co na apetyt?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #105277

    kasiex

    pewnie gdzieś było…

    co można podać 1,5-roczniakowi na poprawę apetytu?

    macie jakieś doświadczenia?
    co pomogło?

    #3755481

    bertolumia

    bioaron c 2,5ml

    #3755482

    goooosia

    w niewielkim stopniu, ale jednak pomagał bioaron c
    na ulotce jest napisane, że dla starszych dzieci, ale moja lekarka twierdzi, że spokojnie można dawać i roczniakowi 🙂

    #3755483

    kasiex

    Zamieszczone przez becia84
    bioaron c 2,5ml

    stosowałaś?
    pomogło?

    #3755484

    bertolumia

    Zamieszczone przez kasiex
    stosowałaś?
    pomogło?

    jestem w trakcie i nawet jakos zjada:)

    #3755485

    kasiex

    Zamieszczone przez becia84
    jestem w trakcie i nawet jakos zjada:)

    🙂

    #3755486

    jagusagus

    Witajcie.
    ja odradzam podawania dziecku czego kolwiek na apetyt.
    Raczej polecam dac rano sniadanie, nie zje trudno trzeba wytlumaczyc że jak nie zje śniadnia to do obiadu nic nie dostanie po czym wyjsc na spacer zeby dziecko sie wylatało i zmeczyło (a wiadomo że powietrze wzmaga apetyt) nastepnie kiedy jest pora obiadu dac obiad jak nie zje to nie zmuszac ale powiedziec ze do kolacji nic nie zje i takze mozna z dzieckiem wyjsc na dwor a nastepnie w porze kolacji dac kolacje, nie podawac miedzy posiłkami żadnych zapychaczy (nie dawac zadnych ciasteczek,chrupków, gestych soków najlepiej czysta woda) dziecko je tyle ile potrzebuje, jedno może jeść non-stop a inne raz na 2 dni.
    Tylko naprawdę nie polecam a wrecz odradzam zapychanie niejadka słodyczami bo to nie pomoże a pogorszy sprawę.
    Gwarantuje że dziecko zacznie jeść i to ze smakiem 🙂 :Kciuki:

    #3755487

    bertolumia

    Zamieszczone przez jagusagus
    Witajcie.
    ja odradzam podawania dziecku czego kolwiek na apetyt.
    Raczej polecam dac rano sniadanie, nie zje trudno trzeba wytlumaczyc że jak nie zje śniadnia to do obiadu nic nie dostanie po czym wyjsc na spacer zeby dziecko sie wylatało i zmeczyło (a wiadomo że powietrze wzmaga apetyt) nastepnie kiedy jest pora obiadu dac obiad jak nie zje to nie zmuszac ale powiedziec ze do kolacji nic nie zje i takze mozna z dzieckiem wyjsc na dwor a nastepnie w porze kolacji dac kolacje, nie podawac miedzy posiłkami żadnych zapychaczy (nie dawac zadnych ciasteczek,chrupków, gestych soków najlepiej czysta woda) dziecko je tyle ile potrzebuje, jedno może jeść non-stop a inne raz na 2 dni.
    Tylko naprawdę nie polecam a wrecz odradzam zapychanie niejadka słodyczami bo to nie pomoże a pogorszy sprawę.
    Gwarantuje że dziecko zacznie jeść i to ze smakiem 🙂 :Kciuki:

    roczniakowi?

    #3755488

    jagusagus

    roczne dziecko jest mądrzejsze niz nam sie wydaje. więc naprawde zrozumie 🙂
    a dając krople czy proszki to co nam to da??
    ja tak robiłam jak moja ćorcia nie chciała jest posiłku głownego (a nie miała roku) to jej mowiłam ze jak nie zjesz to nic nie dostaniesz. szybko zrozumiała o co chodzi i wiedziała juz ze jak nie zje wtedy kiedy jest czas to nie dostanie nic co lubi czyli np chrupków kukurydzianych czy paluszków (nie mowie tu ze ma zjesc cały obiad ale przynajmniej czesc obiadu). i teraz nie mam problemów.
    jak nie chce jesc to jej mowię ze jak nie zjesz to nie dostaniesz nic słodkiego i je.
    Tak więc polecam przynajmniej spróbowac zamiast dawać lekarstwa

    #3755489

    bertolumia

    Zamieszczone przez jagusagus
    roczne dziecko jest mądrzejsze niz nam sie wydaje. więc naprawde zrozumie 🙂
    a dając krople czy proszki to co nam to da??
    ja tak robiłam jak moja ćorcia nie chciała jest posiłku głownego (a nie miała roku) to jej mowiłam ze jak nie zjesz to nic nie dostaniesz. szybko zrozumiała o co chodzi i wiedziała juz ze jak nie zje wtedy kiedy jest czas to nie dostanie nic co lubi czyli np chrupków kukurydzianych czy paluszków (nie mowie tu ze ma zjesc cały obiad ale przynajmniej czesc obiadu). i teraz nie mam problemów.
    jak nie chce jesc to jej mowię ze jak nie zjesz to nie dostaniesz nic słodkiego i je.
    Tak więc polecam przynajmniej spróbowac zamiast dawać lekarstwa

    no mojej to na rękę jak jej „obiecam” ze jak nie zje to nic innego nie dostanie:)
    ona zyje miloscia do matki i powietrzem:)

    #3755490

    jagusagus

    hehehe 😀 ż mi powietrze i miłośc nie wystarcza do życia 😀
    ale naprawde polecam spróbować,u nas podziałało u moich kolezanek też podziałało a naprawde jest to lepsze dla zdrowia dziecka niz krople 🙂
    A z drugiej strony lepiej żeby dziecko jadło mało niz za dużo 🙂

    #3755491

    usianka

    ogórki kiszone
    sok z ogórków kiszonych
    zupe ogórkową
    kapuste kiszoną
    kapuśniak na kwaśno (z kapusty kiszonej ofkors)

    o ile dziecku podejdą kwasne smaki
    Emilce podeszły :Boje się: odkryła te dobroci okolo 14-15 miesiąca zycia – od tamtej pory łatwiej ją ubrac niz nakarmić

    o regularnosci posilków i szlabanie na podjadanie głupot nie pisze, bo to raczej oczywiste

    #3755492

    gajos-lewandowska

    ja też uważam, ze nie ma potrzeby stosowania „pobudzaczy” apetytu, dziecko sie nie zagłodzi:)widocznie ma mniejsze potrzeby, my też mamy różne apetyty, raz wcinamy co 10min a czasem nie jemy przez pół dnia, z dziecmi jest tak samo.

    zgadzam sie co do stałych pór posiłków i ograniczeniu a jeszcze lepiej wyeliminowaniu słodyczy;Hela do 2iego roku zycia(czyli do lipca)prawie nie jadła słodyczy i nie było problemów z jedzeniem, teraz częściej coś wciagnie słodkiego na rzecz posiłku-więc słodycze NIE:):)

    nie martwcie się, maluch sam reguluje sobie ilość dostarczanych kalorii, nie zmuszajcie dzieci do jedzenia, ja pamiętam zasypianie nad owsianką, masakra:)

    #3755493

    bocian201

    U nas egzemplarz z jedzeniem gorzej niż oporny
    Cały dzień woda zero chrupków zero słodyczy itp na noc butla kaszki i tak potrafi z 3 miesiące ciągnąc no czasem ogórek kiszony albo pomidor:Hyhy:
    Po owym czasie tydzień je normalnie i od nowa polka ludowa

    #3755494

    fab

    Zamieszczone przez jagusagus
    Witajcie.
    ja odradzam podawania dziecku czego kolwiek na apetyt.
    Raczej polecam dac rano sniadanie, nie zje trudno trzeba wytlumaczyc że jak nie zje śniadnia to do obiadu nic nie dostanie po czym wyjsc na spacer zeby dziecko sie wylatało i zmeczyło (a wiadomo że powietrze wzmaga apetyt) nastepnie kiedy jest pora obiadu dac obiad jak nie zje to nie zmuszac ale powiedziec ze do kolacji nic nie zje i takze mozna z dzieckiem wyjsc na dwor a nastepnie w porze kolacji dac kolacje, nie podawac miedzy posiłkami żadnych zapychaczy (nie dawac zadnych ciasteczek,chrupków, gestych soków najlepiej czysta woda) dziecko je tyle ile potrzebuje, jedno może jeść non-stop a inne raz na 2 dni.
    Tylko naprawdę nie polecam a wrecz odradzam zapychanie niejadka słodyczami bo to nie pomoże a pogorszy sprawę.
    Gwarantuje że dziecko zacznie jeść i to ze smakiem 🙂 :Kciuki:

    hmm u nas taka postawa sie nie sprawdzała a ja włosy rwałam z głowy….był prawie przeźroczysty. Poprawiło się po peritolu i innych wynalazkach

    Pozdr

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)

Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close