Dodatek węglowy z poważną systemową luką. Jeden piec i kilka dopłat. Jak to możliwe?

Od 17 sierpnia można składać wnioski o dodatek węglowy. Urzędy gmin informują, że świadczenie cieszy się olbrzymią popularnością i z każdym dniem rośnie liczba chętnych. Polacy po raz kolejny wykazali się jednak imponującą przedsiębiorczością i szybko odkryli poważną lukę w przepisach. Okazuje się, że jeśli w jednym budynku z jednego pieca korzysta kilka gospodarstw domowych, każdemu z nich przysługuje osobne dofinansowanie. Zamiast 3000 zł można więc otrzymać dużo więcej. Jak to możliwe i czy jest to w ogóle legalne? Skąd wziął się ten prawny absurd?

Luka prawna w dodatku węglowym. Kilka wniosków zamiast jednego

Dodatek węglowy wszedł w życie w połowie sierpnia, a od 17 sierpnia można już składać wnioski. Zgodnie z przepisami jednorazowa dopłata w wysokości 3000 zł przysługuje każdemu gospodarstwu domowemu, które jako główne źródło ogrzewania wykorzystuje kocioł na paliwo stałe, kominek, koza, ogrzewacz powietrza, trzon kuchenny, piecokuchnia, kuchnia węglowa lub piec kaflowy na paliwo stałe, zasilane węglem kamiennym, brykietem lub peletem (które zawierają co najmniej 85 proc. węgla kamiennego).

Co ważne, ubiegając się o dodatek, nie trzeba spełniać żadnych kryteriów dochodowych. Jedynym warunkiem przyznania dofinansowania jest zgłoszenie źródła ogrzewania do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB).

Według danych pochodzących z gmin z całej Polski świadczenie cieszy się naprawdę olbrzymim powodzeniem. Urzędnicy informują jednak, że już w pierwszych dniach od rozpoczęcia przyjmowania wniosków pojawił się pewien poważny problem. Do przepisów ustawy wkradła się pewna luka, którą szybko postanowiły wykorzystać niektóre osoby ubiegające się o dodatek.

Na czym polega problematyczny zapis? 3000 zł przysługuje nie na nieruchomość czy konkretny piec, ale na gospodarstwo domowe, a tych w ramach jednego budynku może być kilka. Jak informują dziennikarze portalu interia.pl, w wielu gminach urzędnicy obserwują wysyp nowych gospodarstw domowych. Nagle okazuje się, że zamieszkujący jedną posesję rodzice, dzieci czy rodzeństwo tworzą osobne gospodarstwa, a co za tym idzie mogą się osobno ubiegać o dopłatę do węgla. Tym sposobem z 3000 zł może się zrobić nawet 9 czy więcej.

Przyszli do nas trzej bracia. Całe życie mieszkali w jednym domu, ogrzewali budynek jednym piecem i złożyli jedną deklarację CEEB. Dziś przynoszą nam trzy deklaracje i liczą na trzy dodatki węglowe po 3 tys. zł. Bo przecież każdy z nich jest oddzielnym jednoosobowym gospodarstwem domowym.urzędnik z województwa łódzkiego, cytat za interia.pl

Aby skorzystać z luki w przepisach, coraz więcej osób składa korekty do deklaracji CEEB. Jeśli w jednym domu mieszka kilka rodzin, każda z nich ubiega się o dodatek indywidualnie. Jak czytamy na Interii:

Mamy przykłady mieszkających w jednym domu małżeństw, które przypomniały sobie, że jednak nie są razem, żyją w separacji i prowadzą odrębne gospodarstwa domowe. Każde z nich składa wniosek o 3 tys. zł dodatku węglowego.Leszek Kuliński, wójt gminy Kobylnica, w rozmowie z Interią

Zobacz: 300 plus – kiedy wypłaty? Rodzice muszą pilnować ważnego terminu, inaczej nie dostaną środków na czas

Gminy ostrzegają. “Nie ma szans, żeby starczyło”

Co ważne, mimo że w przepisach pojawiła się ewidentna luka, nie znaczy to, że można z niej bezkarnie korzystać. Wnioskujący powinni pamiętać, że składając oficjalny urzędowy dokument, robią to pod groźbą odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń. W praktyce oznacza to, że jeśli członkowie jednej rodziny zadeklarują, że prowadzą osobne gospodarstwa domowe (np. jednoosobowe), a urzędnicy zweryfikują później ich oświadczenie i uznają za nieprawdziwe, trzeba będzie liczyć się z konsekwencjami prawnymi. Za składanie niezgodnych z prawdą oświadczeń grozi nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności. Co innego, gdy rzeczywiście w jednym budynku mieszkają dwie rodziny, które prowadzą swoje gospodarstwa domowe zupełnie osobno. Wówczas składają oni wnioski oddzielnie.

Jak twierdzą urzędnicy, sytuacja jest dosyć poważna. Z powodu pomysłowości Polaków może okazać się, że przewidywany w ramach programu budżet (czyli 11,5 mld zł) zostanie przekroczony i pieniędzy nie wystarczy dla wszystkich.

Gdy wykorzystanie środków zaplanowanych na dodatek osiągnie poziom 95 proc., wysokość wypłacanych dodatków węglowych będzie proporcjonalnie obniżona tak, aby łączna wysokość wypłacanych dodatków była równa maksymalnemu limitowi środków finansowych przeznaczanych na przyznanie dodatków.Rada Ministrów, cytat za serwisem 300gospodarka.pl

Jeśli w wyniku luki na jedną nieruchomość przypadnie kilka dodatków, niektórzy mogą dostać mniej lub w ogóle nic. W związku z tym urzędnicy twierdzą, że będą przeprowadzane specjalne, wyrywkowe kontrole. Na to jednak potrzeba dodatkowych środków i pracowników, a z tym samorządy niestety mają problem.

Sprawdź też:

Źródła:

Dodaj komentarz

Niemowlę

Żłobek: rozwiewamy mity!

Zbliża się czas Twojego powrotu do pracy. Oczywistym wydaje się pytanie, kto powinien zostać z dzieckiem: dziadkowie, opiekunka, a może powinno pójść do żłobka? Niegdyś żłobek był uważany za najgorsze z możliwych...

Czytaj dalej →
Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
Logo