ulgę w cierpieniu przyniosą choremu dziecku probiotyki (jak Acidolac czy Trilac) oraz chroniąca przewód pokarmowy Smecta czy Enterol.
  5. Ani zarażeni rodzice, ani dziecko nie muszą przechodzić na ścisłą dietę w takcie biegunki. Badania potwierdziły, że normalne, zrównoważone odżywianie wpływa pozytywnie na układ pokarmowy.
  6. Czopki przeciwwymiotne dla dzieci (na przykład Torecan) przyniosą ulgę dziecku, które nie ma biegunki, ale wymiotuje – podobnie jak leki homeopatyczne (na przykład Nux Vomica).

Uwaga na odwodnienie dziecka!

Pamiętaj, że silne wymioty, biegunka oraz gorączka mogą prowadzić do odwodnienia. Udaj się z dzieckiem do lekarza gdy dziecko:

  • wymiotuje nawet po kilku godzinach samego nawadniania
  • mało siusia
  • ma gęstą ślinę lub całkowicie wysuszoną jamę ustną
  • traci przytomność i „leje się” przez ręce

Lekarz prawdopodobnie zapyta Cię o to:

  • ilość płynów jakie dziecko wypiło w czasie wymiotów
  • jak często siusia i w jakich ilościach
  • jaki był kolor moczu

Jeżeli odwodnienie się potwierdzi to dziecko zostanie podłączone pod kroplówkę w celu ponownego nawodnienia organizmu.

Rotawirus, a przetwory mleczne

Rotawirus może uszkodzić nabłonek w jelitach. To natomiast może doprowadzić do nietolerancji laktozy. Najczęściej jest ona chwilowa. Wystarczy na 2-3 tygodnie odstawić dziecku mleko i jego przetwory (jogurty, kefiry, serki).
Jeżeli Twoje dziecko jest karmione mlekiem modyfikowanym to w tym czasie powinnaś wybierać te z niską zawartością laktozy. Na rynku dostępne są (na receptę) także preparaty mlekozastępcze, np. Nutramigen lub Bebilon Pepti.

A czy Wy przechodziłyście przez rotawirus? Jak broniłyście dziecko lub łagodziłyście objawy?