Co czuje dziecko podczas porodu?

Poród: zakończenie Waszych dziewięciu miesięcy razem, rozpoczęcie kolejnego, jeszcze lepszego etapu. Prawdopodobnie najważniejsze wydarzenie w życiu każdej kobiety , a dla malucha jedno z najsilniejszych wrażeń w całym jego przyszłym życiu, chociaż nigdy nie będzie tego pamiętał. Czy podczas skurczy dziecko się rusza?  Co czuje w czasie porodu? Na te i inne pytania postaramy się odpowiedzieć poniżej.

Czas Wielkiego Oczekiwania

W ciągu ostatnich tygodni ciąży, ciało kobiety przygotowuje się do porodu. Produkcja hormonów trwa pełną parą. Szyjka macicy mięknie i staje się coraz bardziej podatna na rozwarcia. Sama macica obniża się, a maluch w Twoim brzuchu ustawia się główką w kierunku kanału rodnego. Układa się zazwyczaj potylicą do przodu, co sprawia, że jest idealnie dopasowany do kształtu kanału rodnego, dzięki czemu łatwiej mu będzie wydostać się na świat.

Od pewnego czasu towarzyszą Ci zapewne niewielkie skurcze. Nazywa się je skurczami Braxtona-Hicksa. Trwają około 30-45 sekund, nie są bolesne, a w czasie ich trwania brzuch twardnieje. To zupełnie normalne, Twój organizm trenuje przed porodem. Skurcze te są również przygotowaniem malucha na poród. Przyzwyczaja się do nich i dzięki temu prawdziwe skurcze porodowe nie będą dla niego dużym szokiem.

Czkawka płodu przed porodem

Zastanawiasz się zapewne skąd częste czkawki Twojego dziecka, które wyraźnie odczuwasz na niedługi czas przed porodem. Są one spowodowane intensywnym przygotowywaniem się malucha na przyjście na świat, a konkretniej jego układu trawiennego i nerek. Dziecko połyka w tym okresie około 3 litrów płynu owodniowego dziennie, co wywołuje częste czkawki.

Dowiedz się: Jak oddychać podczas porodu, żeby był on mniej bolesny?

Czy podczas skurczy dziecko się rusza?

Zaczęło się! Maluch w Twoim brzuchu odczuwa silne skurcze i to, że macica zaczyna się kurczyć. Pierwszą jego reakcją na mniejszą ilość miejsca jest zdenerwowanie, nie zna tego uczucia i zwyczajnie się boi. Widać to wyraźnie na USG. Dziecko jest pobudzone, bardzo aktywne ruchowo. Dociera do niego również mniej tlenu, ponieważ nacisk powoduje, że naczynia krwionośne łożyska się zaciskają. Dlatego też maluch jest stale monitorowany poprzez badanie KTG, by zapobiec niedotlenieniu.

Główka dziecka naciskająca na ujście macicy otwiera je coraz szerzej. Kolejne skurcze przesuwają maluszka niżej kanału rodnego.  Przeszkodę stanowi jeszcze Twoja kość krzyżową, która skutecznie zagradza drogę na świat. W tej fazie porodu maluch przekręca się nieco, ustawia się buzią w stronę Twojego boku i przyciska bródkę do swojej klatki piersiowej. Pozycja ta ułatwia mu pokonanie kilku kolejnych centymetrów.

Naukowcy nie są pewni czy podczas porodu dziecko odczuwa ból, pewne jest jednak to, że nie jest to przyjemne przeżycie.  Mocno odczuwa nacisk mięśni Twojej macicy. Z obserwacji wynika, że podczas końcowej fazy porodu i ostatnich skurczy dziecko się nie rusza, zapewne w wyniku reakcji na stres. Prawdziwy szok przychodzi dopiero parę minut później, gdy maluch wydostaje się z kanału rodnego na świat. Z cichego, przytulnego, ciasnego wnętrza, które było jego domem przez kilka ostatnich miesięcy, trafia na głośny, jasny i bardzo rozległy świat. Krzykiem wyraża swoje niezadowolenie, ale już za parę minut się uspokoi, gdy usłyszy Twój głos, który przecież tak dobrze zna i poczuje Twoje objęcia.

Komentarze (3)

  • Proste ze dziecko gdy sie rodzi odczowa bol niech was cos sciska z kazdej strony i pcha w dol gdzie glowka ociera sie o szyjke macicy (dowodem na to jest czerwona glowka u gory po porodzie) dziecko sie poddusza podczas skurczow, podczas wychodzenia na swiat jest scisniete (skoro matka czuje rozrywajacy bol to dziecko czuje sciskanie) a jak lekarze skacza po brzuchu rodzacej to dziecko tez to czuje a jak ktos w to nie wierzy to niech wsadzi glowe w kleszcze i sie powiesi na nich to bedzie ulamek tego co czuje dziecko podczas porodu kleszczowego. A to ze dziecko czuje tylko stres podczas porodu to brednia jak lekarz zwichnie np bark dziecku podczas wyciskania to co dziecka to nie boli? Ono ma nerwy juz wyksztalcone tylko o tym bolu nikt nie mowi bo tak jest lepiej.

  • Tu jest mowa o naturalnym potodzienie siłami natury, nie żadne broń boże kleszcze czy wyciskanie, bo z dziecka mogą zrobić kaleke. Szpitale, w których takiepraktyki mają miejsce, powinny być omijane szerokim łukiem przez przyszłe mamy! A juź napewno ktoś powinien się tym zająć, bo to jest jakies sredniowiecze... Cesarka jest od tego, a nie takie chore rzeczy. Moje dziecko przyszlo ja swiat silami natury i nawet nie plakalo, leżał sobie na moim brzuchu i bawił sie rączkami. Nie wyglądał na obolałego czy wystraszonego ;) natura jest ok. Przestaje być ok kiedy ludzie wciskają swoje łapska i za dużo ingerują.

  • Uważam, że na pewno poród siłami natury jest stresujący zarówno dla dziecka jak i matki. Im dłużej trwa tym gorzej, aczkolwiek nie sądzę, żeby matka natura zgotowała taki los dziecku. Myślę, że nie czuje bólu, bardziej lekki dyskomfort, w końcu w środku mamy tam całkiem mięciutko. Przypuszczam, że może odczuwać to bardziej jakby ktoś przykładał z naciskiem poduszkę do twarzy. Dlatego skurcze nie trwają nie wiadomo ile ( poduszka, też może być zabójcza). Jakoś to śliskie dzieciątko ( bo z mazi płodowej i płynu owodniowego) musi być wyciągnięte. Dziecko w środku jest jak mydełko, gdyby nie skurcze, które przytrzymują je i wypychają na zewnątrz, to byśmy nosiły w nieskończoność chyba takiego malucha :D