pranie kurtki puchowej

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #84194

    k8-77

    czy ktoś prał może kurtke puchowa w pralce? slyszalam, ze mozna prac, jesli razem z kurtka wrzuci sie 2-3 pileczki tenisowe – podobno skutecznie obijaja podczas pranie kurtke i puch sie nie zbija. ryzykowac?

    Adam ma puchowa zimowa kurtke, ktora przy jego sposobie uzywania nadaje sie do czyszczenia raz w tygodniu… zbankrutuje na pralnie chemiczna :/

    k8 i jej Szczęścia

    #1239046

    lobuziara78

    Re: pranie kurtki puchowej

    ja zaryzykowałam 🙂 i prałam bez piłeczek i innych cudów
    puch po osuszeniu sie znów ładnie po kurtce rozprowadził jest OK
    tylko jakby coś nie wyszło niech nie bedzie na mnie 🙂

    + starania

    #1239047

    Anonim

    Re: pranie kurtki puchowej

    Ja prałam już kilka razy, tylko potem podczas suszenia wielokrotnie ją trzepałam i rozwarstwiałam ten puch w środku.


    Agata, Marcelek(21.06.03) Amelka(6.08.05)

    #1239048

    Anonim

    Re: pranie kurtki puchowej

    to zależy jakiej jakości jest puch
    widziałam kiedyś w pralni kurtkę jasną, w której puch był tłusty (?) i po wysuszeniu wyszły paskudne żółte zacieki; pani która tę kurtkę do pralni przyniosła właśnie sama ją wyprała… i teraz pomocy szukała w pralni;

    Ewa i Krzyś

    #1239049

    raz-dwa

    Re: pranie kurtki puchowej

    Na mojej kurtce jest napisane zeby prac normalnie ale suszyc w suszarce do ubran razem z 3 pileczkami. Na razie nie zaryzykowalam. Ola ma tez puchowa kurteczke, raz dalam do czyszczenia, ale teraz przymierzam sie do wyprania i wysuszenia w suszarce z pilkami. Mam nadzieje ze nie zniszcze kurteczki…

    Ola 15m i Natalia 3,5l

    #1239050

    kotus

    Re: pranie kurtki puchowej

    Moją jasną puchową kurtkę prałam przez 4 lata.Z początku były plamy,ale wyprałam ją jeszcze ze 2 razy i już plam nigdy nie było.Po wypraniu od razu wieszałam na kaloryfer,bo ten puch jednak ładnie nie pachnie kiedy dłużej powisi w wilgoci.Po wyschnięciu puch znowu rozejdzie się po wnętrzu całej kurtki .Nigdy nie słyszałam o piłeczkach tenisowych.Kurtkę córki i moją nową kurtkę piorę tak samo i nigdy nie miałam z nimi problemu

    #1239051

    kulki

    Re: pranie kurtki puchowej

    Prałam swoją i męża – kilka razy, bez piłeczek nawet, bez szkody dla kurtek.
    Ale było na metce napisane, że prać można.

    Teraz kupiłam Łucji puchową, na metce jest czyścić chemicznie, no i mam dylemat….

    #1239052

    qr-chuck

    Re: pranie kurtki puchowej

    Koleżanka mi koedyś mówiła, że na jej kurtce pisało, żeby prać z 5-6 piłeczkami tenisowymi, w 30 stopniach i z połową proszku i bez zmiękczaczy (niszczą impregnant, to wiedziałam już wcześniej). Tak robię, mam kurtkę jasno-kremową więc piorę średnio co tydzień i jest ok (a mam ją już 2 sezony – z tym, że materiał wierzchni jest z tych „mniej sztucznych”).

    Pozdrawiam,
    A&A (29.04.04)

    #1239053

    aniaos

    Re: pranie kurtki puchowej

    mialam kiedys jasna kurtke puchowa – pralam w pralce bez zadnych pileczek (jedno pranie na 2-3 tygodnie). nic sie nigdy nie stalo, kurtka sluzyla mi przez kilka lat. jedyna rzecz,jaka robilam inaczej niz ze zwyklym praniem, to suszenie – suszylam ja zawsze poziomo, na suszarce i czesto przewracalam, strzepywalam – tak,zeby pierze w srodku „rozruszac”, zeby sie nie zbrylalo i szybciej schlo.
    no i nie dodawalam plynu do plukania.

    ania i makary 🙂

    #1239054

    wasia

    Re: pranie kurtki puchowej

    W lutym wyprałam kurtkę w pralce i do dzisiaj żałuję. Polecam pralnię chemiczną.
    Aga i Ania 3,5

    sentymentalna fotka 🙂

    #1239055

    mamanikosia

    Re: pranie kurtki puchowej

    Mój mąż miał kiedyś taką kurtkę, i prałam w pralce tylko w niskiej temperaturze, i po wypraniu te pióra w takie kule się pozbijały ale jak je porozrywałam to było ok.


    Ela&Nikodem 10-01-04

    #1239056

    dominikak

    Re: pranie kurtki puchowej

    Prałam kurtke meżowi, pisało,z eby prać chemicznie,a le że do pralni droga daleko, ryzykowąłam w pralce. Prałam z 10 piłeczkami, któe „rozbijały” pierze. Zaraz po praniu wyciągnęłam ją na suszarkę, położyłam na ręczniku i w miarę, jak schła, to rozwarstwiałąm pierze (hihi, zwykłą trzepaczką do dywanów 🙂 ). Kurtce nic sie nie stało.

    Kuba(4.7.00), Kacperek(18.7.04) i

    #1239057

    k8-77

    wypralam

    oczywiscie wypralam, zanim doszly Wasze posty o tym, zeby nie prac z plynem zmiekczajacym…
    jak wyjelam z pralki, to byl dramat – kule pierza w materiale… ale twarda jestem, lez nie lalam, tylko na kaloryfer i co jakis czas trzepanie. i udalo sie! juz prawie wyschla, pierze sie porozbijalo fajnie.
    no, i przede wszystkim jest czysta 😉

    dziekuje kobietki za Wasze rady 🙂

    k8 i jej Szczęścia

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)

Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close