pytanie nieuświadomionej

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #7267

    kasias

    Kochane Ekspertki!
    Mam do Was, jak sądzę głupie, pytanie. Mam nadzieję, że mi wyczerpująco odpowiecie i nie wyśmiejecie.
    Wy się lepiej znacie!
    Kiedy tak naprawdę pojawiają się bóle owulacyjne. Bezpośrednio przed uwolnieniem jajeczka, czy w czasie uwalniania?
    I jeszcze jedno, czy u Was również pojawia się czop śluzowy przed dniami płodnymi?
    Staramy się z moim mężusiem o dzieciaczka już od kilku miesięcy i nic. Już zaczynam podejrzewać, że coś źle robimy. Jeszcze się nie leczyłam, bo to chyba jeszcze za wcześnie.
    Niedouczona.

    ks

    #131279

    malgosia

    do Kasi

    Kasiu dobrze, ze pytasz, bo nie ma w tm nic śmiesznego, ze się interesujesz. Jak kobiety nie pytają, bo sie wstydzą, to tracą wiele czasu. Ból owulacyjny- myslę, ze jest u kazdej kobiety inaczej. Ja np. czuję prawie zawsze, ze jajeczko pęka . W tym cyklu dostałam zastrtzyk przyspieszajacy pękniecie pęcherzyka i 36 po nim powinno peknąc. I wiedz nastepnego dnia dokładnie wq tym czasoe co trzeb aczułam ból po lewj stronie, taki enadecie brzucha, tego dnia temperatura skoczyła i kilka dziesiatych kresek. Apropos mierzysz temperaturę/ Moim zdaniem to wiele daje. O ile jesteś staranna i zawsze mierzysz po przespanej nocy o tej samej godzinie, wszystko ładniw ychodzi, najpierw spadek temp, a potem bbuuuuuuum do góry. jeśli chodzi o ból owulacyjny, to nie wszystkie kobiety go czują . Są takie, które niogdy nie miąły zadnych objawów owulacji. Czop śluzowy powinien się teoretycznie poojawić 1-2 dni PRZED owulacją tak wyczytałam, ale z tym tez jest różnie, Życze udanych prób bez potrzeby chodzenie po lekarzach i czekamy wszyscy na wyniki ” prac” .Napisz jeszcze ,Małgosia

    #131280

    kasias

    Re: do Małgosi

    Małgosiu, dzięki za informację.
    Oczywiście, że mierzyłam temperaturę. Zwykle wszystko ładnie wychodziło. Mam wszystkie objawy owulacji. Czop śluzowy, śluz płodny, skok temperatury, ból brzucha.
    Czego jeszcze potrzeba?
    Tylko dwóch kresek na teście.
    W tym cyklu się zbuntowałam. Mam to w nosie. Nie mierzę temperatury. Nawet nie powiedziałam mężowi kiedy mam płodne dni. A właśnie mam od wczoraj. Trudno tego u siebie nie zauważyć.
    Denerwuje mnie ta cała sytuacja. Zjadłam już kilogramy folika i innych witaminek, zużyłam wiele testów ciążowych. Teraz powiedziałam – dość! Czas na wyluzowanie się.
    Czytam sobie na forum wszystkie wiadomości o drastycznych porodach, nacinaniu krocza itp. Może się trochę zniechęcę.

    ks

    #131281

    malgosia

    NASIENIE

    kasiu pytasz co jeszcze jest potrzebne do zapłodnienia. przede wszystkim DOBRE PLEMNIKI. Muszą byz żywotne, ruchliwe i przede wszystkim musi ich być odpowiednio dużo. Jeśli przez kilka miesiecy próbowaliście reguralnie i nie wychodzi, to tak się na gos zastanawaiam- moze warto sprawdzić jakosc nasienia twojego ukochanego. Dziś połowa przypadków niepłodnosci spowodowana jest tzw. czynnikiem męskim. Ja teżż uważałam, zę mój mąz ma świetnie nasionko, bo raz zaszłama w ciążę naturalnie, ale okazało sie, ze to był ślepu traf, ma bardzo słabe plemniki. Nie namawiam Cię, bo widzę, ze się wyluzowałs, a to bardzo pomaga, ale moze za jakiś czas jakby się nie udawało, wyślij lubego na badania. Skad jesteś? M

    #131282

    kasias

    Re: NASIENIE

    Może i jest z tym moim mężem coś nie tak, ale na razie nie biorę tego pod uwagę. Jeszcze poczekam, a potem najwyżej go wyślę (ciekawe jak mu to mam zaproponować?).
    W tej chwili mieszkam w stolicy, ale jestem z południa.

    ks

    #131283

    malgosia

    Re: NASIENIE

    Kasiu a ile razy próbowaliscie? Bo jeśli 5-6 to nie ma co panikować.Jesteś z południa, jeśli Twóm małżonek również, to ( nie obraź się, proszę), to na pewno Wam się uda, bo ja mamtaką swoją teorię, która mówi, że z płodnoscią mają problemy ludzie z duzych miast, hi, hi.naprawdę, wszystkie moje koleżanki z Zakopanego albo z Tarnowa mają dzieci, a ja się meczę. Jeśli jesteś z Warszawy to mozemy sie kiedyś spotakć.Widzę, ze pytanie potraktowałaś poważnie
    ( czytałam na Bajbusie). M

    #131284

    kasias

    Re: NASIENIE

    No pewnie, że potraktowałam poważnie.
    Chcę się w końcu dowiedzieć, dlaczego 5 prób nie dało rezultatu.
    Wiem, że to niewiele, dlatego jeszcze nie panikuję, tyko zgłębiam wiedzę. Tylko, że czuję się bardzo zawiedziona. Od dawna chcieliśmy mieć dzidzię, ale wcześniej nie było warunków. Zawsze myślałam, że jak się już zdecyduję, to nie będzie problemów z zajściem. Jak widać było to błędne założenie.
    Myślisz, że górale nie mają z tym problemów? Oby! Oboje jesteśmy z Podbeskidzia!
    Widzę, że Ty też przeskakujesz pomiędzy dwoma portalami. Na bajbusie już od dawna uczestniczę w forum, a tutaj to zwykle tylko przeglądałam.

    ks

    #131285

    malgosia

    Re: NASIENIE

    Kasiu na pewno to słyszałaś nie raz – 5-6 razy to mało. Spróbuj jescze zapomnieć o ” robieniu ” dzieci, wyluzuj sie i poczekaj kilka miesięcy. A jak nie bedzie rezultayu, zacznij się martwić. M

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)

Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close