Ciąża to czas, w którym przyszłe mamy mogą mieć problem z zaakceptowaniem zmian zachodzących w ich wyglądzie. Często czują się nieatrakcyjne i mają silną potrzebę stosowania zabiegów upiększających. Jednak nie wszystkie z nich są bezpieczne dla maluszka. Jak wygląda sytuacja z pogłębianiem opalenizny? Czy opalanie jest zabronione? Czy samoopalacz w ciąży to zły wybór?

Temat opalania w czasie ciąży szerzej omówiliśmy w tym miejscu. Nie jest ono szkodliwe dla przyszłej mamy i jej dziecka, o ile jest aplikowane w rozsądny sposób. Wielogodzinne przebywanie na słońcu nie jest wskazane dla nikogo. A co z samoopalaczami?

Ciąża a samoopalacz

Kosmetyki nadające ciemniejszy odcień skórze, na pierwszy rzut oka wydają się być bezpiecznymi. Może się wydawać, że niczym się nie różnią od zwykłych kremów czy balsamów nawilżających. To błędne przekonanie. Samoopalacze zawierają w swoim składzie dihydroaceton. Jest to organiczny związek chemiczny, który wchodząc w reakcję z naskórkiem zmienia jego kolor na brązowy. Cząsteczki dihydroacetonu są dosyć duże i teoretycznie nie są w stanie przeniknąć przez ludzką skórę, a następnie dalej do krwiobiegu, jednakże tego badacze nie są jednak stuprocentowo pewni. Zdania specjalistów są w tym temacie podzielone. Jeżeli istnieje zatem chociaż najmniejsze prawdopodobieństwo, że mogą one przedostać się do organizmu maluszka, to przyszła mama powinna się samoopalaczy w czasie ciąży wystrzegać.

O ile zawarte w samoopalaczach w kremie cząsteczki dihydroacetonu mogą być zbyt duże, by przeniknąć przez naskórek, to z pewnością ułatwiony dostęp do wnętrza organizmu mają substancje, które znajdują się w samoopalaczach, które nakłada się na skórę natryskowo. Ciężarna wdychając opary kosmetyku wprowadza go bezpośrednio do swoich płuc, z których związki chemiczne przedostają się do krwiobiegu jej i dziecka. 

Ponadto samoopalacze mogą być groźne nie tylko ze względu na dihydroaceton. W ich składzie znajduje się szereg innych toksycznych substancji chemicznych. Badania wykazały, że mogą one powodować problemy z zajściem w ciążę, a jeśli kobieta już jest w ciąży, to istnieje ryzyko, że dziecko urodzi się ze zmianami rozwojowymi.

W składzie kosmetyków samoopalających mogą znajdować się także substancje chemiczne, które mają negatywny wpływ na gospodarkę hormonalną kobiety. Jakiekolwiek wahania poziomu hormonów w czasie ciąży mogą być groźne dla dziecka.

Najnowsze badania wskazują także, że związki chemiczne znajdujące się składzie samoopalaczy mogą powodować uszkodzenia DNA i być bezpośrednią przyczyną nowotworów.

Nie powinno więc budzić żadnych wątpliwości to, że jako przyszła mama nie powinnaś używać tego typu kosmetyków. Nawet jeśli wpływ poszczególnych składników chemicznych zawartych w składzie samoopalaczy na rozwijające się dziecko nie jest jeszcze do końca zbadany, należy założyć, że najważniejsze jest bezpieczeństwo malucha.