Czy są dzieci, które nie reagują zachwytem na małe latareczki, światełka czy… lasery? Moje na pewno należą do grupy entuzjastów tego typu zabawek. Przypadek tego chłopca jest jednak dowodem na to, że część z nich powinna się znaleźć poza zasięgiem małych rączek. Słyszeliście o nastolatku, który po użyciu lasera stracił aż 75% wzroku. O tym przypadku piszą media na całym świecie!

Czy długopisy i wskaźniki z laserem są bezpieczne?

Tak i nie. Właściwa odpowiedź na to pytanie zależy bowiem od mocy lasera. A te czasami trudno jest jednoznacznie określić. Krótkie spojrzenie na wiązkę lasera umieszczonego w długopisie nie powinno uszkodzić wzroku. Zupełnie inaczej rzecz się ma w przypadku silnych laserów, które często są wyposażone w dodatkowe zabezpieczania uniemożliwiające zbyt proste włączenie urządzenia. Ale nie wszystkie. Nie wszystkie lasery są też opatrzone informacją o tym, jaką mają moc.

Jak działa wiązka lasera?

Lasery ze względu na bezpieczeństwo ich stosowania podzielone są na różne klasy. Te umieszczone w długopisach zaliczane są do najbezpieczniejszych, ale nie wtedy, jeśli ktoś celowo się w nie wpatruje. W takim wypadku nawet wiązka o małej mocy może spowodować uszkodzenia.

Zupełnie inaczej działają lasery emitujące zieloną wiązkę o mocy 500 miliwatów. Z ich pomocą można przepalić balon, poparzyć skórę lub… trwale uszkodzić siatkówkę! Skierowana na oko wiązka ulega skupieniu, przez co wyrządzone szkody mogą być bardzo poważne.

Nastolatek stracił 75% wzroku

Jak donoszą liczne media (m.in. gazeta.pl, abc, dailymail) okulista Ben Armitage opisał przypadek czternastoletniego chłopca, który niemal stracił wzrok po zaświeceniu sobie w oczy laserem. Siatkówka oka uległa poparzeniu. W miejscu oparzeń powstaną trwałe blizny, które sprawiają, że siatkówka przestaje reagować na światło. Zmiany są nieodwracalne i można je gołym okiem zobaczyć na zdjęciu przedstawionym przez doktora.

Fot. Ben Armitage. Uszkodzenie oka wywołane wiązką lasera – zdjęcie zrobione przez lekarza opisującego przypadek nastolatka

W tym konkretnym przypadku nasuwają się co najmniej dwa pytania: lekarz twierdzi,  że chłopiec bawił się długopisem z laserem, czyli jego wiązka powinna być bezpieczna. Dziwi również to, że poparzeniu uległo oboje oczu. Czyżby chłopiec specjalnie świecił sobie w oczy?

Niezależnie od tego, jakie są odpowiedzi na te pytania, zachowajcie ostrożność korzystając z laserów. Szczególnie wtedy, gdy nie wiecie, jaką mają moc. Trzymajcie je też w miejscach niedostępnych dla dzieci.

[Zdjęcie główne: Pixabay]