Niejadek przez duże N

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #122827

    kasia2610

    Witam wszystkie mamy i proszę o jakieś rady bo zwariuje.
    Jestem mamą 14 miesięcznego Wojtka i mamy wieeelki problem z jedzeniem. Otóż młody nie chce wogóle nic jeść swoją własną rączką, wszystko co dostaje do ręki wyrzuca i najwięszką radochę ma z tego pies który wsuwa wszystko jak odkurzacz :/ Poza tym Wojtek je 3 razy mleko na dzień, z racji tego że ma fenyloketonurię tego nie jesteśmy w stanie uniknąć, po prostu musi pić 3 razy dziennie odpowiedni preparat. Jego jadłospis wygląda tak:
    8:00 mleko
    12-13 zupa (teraz bagatela…. 50 gr, jak zje 100 to jest sukces)
    15:00 mleko
    i potem właściwie do kolacji czyli do kolejnego mleka ok. 20:00 może wogole już nic nie jeść 🙁
    Ja z nim chyba zwariuje. Był czas, koło lipca że nie chciał butli, więc większość jadł łyżeczką, ciągle dodawałam kaszkę albo kleik bo nie chciał ze smoczka. Zupki zjadał po 200 gr, to byłyzupki już z kawałkami warzyw. Potem się pochorował, wylądowaliśmy w szpitalu gdzie dawali zupkę zmiksowaną na papę i od tego czasu nie mozemu dojść do ładu 🙁 poterm był okres że znów jadał sporo zupy, nawet udawało się że zjadał drugie dania, typu makaron z sosen warzywnym albo ziemniaczki z czymś. Aż do momentu kiedy zaczęły wychodzić kolejne zęby. I tak od listopada to juz jest wogóle masakra 🙁 W sylwestra zaczął wymiotować, przez 8-9 dni praktycznie nie jadał. Powoli zaczynamy jeść, te 50 gr zupy…
    Gdzieś przegapiłam moment kiedy dziecko ładuje wszystko co ma w rączce do buzi. I tak co mu nie dam to gniecie, rozwala, wywala, wszystko ląduje na podłodze tak jak pisałam 🙁
    Jak daje mu coś na talerzyk to mówię żeby dał maie am am to daje, czasem uda mi się nakierować jego rączkę że sam sobie do buzi coś włoży ale to się zdarza sporadycznie i może ze 2 -razy za jednym razem. Jak daję zupkę, daję mu też łyżeczkę i nalewam troiszkę do drugiej miseczki by sam próbował ale wiadomo jak to się kończy. Gdzie nie czytam to piszą że koło 7-8 miesiąca dziecjko samo zaczyna jeść, piękny mamy poślizg 🙁

    Wiem że to co teraz się dzieje to w dużej mierze moja wina, mąż „nigdy” się nie myli 😉
    Najgorzej że nie do końca mogłam pozwolić na to żeby wszystko jadał sam, ze względu na to że przy tej chorobie muszę dokładnie wiedzieć ile Wojtek zjadł, trzeba to przeliczyć zapisać, na koniec dnia zliczyć :/

    Proszę poradźcie coś, póki jeszcze nie zwariowałam.

    #5788996

    koala2

    Hej. A jak wygląda kwestia z jedzeniem owoców, warzyw, rzeczy które synek ma trzymać w rączce? Trzeba się zastanowić czy one mu nie smakują czy nie bardzo wie co z nimi zrobić i traktuje je bardziej jako świetną zabawę. Dobrze, że dajesz mu możliwość „ubrudzenia się”, wiadomo, że każde dziecko przy pierwszych kroczkach związanych z samodzielnym jedzeniem brudzi siebie i wszystko w okół ale należy mu na to pozwalać. Piszesz też o piciu z butelki, jeśli dziecko niechętnie to robi to może od tego odejdźcie? Nawet jeśli jest to mleko daj mu szanse pić z kubeczka, mimo że na początku więcej wyleje niż wypije to nie należy się temu dziwić, musi się nauczyć. Może warto też zastanowić się i poczynić kroki aby rozwinąć małą motorykę Twojego maluszka: wszelkie zabawy, ćwiczenia, w których dziecko musi manipulować przedmiotami, z czasem używając coraz bardziej precyzyjnych ruchów będą sprzyjały prawidłowemu jedzeniu, a także manipulowaniu sztućcami i naczyniami. A wracając do kwestii jedzenia samej w sobie, pamiętaj żeby synka nie zmuszać do spożywania posiłków, aby nie kształtować w nim negatywnych skojarzeń związanych z jedzeniem. Może potrzebuje on po prostu więcej czasu niż inne dzieci. Aby wystrzec się błędów w tej kwestii polecam Ci książkę C. Gonzáleza „Moje dziecko nie chce jeść”, w której opisane są problemy dotyczące tej sfery i pozwala dostrzec jakie my sami popełniamy błędy, kiedy kształtujemy w naszych dzieciach nawyki żywieniowe. Pozdrawiam 🙂

    #5788997

    dassal

    A może na jakiś bajkach próbować, z jedzenia układać jakieś postacie z bajek?

    #5788998

    joannaporada

    Myślę, że urozmaicenia posiłków o owoce i warzywa z dodawaniem lub modelowaniem z nich różnych figurek mogą wpłynąć na zainteresowanie dziecka , jeśli posmakuje mu, sam zacznie próbować, a wszystko co będziesz mu przygotowywać rób w twórczy sposób np uśmieszki , figurki, coś co przykuje dziecka uwagę. Bardzo chętnie polecam książkę Tracy Hogg -„Zaklinaczka dzieci. Jak rozwiązywać problemy wychowawcze”. Jest tam dział poświęcony jedzeniu, Jak z karmienia przejść do samodzielnego jedzenia dziecka, wiele pomocnych porad dotyczących trudności w samodzielnym jedzeniu, co może być ich przyczyną oraz metody z których możesz skorzystać w oparciu o wiedzę na temat swojego dziecka. Polecam i pozdrawiam

    #5788999

    danucia

    Podobno dzieci mają różne okresy i bunty związane z jedzeniem. Najważniejsze to chyba zdiagnozować, dlaczego dziecko nie chce jeść. Może jemu po prostu wystarcza to mleko i zupka, może to taki czas, który przejdzie, minie. Poczytaj sobie coś na ten temat, może będziesz miała większą jasność Mam koleżankę, która dwuletniej córeczce dawała tylko mleko podgrzewane takie z butelki albo z kartonu i po trochu tego, co sama jadła. Dziecko ma już 7 lat i rozwija się normalnie. Moim zdaniem nie ma co panikować.

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)

Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close