Niemowlę kontra upały – jak chronić malucha?

Upał – zwłaszcza trwający wiele dni – męczy każdego. Szukamy wtedy cienia, więcej pijemy, lżej się ubieramy. Organizm niemowlęcia nie potrafi obronić się przed wysoką temperaturą tak jak nasz, dlatego w gorące dni powinniśmy szczególnie zadbać o nasze dziecko.

Potówki, odparzenia, odwodnienie, udar słoneczny… Konsekwencje przegrzania małego ciałka mogą być nie tylko przykre, lecz wręcz niebezpieczne dla zdrowia niemowlęcia. Na co zwrócić uwagę, by upał nie dawał się naszemu dziecku tak mocno we znaki?

Chronimy niemowlę przed słońcem

Niemowlęta bardzo lubią spacery, ale w upalne dni czasem bezpieczniej pozostać z dzieckiem w domu. Ewentualnie wychodzić na zewnątrz przed godziną 10.00 i po godzinie 17.00, kiedy temperatura jest nieco niższa. Nawet wtedy jednak nie wystawiajmy dziecka na pełne słońce – niemowlęta do 6. miesiąca życia zawsze powinny pozostawać w cieniu, starszym również to nie zaszkodzi. Otrzymają wystarczającą dawkę promieni słonecznych, by wytworzyć odpowiednią ilość witaminy D, a nie narazimy ich przy tym na poparzenia. Koniecznie smarujmy skórę dziecka kremem z filtrem powyżej 20 – i to co najmniej co godzinę.
Dodatkową osłoną przed ostrym słońcem będzie również przewiewne, najlepiej białe (na pewno jasne) ubranko z gęsto tkanej bawełny oraz nakrycie głowy – dla leżącego niemowlęcia czapeczka z daszkiem, dla siedzącego kapelusik z możliwie jak najszerszym rondem, które ochroni również oczy dziecka.

Uważamy na przegrzanie niemowlęcia

Ochrona niemowlaka przed słońcem to jedno, zapobieganie przegrzaniu organizmu dziecka to drugie. W upalne dni uważniej obserwujmy zachowanie dziecka i kontrolujmy temperaturę jego ciała (sprawdzamy, czy skóra na piersi lub karku nie jest zbyt ciepła). Nasz niepokój powinny budzić mocne rumieńce, spocona, ale też rozpalona i sucha skóra. Jeśli towarzyszy im rozdrażnienie szkraba, mogą to być objawy udaru cieplnego.

W gorące, parne dni lepiej spacerować z dzieckiem w wózku, niż używać nosidełka lub chusty, w których maluszek szybciej się zgrzeje i zapoci. Cień, a do tego przepływ powietrza, zapewni parasolka. Pod rozłożoną budką wózka może się zrobić zbyt duszno. Najlepszym miejscem na przechadzkę są parki albo inne tereny z dużą ilością zieleni. I nie chodzi tylko o walory estetyczne – budynki i ulice po prostu szybciej się nagrzewają, a potem dłużej oddają ciepło.

W domu warto przenieść łóżeczko lub wózek do najchłodniejszego pomieszczenia. Pilnujemy jednak, by niemowlę nie leżało w przeciągu czy zbyt blisko klimatyzacji lub wentylatora. Okna od samego rana zasłaniamy, by powietrze się nie nagrzewało.

Jak ubierać niemowlę w upały? Najlepiej wcale. Najbardziej komfortowo będzie się czuło w samej pieluszce, ewentualnie w bawełnianym body bez rękawów lub rampersie. Gdy skwar jest wyjątkowo dokuczliwy, nie przykrywamy dziecka również podczas snu, na pewno się nie wychłodzi. W roli kołderki świetnie sprawdzają się wówczas pieluszki z flaneli, tetry i poszewki na kołderkę.

Czy dopajać niemowlę w upały?

Mamy karmiące piersią powinny przystawiać niemowlę na każde żądanie. Prawdopodobnie dziecko będzie jadło krótko, choć częściej niż zwykle – pierwsze krople pokarmu są bowiem bardziej rozwodnione i lepiej zaspokajają pragnienie.

Niemowlętom karmionym sztucznie zaleca się dodatkowe podawanie wody przegotowanej lub mineralnej, przeznaczonej specjalnie dla najmłodszych dzieci (jest mniej mineralizowana). Starsze niemowlaki, których dieta została już rozszerzona o inne pokarmy, można dopajać również sokiem rozrobionym z wodą lub podawać im owocowe przeciery. Mieszanki mleczne przygotowujemy bezpośrednio przed wypiciem ich przez dziecko, unikniemy w ten sposób ryzyka, że rozmnożą się w nich bakterie, czemu sprzyja upał.

W upalne dni częściej myjemy niemowlę

Skoro nam, dorosłym, mycie przynosi ulgę w upalne dni, to samo dotyczy niemowląt – choć pocą się zdecydowanie mniej. Skóra małych dzieci jest niestety dużo bardziej podatna na podrażnienia i infekcje niż nasza. Dlatego dobrze jest co dzień kąpać niemowlę w letniej wodzie, dokładnie obmywając przy tym skórę między wszystkimi fałdkami, w zgięciach łokci, kolan, w pachwinach i pod paszkami, gdzie gromadzi się najwięcej brudu i złuszczonego naskórka. Jeśli smarujemy po myciu dziecko kremem, wybierzmy taki o lżejszej, łatwo wchłaniającej się konsystencji.

W trakcie dnia warto od czasu do czasu przemyć czoło, kark i skronie maleństwa letnią wodą (nigdy lodowatą), w trakcie spaceru zaś używać do tego celu wody w sprayu lub wilgotnych chusteczek.

Co ze zmienianiem pieluszek w upalne dni?

Robimy to jeszcze częściej. W wysokich temperaturach bakterie mnożą się w zastraszającym tempie, więc tylko w ten sposób zminimalizujemy ryzyko powstania podrażnień i odparzeń na skórze pod pieluchą. Na pewno przewijamy dziecko przed każdą drzemką i spacerem.

Jeśli nasz maluszek jeszcze się nie przemieszcza, pozwólmy jego pupie na chwilę „odetchnąć” od pieluchy, kładąc go na kocyku zabezpieczonym podkładem. Gdy już raczkuje albo nawet chodzi, z pewnością również wygodnie mu będzie na golasa (najwyżej ucierpią na tym trochę nasze dywany lub meble).