Historia 11-letniego chłopca Kryspina Bąka poruszyła Polaków. Przez dwa lata czekał na przeszczep serca w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Chłopiec przeszedł dwa zawały, udar i wstrząs kardiogenny, jednak nigdy nie poddał się w walce o zdrowie. Teraz powoli wraca do pełnej sprawności.



W oczekiwaniu na dawcę serca

Kryspin urodził się z wadą przełożenia naczyń dużych. Od małego zmaga się z problemami zdrowotnymi. Zanim został przyjęty do Śląskiego Centrum Chorób Serca dwa lata temu, był pod opieką Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. To tam doszło do jego dwóch zawałów.

Chłopiec ledwo uszedł z życiem. Na OIOM-ie stanęło mu serce, udało się go jednak uratować. Wtedy też Kryspin trafił do placówki w Zabrzu. W celu utrzymania chłopca przy życiu podłączono mu rury mające na celu pompowanie krwi biegnące przez żołądek i organy wewnętrzne. Zaczęło się również oczekiwanie na dawcę serca.

Przeszczep serca u 11-letniego dziecka

Dawca znalazł się 21 grudnia 2017 roku. Operacja przeszczepu trwała 9 godzin i ku ogromnej uldze rodziców przebiegła pomyślnie. Jak tłumaczył dr Szymon Pawlak, który przeprowadził operację, w wypowiedzi dla ,,Dziennika Zachodniego”:

Musieliśmy dostosować nowe serce do Kryspina, bo warunki w jego organizmie nie były klasyczne dla „normalnego serca”. Na szczęście przeszczep odbył się bez żadnych powikłań, całość przebiegła pomyślnie.

Nowe serce, nadzieja na nowe życie

Choć przeszczep Kryspina przebiegł pomyślnie, dziecko nadal musi być pod stałą opieką lekarzy. Wymaga też ciągłej rehabilitacji. Zniknęły jednak rurki, a chłopiec tryska energią i snuje plany na to, co zrobi po pełnym powrocie do zdrowia. Już teraz osiąga małe sukcesy. Mama Kryspina, Małgorzata Bąk mówiła ,,Dziennikowi Zachodniemu”:

Od przeszczepu zmieniło się bardzo dużo. Kiedy wróciliśmy do domu, Kryspin jeszcze nie umiał nawet samodzielnie usiąść. Dziś już siada, staje, stawia pierwsze kroki. Czasem posiłkuje się balkonikiem, ale przynajmniej nie boli go już każdy ruch, jak wtedy, kiedy miał w ciele rury.

Nadal trwa śledztwo w sprawie uchybień, skutkujących zawałami u 11-letniego chłopca, jakich dopuścili się lekarze w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Pierwszy z zawałów miał miejsce podczas testu wysiłkowego na bieżni, drugi w trakcie robienia lewatywy. Śledztwo nie wykazało, czy lekarze są bezpośrednio winni zaniedbań. Prokuratura powołała nowy zespół biegłych.

Mimo prowadzonego dochodzenia i ogromu przejść, rodzice chłopca skupiają całą uwagę na dalszych etapach leczenia. Kryspin nadal jest poddawany biopsjom, ale jego wyniki są bardzo dobre. Jak zapewniają lekarze, przeszczep w pełni się przyjął. Chłopiec z radością opowiada o tym, jak już niedługo będzie mógł grać w piłkę z rówieśnikami. Życzymy mu pełnego powrotu do zdrowia i gratulujemy ogromnej odwagi oraz wytrwałości.

Sprawdź też:



Pierwsze w Polsce sztuczne serce. Implementacji dokonano w Zabrzu

Również w Zabrzu miała miejsce bezprecedensowa w Polsce operacja, która jest spełnieniem marzeń śp. prof. Religii. Lekarze ze Śląskiego Centrum Chorób Serca dokonali implementacji sztucznego serca. Pacjentem, który został poddany pierwszemu przeszczepowi sztucznego serca w Polsce był pan Mieczysław wcześniej chorujący na ciężką niewydolność krążenia. Lekarze wycięli pacjentowi jego serce, które zastąpili sztucznym sercem. Jednocześnie dokonali tego, czego w Polsce nie zrobił jeszcze żaden lekarz. Na świecie pierwsze sztuczne serce wszczepiono we Francji w 2013 roku.

Tutaj następuje całkowite wycięcie serca pacjenta i jest wszczepione sztuczne serce, od którego pacjent jest zależny w stu procentach. Już nie ma powrotu do niczego. Także to leczenie nasze musiało być w stu procentach sprawdzone i efektywne. – mówi Remigiusz Antończyk rezydent kardiochirurgii ze Śląskiego Centrum Chorób Serca.

Mimo tak ogromnego sukcesu, jakim jest implementacja sztucznego serca dokonana w Zabrzu, liczba przeszczepów w Polsce jest nieprawdopodobnie niska w porównaniu do zapotrzebowania. Tę sytuację każdy z nas może zmienić nosząc w portfelu oświadczenie woli. Więcej informacji na ten temat uzyskacie m.in. na tej stronie internetowej.

[Zdjęcie główne: depositphotos.com]