Nad Dominiką z Zamościa matka znęcała się od lat. Podobno wiedzieli o tym wszyscy z otoczenia rodziny oraz opieka społeczna. Nikt jej nie pomógł. Zdesperowana dziewczynka wyskoczyła z 4 piętra!



O dramacie Dominiki wiedzieli wszyscy: sąsiedzi, rodzina, opieka społeczna. Dopiero, gdy w sobotę ok. godziny 17:00 dziewczynka wyskoczyła z okna, sprawą zainteresowała się prokuratura. Elżbieta G, matka dziewczynki w momencie zdarzenia miała we krwi 1,5 promila alkoholu i – jak podaje Fakt.pl – nie przejęła się zbytnio informacją o tym, że jej dziecko w bardzo ciężkim stanie trafiło do szpitala w Lublinie. Dominika ma liczne złamania oraz stłuczone płuca.

Osiedle Małe Ciche w Zamościu (screen Google Maps)

Matce dziewczynki postawiono dwa zarzuty. Kurier Lubelski przytacza rozmowę z Prokuratorem Rejonowym Ewą Jałowiecką-Śliwą:

Chodzi o znęcanie się psychiczne i fizyczne co w konsekwencji doprowadziło do targnięcia się na życie oraz o to, że będąc nietrzeźwa naraziła dziecko na utratę życia bądź ciężkiego uszczerbku a zdrowiu.

Elżbieta G. przyznaje, że w momencie, gdy dziecko wypadło z okna była nietrzeźwa. Nie zgadza się natomiast z innymi zarzutami. Jak podaje Fakt.pl kobieta najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie. Dziewczynką na razie zajmują się lekarze. Dlaczego wcześniej nikt nie zareagował?



To nie pierwszy przypadek, gdy matka Dominiki miała styczność z wymiarem sprawiedliwości. Już wcześniej otrzymała wyrok za znęcanie się nad córką. Rodzina była objęta nadzorem kuratora sądowego i korzystała z pomocy socjalnej. Dlaczego więc wcześniej nikt nie pomógł dziewczynce i musiało dość do tragedii?

Zobacz też:

Dlaczego coraz więcej dzieci odbieranych jest polskim rodzicom na emigracji?



Półrocznego Maksymiliana prawdopodobnie zabił znajomy rodziców dziecka!