Zbliża się czas Twojego powrotu do pracy. Oczywistym wydaje się pytanie, kto powinien zostać z dzieckiem: dziadkowie, opiekunka, a może powinno pójść do żłobka? Niegdyś żłobek był uważany za najgorsze z możliwych rozwiązań, a wśród rodziców krążyły przerażające opowieści o negatywnym wpływie zbyt wczesnego posyłania dziecka do takiej instytucji oraz o sposobach funkcjonowania żłobków. Czas rozwiać mity!

Kiedy najlepiej posłać dziecko do żłobka?

Wielu rodziców wychodzi z założenia, że malcowi nigdzie nie będzie tak dobrze jak w domu i że najlepiej by było, gdyby dziecko wcale nie musiało chodzić do żłobka. Zdaniem psychologów dziecięcych jest zupełnie odwrotnie. Owszem, maluch w domu zaznaje najlepszej opieki i nigdzie nikt mu nie poświęci tyle uwagi, lecz dziecko, które ukończyło już półtora roku powinno mieć kontakt z rówieśnikami. Pomaga to w rozwijaniu w sobie umiejętności do nawiązywania relacji międzyludzkich, konwersowania, zwracania uwagi na potrzeby innych i ogólnej umiejętności poruszania się w społeczeństwie. Dziecko powinno przebywać w żłobku, nawet jeśli mama nie pracuje i stale jest obecna w domu. Dwie-trzy godziny dziennie spędzone pośród innych dzieci, bez obecności rodziców przy boku w zupełności wystarczą, by maluch miał szansę przystosowania się do nowych warunków.

Jak wybrać żłobek?

Ważna jest w tym temacie z pewnością lokalizacja. Dobrze, gdy żłobek jest zlokalizowany niedaleko domu, pracy któregoś z rodziców lub przynajmniej jest po drodze pomiędzy tymi dwoma miejscami. Dzięki temu odpadnie konieczność organizowania dojazdów, tracenia czasu w korkach w godzinach szczytu czy spięcia odwiezienia dziecka do żłobka z godzinami pracy rodziców.

Warto również rozejrzeć się w konkretnych placówkach. Rozmowa z ich pracownikami i przegląd warunków panujących w żłobkach, pozwolą na zorientowanie się, w którym z nich najchętniej zostawialibyście swoją pociechę. Wyposażenie żłobka jest bardzo ważną kwestią. Dobrze jest przyjrzeć się nie tylko samym salom i pomieszczeniom sypialnianym, czystości w nich, dostępnym zabawkom, warunkom panujących w łazienkach, ale również zapoznać się z ofertą menu serwowanego maluchom.

Najważniejszym kryterium, które powinno być brane pod uwagę przy wyborze tego typu placówki, są opinie o niej. Najcenniejsze jest zdanie innych rodziców. To najlepsza rekomendacja. Warto podpytać ich osobiście. W tym celu należy udać się pod żłobek i zagadnąć do rodziców odbierających swoje pociechy. Dobrze jest również poszukać opinii rodziców w Internecie. Anonimowo łatwiej wyraża się te negatywne, dlatego też można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy, o których otwarcie nikt nie powie.

Jak przygotować dziecko do żłobka?

Przede wszystkim warto malucha oswajać z innymi ludźmi i z tym, że rodzice nie zawsze są obok. Wiele dzieci przez pierwszy okres życia przebywa wyłącznie w ich towarzystwie, a nawet jeśli pojawiają się goście, to zawsze mama i tata są w zasięgu wzroku. Zacznijcie od pozostawiania malucha z bliskimi Wam osobami. Najpierw wystarczy, że znikniecie na parę minut, ale z czasem swoją nieobecność wydłużajcie nawet do kilku godzin. Dziecko dostanie jasny sygnał, że nic złego pod Waszą nieobecność się nie dzieje i że zawsze do niego wracacie.

Oswajajcie również dziecko z całkiem obcymi twarzami. Zabierajcie je na zakupy, na place zabaw, na wizyty u rodziny i przyjaciół. Maluch łatwiej będzie nawiązywał kontakty i przyzwyczai się do zmian.

Dobrze jest również popracować nad umiejętnością zasypiania malucha w miejscach innych niż własne łóżeczko. W żłobku dziecko będzie musiało umieć zasnąć bez Waszego śpiewania, czytania czy bujania. Popracujcie nad tym już na kilka tygodni przez pierwszym dniem poza domem.

Mity na temat żłobków

Zła sława żłobków zaczęła się w PRL-u, kiedy instytucje te rzeczywiście były ponurymi przechowalniami dzieci. Wraz z odejściem ustroju, odeszły również w zapomnienie państwowe żłobki, w których pracowali bezduszni opiekunowie pozostawiający dzieci samym sobie na cały dzień.

Ile opiekunek na dziecko w żłobku?

Rodziców to pytanie nurtuje bardzo często. Przyjęło się, że dwudziestoosobową grupą maluchów powinny zajmować się dwie wychowawczynie i dwie osoby im pomagające. Tzw. „ustawa żłobkowa”, która weszła w życie w 2011 roku określa, że na jednego opiekuna nie powinno przypadać więcej niż ośmioro dzieci.

Kto może pracować w żłobku?

Rodzice martwią się również o to, że ich maluchem będą zajmować się przypadkowo przyjęte do pracy osoby bez doświadczenia. Taka możliwość nie wchodzi w grę, ponieważ również ta kwestia jest regulowana przez ustawę żłobkową.

Opiekunem w żłobku może być osoba posiadająca kwalifikacje: nauczyciela wychowania przedszkolnego, nauczyciela edukacji wczesnoszkolnej lub pedagoga opiekuńczo-wychowawczego, opiekunki dziecięcej, pielęgniarki lub położnej.

Opiekunem w żłobku mogą być także osoby bez wymienionych powyżej kwalifikacji, posiadające jednakże co najmniej wykształcenie średnie oraz co najmniej dwuletnie doświadczenie w pracy z dziećmi w wieku do lat 3. Jeżeli takiego doświadczenia nie posiadają, dopuszczone do pracy jako opiekun mogą zostać, jeśli podjęcie pracy poprzedzone zostało odbyciem 280-godzinnego szkolenia, z czego co najmniej 80 godzin było w formie zajęć praktycznych.

Czy ktoś będzie przytulał moje dziecko?

Rodzice martwią się, że potrzeba bliskości ich malucha nie zostanie zaspokojona, gdy opiekunowie będą mieli ręce pełne pracy i że odbije się to negatywnie na rozwoju psychicznym ich dziecka. To prawda, że wychowawcy i ich pomocnicy mając pod opieką kilkoro dzieci przypadających na jedną osobę, mają mniej czasu na zaspokojenie indywidualnych potrzeb każdego z nich. Niemniej jednak z pewnością zajmą się z uwagą Waszym maluszkiem, gdy będzie płakał i wyciągał rączki, by wziąć go na ręce. Opiekunowie wiedzą co robić, by dzieci czuły się dobrze, są w końcu do tego profesjonalnie przygotowani.