„Córka Angeliny Jolie i Brada Pitta, rozpoczęła terapię hormonalną, która zahamuje proces dojrzewania. W konsekwencji Shiloh stanie się… chłopcem!” Tego typu nagłówki mogliśmy od wczoraj znaleźć w większości polskich oraz zagranicznych serwisów informacyjnych oraz plotkarskich. Dziś agencja AFP wydała oświadczenie, w którym informuje, że nie jest źródłem tych informacji. Prawdopodobnie mamy zatem do czynienia z tak zwanym „fake news”. Próbujemy ostatecznie wyjaśnić tę sytuację (czekamy na odpowiedź ze strony AFP).



Tak czy inaczej sytuacja ta wywołała poważną dyskusję na temat swobód dzieci. Czy 11 lat, to odpowiedni wiek na tak ważne decyzje, jak wybór płci? Internauci nie zostawili na niedawno rozwiedzionej parze suchej nitki.

Dlaczego na cel „fake newsa” wzięto córkę Angeliny Jolie i Brada Pitta, Shiloh? Dziewczynka od zawsze lubi chłopięce ubrania. Również na ślubie swoich rodziców wystąpiła w garniturze.

Jak podawały media zza oceanu pod koniec maja Shiloh odwiedziła lekarza, z którym omówiono plan leczenia hormonalnego, którego zadaniem jest niedopuszczenie do rozpoczęcia się procesu dojrzewania. Polskie media z kolei powołują się na doniesienia Agencji AFP mówiące, że kuracja już się rozpoczęła. Tymczasem sama Agencja AFP informuje, że nie wydała takiego komunikatu i prosi media o usunięcie błędnych informacji.



A Wy jak sądzicie? Czy 11-letnie dziecko może podejmować tak trudne decyzje? I czy w ogóle dziewięciolatka, bo wtedy pojawiły się pierwsze doniesienia medialne o decyzji Shiloh, sama z siebie myśli o zmianie płci?

[Zdjęcie główne: kolaż Instagram Radio City FM, celebhottea]