Zupka na kostce

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #7268

    mesia

    Czy faktycznie można ugotować 8 miesięcznemu dziecku zupkę na kostce rosołowej???

    #131286

    martab

    Re: Zupka na kostce

    Myślę, że zależy to tylko od Ciebie. To znaczy dziecko (pomijając przypadki specyficznych alergii lub nietolerancji pokarmowych) nie zareaguje źle. Jeśli jednak pomyślisz o zdrowym jedzeniu i zastanowisz się jak jest produkowana i co zawiera taka kostka, powinnaś robic do końca życia rosół bez kostki, z wody źródlanej i warzyw własnej uprawy – choć warto by było zbadac najpierw glebę, nie mówiąc o mięsie, wołowina – KJ, drób – dioksyny, nie wiadomo co gorsze. I tak można popaść w paranoję chcąc maluchowi zapewnic jak najlepszy start. Ja przejmowałam się tym bardzo dopóki po prostu nie dałam rady wszystkiego kontrolować – dziecko i tak oddycha w mieście złym powietrzem i kąpie sie w brudnej, chemicznej wodzie. A przecież właściwe odżywienie to podstawa np. profilaktyki przeciwnowotworowej (i to właśnie od dzieciństwa – bo to czyni szkodę lub dobro latami). Wiem te rozważania są mętne, ale tyle jest sprzecznosci pomiędzy staraniem sie jak najlepiej a popadaniem w paranoję. Staram się uczyć mojego dziecka dobrych nawyków w odżywianiu, je dużo owoców warzyw, ryb – słodycze od święta. Od czasu do czasu popełniamy „przestępstwa” – bo inaczej się nie da. Co do Twojej zupki, to ja osobiście trzymałam się ściślejszych zasad do mniej więcej roku zycia dziecka, potem powoli przyzwyczajałam Olę do mniej „zdrowych” rzeczy ale od czasu do czasu. Ale nie wiem czy to jest najlepsza recepta – to szukanie granicy między wariactwem i zdrowym rozsądkiem. Raczej nie rozwiązałam Twojego problemu – ale przynajmniej widzisz, że nie tylko Ty masz takie „problemy”
    smacznego
    Marta

    #131287

    Anonim

    Re: Zupka na kostce

    A ja po prostu nie rozumiem dlaczego ktos chcialby dawac dziecku zupki na gotowanych kosciach – bynanjmniej nie jestem wegetrianka, ale NIE WIDZE potrzeby gotowania czegokolwiek na kosciach czy na miesie,Po co? Czy to jest bardzij pozywne, niz gora zielonego szpinaku. Ja mysle ze przemawia przez Ciebie kulturowa (bardzo polska!) potrzeba gotowania ZUPY i na MIESIE. (wybacz Mesiu, ze tak Cie krytykuje, ale to dla dobra tego dziecka ktore ten wywar z kosci bedzie pilo. Fu! :-). Czy znasz jakies Francuzki, albo Szwedki, ktore gotowaly zupy na kosciach???

    Ale tak naprawde to oczywiscie od Ciebie zalezy – jak mowi Marta.Postudiuj pare ksiazek o zdrowym zywieniu i diecie, juz naprawde ryba (swieza)lepsza by byla od tej kosci!!!

    Pozdrawiam Ciebie i maluszka,
    Baba

    #131288

    mesia

    Re: Zupka na kostce

    Czyli ze moge? Było bo miło:)

    #131289

    martab

    Re: Zupka na kostce

    Właśnie, zapomniałam o jednym, w związku z ryba właśnie. Wiem, że raczej nie lubimy zup z ryb ale to będzie ogromny sukces jeśli nauczysz tego swoje dziecko – zyska bardzo dużo zdrówka. Ja robię mojej Oli rosół na zwykłych mrożonych filetach z ryby (podobno możesz być bardziej pewna ich świeżości niz niektórych „świeżych ryb” (ponieważ te muszą trochę poleżeć zanim dotrą do sklepu, mrożone są przetwarzane w ciągu 24 godz. na kutrach – przetwórniach i naprawdę sa świeże) tyle, że robi sie to zdecydowanie krócej z korzyścią dla zupy (zresztą im krócej gotujesz tym niej tracisz cennych skladników). a wychodzi naprawde dobra zupka natomiast z samej ryby możesz potem z odrobina tego rosołku zrobic potrawkę – jest miękka i i delikatna z przetartymi warzywami – spróbuj warto. Moja Ola uwielbia ryby – a jak mówią ostatnie badania rybka to naprawde zdrowie.
    Marta

    #131290

    iwanka

    Re: Zupka na kostce

    Oj Mesia Mesia, Ty to masz pomysły 🙂
    Całuski i wszystkiego naj naj z okazji urodzin!!!

    #131291

    mesia

    Re: Zupka na kostce

    No cio?:))))))))))))))

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)

Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close