Większość rodziców chce dla swoich pociech wszystkiego, co najlepsze. Dzieci rozbrajają i rozczulają nas do tego stopnia, że czasem zgadzamy się na coś, na co nie powinniśmy. Czasami jednak należy i warto stawiać granice. Kiedy i jak mówić dzieciom „nie”?



Kiedy odmawiać dziecku?

Fakt, że chcemy dla dziecka jak najlepiej, nie wyklucza tego, że czasem trzeba mu czegoś zabronić. Jak się pewnie nie raz przekonaliście na własnej skórze, czasem trudno jest odmówić. Niby dotyczy to błahych sytuacji: kolejnej gałki lodów, następnej przejażdżki na karuzeli czy obiadu w fast foodzie mimo, że wcześniej umawialiśmy się na zdrowe jedzenie bez żadnych odstępstw.

Czasem nie potrafimy odmówić dziecku, kiedy zdecydowanie przydałoby mu się lekkie nakierowanie ze strony rodziców. Nawet częste zgadzanie się w drobnych sytuacjach, może mieć poważne konsekwencje. Każdy rodzic powinien wiedzieć, więc kiedy mówić „nie”.

Chęć nie zawsze wynika z potrzeb

Jak pisze Jesper Juul, terapeuta rodzinny i pedagog, w książce „Nie z miłości” w dziale o tym, jaka jest różnica między chęcią a potrzebą:

Dziecka nie da się rozpieścić dawaniem mu za dużo tego, czego naprawdę potrzebuje. Rozpieszczone dzieci to te, które nie potrafią zaakceptować słowa NIE. Liczą, że ich życzenia będą natychmiast spełniane – i zachowują się roszczeniowo. Jednak tak rozwijają się tylko te dzieci, które dostają za dużo tego, co niepotrzebne.

Wynika z tego, że rodzic nie powinien się bać odmawiać dziecku w sytuacji, kiedy naprawdę działa w imię jego dobra. Nie należy też pociechy przyzwyczajać, że jej potrzeby zawsze będą szybko zaspokojone, gdyż niestety nie zawsze rodzice są w stanie pokryć koszty nowej pary butów czy lekcji tańca. Trzeba w takiej sytuacji spokojnie wytłumaczyć dziecku, że mimo iż rozumiemy jego potrzeby, czasem trzeba wybierać między nimi, oceniać, które są najważniejsze. Choć dziecko może się poczuć urażone i dąsać się po odmowie, nie będzie mogło walczyć ze spokojną argumentacją rodzica, a jego złość na pewno będzie chwilowa.

Kochający rodzic mówi “nie”

Mówienie “nie” to umiejętność, której potrzebuje każdy kochający rodzic. Jak pisze dalej Jesper Juul:

Dzieci mogą dostawać to, na co mają ochotę, i nie będzie to miało złych konsekwencji, jeżeli tylko rodzice nie próbują w ten sposób unikać konfliktów lub uczynić siebie kochanym, albo nie poświęcają dla nich własnych potrzeb i granic.

Nie należy, więc się obwiniać, kiedy musimy czasem odmówić nawet rozwojowej zachcianki, jak prywatne lekcje językowe itp. Owszem, to wspaniałe, że nasze dziecko chce się rozwijać, jednak w sytuacji, kiedy nie możemy sobie na to pozwolić finansowo, warto zaproponować alternatywę, jak lekcje dodatkowe w szkole czy online, które często są darmowe.

Nie za każdym razem musisz się zgadzać

W momencie, kiedy stać nas na zachciankę pociechy, ale jest ona już kolejną z kolei w krótkim okresie czasu, też warto odmówić w spokojny sposób. Dziecko przyzwyczajone do uległych rodziców, spełniających każdą zachciankę, może mieć trudności w dorosłym życiu, nieprzyzwyczajone do tego, że nie wszystko w życiu przychodzi łatwo.



Jednak jak zapewnia pedagog:

Gdy traktuje się dzieci z troską i szacunkiem dla ich osobistych granic, zaczyna robić to, o co proszą rodzice. Być może nie zawsze i bez zachwytu, ale z reguły to robią.

[Zdjęcie główne: depositphotos.com]