Rodzice dwuletniego chłopca przetrząsnęli cały dom, by znaleźć przechowywane w nim oszczędności. Ostatecznie pieniądze się znalazły, z tym że pocięte w drobny mak. Okazało się, że synek wrzucił do niszczarki równowartość niemal 4000 zł!



Dwulatek wrzucił pieniądze do niszczarki

Ben i Jackee najedli się strachu, kiedy po przeszukaniu całego domu, nie mogli znaleźć swoich oszczędności. Para odkładała pieniądze na bilety na cały sezon rozgrywek futbolu amerykańskiego. W ciągu roku udało im się odłożyć 1000 dolarów! Nie spodziewali się jednak, jak zakończą się ich poszukiwania.

Okazało się, że 2-letni synek pary w czasie zabawy zauważył kupkę pieniędzy i włożył je do… niszczarki. Ben i Jackee znaleźli więc swoje oszczędności pocięte na drobne kawałki. Sytuacja była na pewno bardzo stresująca, jednak para może jeszcze odzyskać stracone pieniądze. Wystarczy, że Ben i Jackee napiszą wniosek do mennicy USA, a ta powinna w zamian za zniszczone banknoty zwrócić parze ich równowartość.

Ciekawość dziecka nie zna granic!

Całe zdarzenie z perspektywy czasu prawdopodobnie będzie opowiadane jako zabawna rodzinna anegdota. Ukazuje ono jednak także, jak łatwo może dojść do tragedii, kiedy mamy w domu małe dzieci. Każdy rodzic powinien pamiętać, że tu nie chodzi tylko o schowanie wartościowych przedmiotów przed maluszkami, ale co najważniejsze takich, które mogą je skrzywdzić. Wszelkie ostre kuchenne sprzęty, detergenty oraz drobne elementy, które maluszek może włożyć do buzi, czy nosa, należy zawsze chować przed dziećmi. Czasem wystarczy stracić maluszka z oczu na zaledwie pięć minut, a już zdąży coś zbroić. Lepiej chuchać na zimne i nie narażać dziecka na niebezpieczeństwo, a siebie na niepotrzebny stres. Para z Utah powinna za to zainwestować w sejf, bo ich dwulatek zdecydowanie nie ma szczęśliwej ręki do pieniędzy.

Zobacz też:

[Zdjęcie główne: Depositphotos]