Co zrobić, gdy akcja porodowa się nie rozwija?

Istnieje wiele powodów, dla których akcja porodowa może nie postępować; czasami pojawiają się skurcze, a brak rozwarcia uniemożliwia postęp porodu. W innych sytuacjach rodząca tak negatywnie nastawia się do porodu, że praktycznie zatrzymuje akcję porodową. Zdarza się i tak, że dziecko przestawia się i nie jest w stanie wyjść na świat siłami natury.

Zanim jednak dojdzie do cesarskiego cięcia, doświadczeni lekarze oraz położne są w stanie zrobić wiele, aby poprowadzić poród naturalnym rytmem. Istnieją zarówno metody zbliżone do fizykoterapii, jak również specjalistyczne leki i procedury, które mogą pomóc pacjentce naturalnie urodzić dziecko bez żadnych powikłań. Sprawdźmy, czy zawsze regularne skurcze i brak rozwarcia oznaczają konieczność cesarskiego cięcia.

Występujące skurcze, a brak rozwarcia

Bardzo często dochodzi do sytuacji, gdy pojawia się brak rozwarcia przy porodzie – mimo skurczy i odejścia wód płodowych szyjka macicy po prostu nie rozwiera się, uniemożliwiając wydanie dziecka na świat. Najczęściej ma to miejsce w pierwszej fazie porodu, w której – w sytuacji prawidłowej – szyjka dochodzi do rozwarcia umożliwiającego wystąpienie skurczów partych. Jeśli występują skurcze bez rozwarcia, pierwszym krokiem jest podanie – często w kroplówce – leków rozkurczowych, które mogą nieco rozluźnić macicę i spowodować jej rozwieranie. Niekiedy jednocześnie stosuje się znieczulenie zewnątrzoponowe, które nieco spowalnia akcję porodową, osłabiając skurcze; następnie jest ona na nowo wywoływana oksytocyną, co często powoduje pobudzenie szyjki macicy do prawidłowego rozwarcia. Jeśli nadal jest brak rozwarcia po oksytocynie i stwierdza się brak postępu porodu, po upływie niecałej doby od odejścia wód płodowych zarządzane jest cesarskie cięcie.

Niekiedy zdarza się, że akcja porodowa w pewnym momencie pierwszej fazy porodu zatrzymuje się. Zwykle jest to jednak zatrzymanie na maksymalnie kilka godzin – jeśli jednak rozwarcie, mimo skurczów i podjętych metod zaradczych, nie następuje po ok. 6 godzinach, to mimo rozwarcia do np. 5 cm stosuje się cesarskie cięcie.

Zatrzymanie akcji w drugiej fazie porodu

Często zdarza się tak, że u rodzącej dochodzi do pełnego rozwarcia, ale mimo skurczów główka dziecka nie schodzi do kanału rodnego. Często zdarza się tak, jeśli dziecko nagle zmieni ułożenie, miednica jest nieprawidłowo zbudowana (czego często nie widać mimo badań) bądź po prostu dziecko jest nieproporcjonalnie duże w stosunku do kanału rodnego matki. Jednocześnie jednak warto wiedzieć, że taka sytuacja nie zawsze jest wskazaniem do cesarskiego cięcia. Zabiegowe przyjście dziecka na świat zarządzane jest wówczas, gdy nie działają żadne inne metody. Wśród nich znajdują się m.in. zmienianie pozycji, ćwiczenia na piłce, prysznic. Konieczność cesarskiego cięcia występuje po dwóch godzinach bez postępu w tej fazie porodu.

Czy takie sytuacje są częste?

O wiele częściej zdarza się zatrzymanie porodu w drugiej fazie aniżeli w pierwszej. Często jest za nie odpowiedzialne negatywne nastawienie matki, które można jednak zniwelować znieczuleniem – wówczas ból jest mniejszy, matka się rozluźnia, a to wpływa na poprawę postępu porodu. Rzadko zdarza się jednak, aby występowały regularne skurcze, a brak rozwarcia mimo stosowanych metod prowadził do konieczności wykonania cesarskiego cięcia.