bezpieczne łóżeczko - Rodzice.pl

bezpieczne łóżeczko

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #77433

    nala

    Powiedzcie kochane i doświadczone jak zbezpieczałyście łóżeczko dziecka? Chodzi mi o to że: moja siedmiomiesięczna córka kiedy sadzam ja w łóżeczku nie tylko zaczeła robić różne wygibasy ale też chwyta się szczebelków i prubóje wstawać.Przewraca sie przy tym na wszystkie strony i czasami uderza. Przecież nie będe wieszać kołder bo a-nic by nie widziała b-niewiele miejsca by tam zostało.Wprawdzie nie siedzi w łóżeczku często ale czasami muszę ja zostawić w jakiejś”potrzebie” i chciałabym być o nia spokojna. Jak rozwiązałyście ten problem?

    Milena i Oliwka

    #1034952

    olinja

    Re: bezpieczne łóżeczko

    U nas jest dookoła (od środka) zamocowana „owijka”.
    Wiem, ze sa różne z różnych materiałów, grubszych, cieńszych.

    Ja i…

    #1034953

    mata-hari

    Re: bezpieczne łóżeczko

    U nas do pewnej wysokości był założony ochraniacz i to wszystko.

    Michaś 09.05.04

    #1034954

    sokolica

    Re: bezpieczne łóżeczko

    Kiedy Michał zaczął wstawać i niestety przewracać sie przy tym przymocowywałam do łózeczka kilka dużych pluszaków i ochraniacz. Pomogło 🙂

    #1034955

    chilli

    Re: bezpieczne łóżeczko

    niczym nie owijałam

    www (10.03.2004)

    #1034956

    kra

    Re: bezpieczne łóżeczko

    Nie rozwiązywałam… Może to brutalne, ale dziecko musi się parę razy uderzyć, żeby zrozumiało, jak ważne jest utrzymywanie równowagi, trzymanie się czegoś (jak się nie umie stać bez trzymanki) itp. Zawsze wolałam, żeby moje dzieci uczyły się tego we w miarę bezpiecznym łóżeczku, niż później, poza nim (jak już się zaczęły przemieszczać po mieszkaniu). Udeżenie w szczebelki na pewno boli, ale jest mniej niebezpieczne, niż walnięcie głową w kant stołu (chociaż i to niestety jest nieuniknione…). No, a na samym początku nauki wstawania i stania po prostu nie zostawiałam siedzącego w łóżeczku dziecka samego i w razie potrzeby łapałam.


    Kra+Wiktorek(2.4l)+Marcelek(8m)

    #1034957

    monikachorzow

    Re: bezpieczne łóżeczko

    nie panikowałam za bardzo jak uderzył w szczebelki,przeważnie nawet nie płakał tylko patrzył zdziwiony co się stało i robił się coraz ostrożniejszy.jednak mimo to miałam ochraniacz do 1/3 wysokości.u nas gorzej było jak zaczął już stawać stabilnie i chodzic przy szczebelkach wokół łóżeczka.kilka razy zdarzyło mu się w zabawie albo podczas „tańczenia” w rytm muzyki walnąc broda w górną krawędz łóżeczka -tak że przebił sobie skóre i miał siniaka 2 tygodnie …
    wymysliłam takie rozwiązanie że owinełam tą góre łóżeczka naokoło folią bąbelkową (taka jak pakuja telewizory w sklepach)i obkleiłam tasma klejącą …mały miał radoche bo jak mu się udało to babelek strzelił a nawet jak uderzył mocniej to nie rozbijał sobie brody…
    u teściów miałam takie stare brzydkie łóżeczko z bardzo chudymi i szeroko rozstawionymi szczebelkami (chyba jeszcze po kuzynce męża…)-byłam w szoku bo prawie głowa mu przechodziła….uszyłam wtedy własnoręcznie z dużego ręcznika frotowego i kolorowego materiału taki ochraniacz ale na cała długośc i prawie na całą wysokośc łóżeczka.przeplotłam przez te kiepskie szczebelki i mogłam przynajmniej spokojnie spac że mi nie wypadnie.całe szczęście było używane sporadycznie i nie było żadnych niespodzianek -a tak nawiasem mówiąc straszne kiedys były te łóżeczka …gdzie bezpieczeństwo…

    Monika i Marcinek (15.01.04)

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)

Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close