Katar od 2 tygodni

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #113387

    lenusiaaa

    Moja 11 mc córcia ma katar od dwóch tygodni, jest cały czas lejący. Katar przybiera na sile gdy jestesmy w mieszkaniu, na dworze lub w jakims innym domu albo całkiem znika albo jest dużo dużo mniejszy. Do tego zaczerwieniły jej się policzki i pojawiły sie na nich krostki i jedna bardzo czerwona plamka….
    Czy to mogą być objawy alergii? W rodzinie nikt nie jest alergikiem wiec nie mam o tym zielonego pojecia. Co może być alergenem? Bardzo proszę o pomoc jesli któraś z Was ma jakiś pomysł.
    Dodam ze miesiąc temu wprowadzilismy sie do nowego mieszkania, kurz jeszcze dobrze się nie zadomowił, a katar dostała po 2 tygodniach mieszkania tam wiec mysle ze to nie chodzi też o farby..
    Miałam w domu zapach waniliowy… czy to możliwe ze to od niego?wczoraj go wyrzuciłam wiec zobaczymy jak bedzie.

    #5152645

    klucha

    jeżeli na dworze jest poprawa to przyczyna siedzi w mieszkaniu

    może tu być problem z nadmierną wilgocią – pleśnią – grzybami

    #5152646

    lenusiaaa

    Hmm..no własnie to raczej nie to. Mieszkanie jest nowe, o pleśni i grzybach nie ma mowy.

    #5152647

    klucha

    Zamieszczone przez Lenusiaaa
    Hmm..no własnie to raczej nie to. Mieszkanie jest nowe, o pleśni i grzybach nie ma mowy.

    i tu się mylisz 🙂
    nowe mieszkania, domy
    mają tzw. wilgoć technologiczną: murowanie, tynkowanie, wylewanie posadzek, itd. Przez pierwsze parę lat to wszystko będzie odparowywać. musisz wietrzyć wietrzyć i jeszcze raz wietrzyć. Zimą grzać i wietrzyć. Plastikowe okna też nie pomagają w odparowaniu tej technologicznej wilgoci.

    mieszkałam w nowo wybudowanym bloku. Pierwsza zima to masakra. Grzałam i wietrzyłam na zmianę. Wychodząc do pracy zostawiałam okna rozszczelnione.
    Sąsiedzi tego nie robili i doigrali się pięknych grzybów na ścianach. Latem wiadomo nie odczuwa się tak tej wilgoci ze względu na porę roku.

    #5152648

    lenusiaaa

    No to w takim razie rozpoczynam wielkie wietrzenie mieszkania 🙂 chociaz katar jakby zelżał. Natomiast policzki cały czas sa zaognione…

    #5152649

    lilavati

    Też mi przyszły do głowy pleśnie skoro budynek nowy,może nawet nie alergia a za duża wilgotność w pomieszczeniu itp.
    Ale też na uwadze miała bym infekcję przy których AZS bardzo lubi się nasilać.

    #5152650

    kowal501

    Hej,mój synek też miał podobne objawy przy AZS,wystarczył jakiś odświeżacz w domu lub intensywny perfum i już z nosa się lało a poliki zaognione.Radzę konsultacje u specjalisty

    #5152651

    lenusiaaa

    dziekuje za porady 🙂

    Zamieszczone przez kowal501
    Hej,mój synek też miał podobne objawy przy AZS,wystarczył jakiś odświeżacz w domu lub intensywny perfum i już z nosa się lało a poliki zaognione.Radzę konsultacje u specjalisty

    tak zrobie. Jutro wybieram sie do lekarza bo sama nic nie wymysle.
    Wczoraj na jeden dzien katar minął ale policzki dalej były czerwone, a raczej czerwono-brązowe, jakby opalone. Nawet nos zrobił sie w takim kolorze. Dzisiaj rano lejący katar od nowa :/

    #5152652

    magdalenka-85

    nie napisałaś jak się ta sprawa rozwiązała, a szkoda mogłoby się przydać innym mamom. Moje dziecko na katarek sienny dostało od lekarza wodę morską Disnemar, specjalną dla dzieci bo z małym aplikatorem. Widziałam, że inne takich nie mają. Stosowałam w okresach pylenia i ladnie udrażniała nosek.

    #5152653

    jolalojalna

    Zamieszczone przez Lenusiaaa
    dziekuje za porady 🙂

    tak zrobie. Jutro wybieram sie do lekarza bo sama nic nie wymysle.
    Wczoraj na jeden dzien katar minął ale policzki dalej były czerwone, a raczej czerwono-brązowe, jakby opalone. Nawet nos zrobił sie w takim kolorze. Dzisiaj rano lejący katar od nowa :/

    I jak Lenusiaaa, co stwierdził lekarz? Ja mam podobny problem ze najmłodszym synem i boję się, że może to być alergia, teraz wszystko się pyli, mamy kota, może jest na niego uczulony? Nie wiem.. Ale ma identyczne objawy ? lejący się katar, zaczerwienione policzki? Będę wdzięczna, jeżeli odpowiesz.

    #5152654

    salsa-salsa

    grzybki i pleśń to może być powód…

    my testów alergicznych nie robiliśmy,ale po zrzuceniu całego tynku z ściany przy której stało łóżko syna i wytynkowaniu na nowo problem z katarem u nas już się nie pojawił

    #5152655

    aniammm

    Drogie mamy, ja miałam podobny problem z synami. Starszego(gdy młodszego jeszcze nie było na świecie ?) zabrałam do alergologa. Kajtek bardzo to przeżył, był wystraszony, płakał mi niesamowicie, lekarz się wkurzał, w pewnym momencie zaczął swoją złość wylewać na mnie, że nie mogę upilnować syna. W ogóle, co się okazuje ? lekarze mają trudności w postawieniu odpowiedniej diagnozy, ponieważ rozpoznanie alergii u dzieci w bardzo młodym wieku jest trudne, ponieważ w tym okresie często cierpią na przeróżne choroby. Objawy alergii można więc pomylić z infekcjami . Dlatego biegałam z małym od lekarza do lekarza, zanim stwierdzono u niego alerrgię na roztocze ? No istna masakra! Mojemu drugiemu synowi chciałam zaoszczędzić tej traumy (i sobie również) i skorzystałam z imutestów, które można robić w domu, które od razu dają wyniki! To jest przykre, ale również i prawdą, że naszym lekarzom czasem, niestety trzeba pomagać

    #5152656

    kangurzyca

    nasilające się objawy w domu, hmmm – roztocze, grzyby i pleśni, a może kontaktowa z jakimiś meblami, sprzętem itp. Bez testów trudno powiedzieć. Ja mam pod dachem dwójkę alergików – starszy syn ma stwierdzoną alergie wzieną, myślimy o odczulaniu, ale na razie leczy się clatrą i to z dobrym efektem (objawy ustępują na 24 h zaraz po wzięciu dawki). Natomiast młodsza córka nas zaskoczyła – alergia na nikiel. Pojawiło się, gdy użyłam kremu, który aplikowało się pompką z metalową rurką. Wysypało ją strasznie, utrzymywało się. Jak bawiła się moją biżuterią też wracało, jak ją dotknęłam guzikami przy ubraniu. Podejrzenie na krem padło dopiero, gdy pojechaliśmy na wakacje i zapomniałam tamtego, a kupiłam inny. Wtedy sądziliśmy, że chodzi o skład, ale wracało przy innych okazjach, zrobiliśmy więc teskty i wyszło. No i nie dość że na alergen to i na kilka produktów żywnościowych trzeba uważać, bo może wystąpić alergia krzyżowa…

    #5152657

    lilavati

    Kangurzyco ciekawe jeszcze ile starych wątków odgrzebiesz by we wszystkich nam lek reklamować i to jeszcze w jaki bzdurny sposób.

    Rozważasz immunoterapię jak objawy alergii da się kontrolować za pomocą jednej tabletki? To Twój pomysł? czy lekarza? Ciekawe kto by w to poszedł

    #5152658

    kangurzyca

    [QUOTE=lilavati;4473607]

    jednych interesuje problem alergii, inni rozprawiają o nietolerancji laktozy, mrożeniu pokarmu, zostawianiu dzieci samych w domu – prawda? Też bym mogła powiedzieć, że reklamujesz model rodziny większy niż 2+1 i mrożenie mleka matki w woreczkach lub słoiczkach (mam nadzieję, że nie miałaś na myśli takich zwykłych, codziennego użytku, bo przecież trzeba mieć do tego specjalne, sterylne).

    Bzdurny sposób? Bo jak zapomnisz leku, skończy się, a nie masz recepty, albo będziesz w takim nateżeniu alergenów, że głowa mała, to nic nie pomoże i co wtedy? męczysz się, a odczulanie daje szanse na normalne życie. A żyłaś pod jednym dachem przez 3 lata (bo Franek nie miał alergii wziewnej od urodzenia) z dzieckiem, które ma ciągły katar, że zastanawiasz się, gdzie wyjść, gdzie jechać, żeby mu nie zaszkodzić. Widziałaś, jak mu oczy puchną, jak nie może spać… pewnie masz inne problemy i ja Ci nie mówie, co kiedy i oczym piszesz. A jak wreszcie jest ulga, to chętnie polecę innym – może ktoś szybciej weźmie oddech niż ja, bo dopiero druga wiosna lepsza. A jak się zaczyna na forum, to człowiek szuka ludzi z podobnymi problemami, a dla mnie ten ostatnimi czasy był największy – latanie po lekarzach, aptekach, zmienianie leków, testy… z resztą koniec gadania, myśl swoje

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)

Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close