Kiedy odstawić smoczek? Łagodne odstawienie smoczka u dziecka

elements.envato.com

Kiedy odstawić smoczek – na ten temat znajdziecie wiele sprzecznych opinii. Część osób zakłada, że podawanie dziecku smoczka zawsze jest czymś złym i należy odstawić go jak najszybciej. Psychologowie dziecięcy oraz propagatorzy rodzicielstwa w duchu bliskości przestrzegają jednak przed nagłym zabraniem dziecku smoczka. Wskazują, że mogłoby to być dla niego zbyt traumatycznym przeżyciem. Podpowiadamy, jak zaplanować odstawienie smoczka i dlaczego warto zdecydować się na taki krok. Udzielamy również wskazówek dotyczących tego, jak odstawić smoczek swojemu dziecku w łagodny sposób.

Dlaczego odstawienie smoczka jest tak ważne?

Zanim odpowiemy na pytanie o to, kiedy ostawić smoczek, warto najpierw wyjaśnić, dlaczego należy to robić. Zbyt długie korzystanie przez dziecko ze smoczka może prowadzić do jego nieprawidłowego rozwoju oraz narażać na problemy ze zdrowiem. Odstawienie smoczka pozwoli uniknąć takich problemów u dziecka jak:

  • wady zgryzu,
  • opóźniony rozwój mowy,
  • infekcje grzybiczne i bakteryjne jamy ustnej,
  • szybki rozwój próchnicy,
  • nieprawidłowy sposób oddychania,
  • niewłaściwa pozycja spoczynkowa języka,
  • obniżenie napięcia mięśni twarzy i ust,
  • deformacje podniebienia,
  • problemy z zasypianiem bez smoczka w późniejszych latach,
  • brak umiejętności radzenia sobie z emocjami,
  • ssanie palców lub wkładanie do buzi innych przedmiotów w późniejszym życiu dziecka.

W jakim wieku odstawić smoczek?

Jako mit należy potraktować przekonanie, że korzystanie przez dziecko ze smoczka zawsze jest czymś niewskazanym. W pierwszych miesiącach życia maluch ma silny fizjologiczny odruch ssania. Smoczek pozwala mu zaspokajać tę potrzebę, kiedy dziecko nie jest karmione piersią przez swoją mamusię. Staje się wybawieniem dla rodziców dziecka z nasilonym instynktem ssania. Dzięki wykorzystaniu smoczka niemowlę nie dopomina się ciągle piersi mamy i ma mniejszą skłonność do ssania własnych palców.

Naturalny instynkt ssania zwykle zanika u dziecka pomiędzy ukończeniem przez nie pierwszego a drugiego roku życia. Najlepiej więc odstawić smoczek do pierwszych urodzin, zanim wyjdą ząbki. Jeżeli nie jest to możliwe, należy spróbować to zrobić najpóźniej do 18 miesiąca życia maluszka.

To, kiedy odstawić smoczek zależy też od tego, w jakim tempie rozwija się maluch. Może się bowiem okazać, że nie jest jeszcze gotowy na taki krok. Rodzic powinien się też upewnić, czy dziecko nie zmaga się właśnie z problemem lęku separacyjnego – w takim przypadku odstawienie smoczka mogłoby wywołać u niego poważną traumę. Warto wiedzieć, że łatwiej będzie zrezygnować ze smoczka po 6 miesiącu życia, kiedy dieta dziecka jest rozszerzana. Niemowlę nabywa wtedy zdolności żucia pokarmów i potrzeba ssania smoczka staje się mniejsza.

W jaki sposób odstawić smoczek?

Pora teraz zastanowić się nad tym, jak odstawić smoczek u niemowlaka. Przede wszystkim nie należy robić tego gwałtownie z dnia na dzień, lecz metodą małych kroczków, dzięki czemu nie narazimy maluszka na niepotrzebny stres. Najpierw można mu go zabierać na krótki czas i jedynie o określonej porze dnia. Mama może na przykład spróbować odmawiać dziecku smoczka, kiedy maleństwo budzi się w nocy.

Należy zarazem zadbać o to, aby niemowlę czuło się bezpiecznie. Dlatego krótko po zabraniu mu smoczka, dobrze jest przytulić maluszka, pogłaskać czule po główce, wziąć na ręce i próbować uspokoić. Pomocnym sposobem w przypadku małego dziecka jest odcięcie fragmentu smoczka, przez co stanie się dla niego mniej atrakcyjny.
Odstawianie smoczka jest trudne zarówno dla malucha, jak i jego rodziców. W związku z tym nie należy tego planować w momencie, kiedy doskwiera nam zmęczenie, zdenerwowanie czy przepracowanie. Najlepszym momentem będzie urlop, kiedy jesteśmy w stanie poświęcić maleństwu więcej swojego czasu i mamy więcej cierpliwości.

Odstawienie smoczka u starszego dziecka

Wielu rodzicom nie udaje się niestety odstawić smoczka w okresie wieku niemowlęcego dziecka. Wówczas przeżywają związaną z tym irytację, zniecierpliwienie i złość. Często obwiniają wtedy dziecko o to, że nie chce zrezygnować ze smoczka. Próbują na różne sposoby wymusić na swojej pociesze jego odstawienie – wyśmiewają, porównują do innych dzieci w jej wieku oraz próbują wzbudzać poczucie winy. Tego typu metody rzadko są skuteczne, a wyrządzają dziecku sporo szkody, dlatego warto ich unikać. Nie powinno się również go kłamać, mówiąc, że smoczek ukradła wróżka czy rodzice przekazali młodszym dzieciom.

Warto w miejsce smoczka wręczyć starszemu dziecku coś, do czego będzie się mógł równie mocno przywiązać jak do smoczka – np. kocyk, poduszkę czy maskotkę. Odstawienie smoczka u 2-latka lub 3-latka warto również powiązać z zaplanowaniem dla niego różnych ciekawych aktywności. Dzieci w tym wieku często używają bowiem smoczka jako sposobu na nudę. Mogą sięgać również po niego, aby radzić sobie z napięciem. Warto wtedy próbować często rozmawiać ze swoją pociechą, spędzać z nią czas i zapewniać o bezwarunkowej miłości.

Rodzice pytają o odstawianie smoczka

Dlaczego należy odstawić smoczek?

Odstawienie smoczka jest niezbędne, aby nie narazić dziecka na opóźnienia rozwojowe, choroby i problemy emocjonalne. Zbyt długie korzystanie ze smoczka może prowadzić m.in. do wad zgryzu, opóźnionego rozwoju mowy, próchnicy czy obniżenia napięcia mięśni twarzowych. Dziecko korzystające przez kilka lat ze smoczka może później gorzej radzić sobie z emocjami, a także wykształca nawyk ssania kciuka i brania do ust różnych przedmiotów.

Jak długo pozwolić dziecku ssać smoczek – kiedy odstawić?

Nie można udzielić jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, do kiedy smoczek, ponieważ zależy to od indywidualnego tempa rozwoju dziecka. Najlepiej odstawić go jednak pomiędzy 6. a 12. miesiącem życia maleństwa.

Jak łagodnie odstawić smoczek?

Przede wszystkim warto zastosować metodę małych kroków, aby stopniowo oswoić dziecko z brakiem smoczka. Należy również zapewnić maluchowi poczucie bezpieczeństwa i bezwarunkowej miłości, a także podarować mu na pocieszenie maskotkę czy kocyk. Nie jest natomiast wskazane manipulowanie, wzbudzanie poczucia winy, wyśmiewanie czy porównywanie malucha do jego rówieśników.

Komentarze (139)

  • kiedy odstawić smoczek?

    Mój synek niedługo skończy pół roczku. Kiedy Waszym zdaniem jest najlepszy czas na odstawienie smoczka? W jakimś programie słyszałam wypowiedź pediatry, że właśnie pół roku, a w innym, że ok. 9 miesięcy. Macie jakieś sprawdzone sposoby na w mierę "bezbolesne" odzwyczajanie?

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      A czemu chcesz tego smoczka odstawić? Czy ma problemy ze spaniem??
      Mój synek używa smoczka do zasypiania, a jest o wiele starszy od Twojego... Nie jestem może z tego dumna, ale nie mam zamiaru już mu zabierać, tym bardziej, że go nie nadużywa, a jeśli chodzi o zgryz, to nie wierzę w związek wady zgryzu z używaniem smoka...:)
      Pozdrawiam cieplutko

      Ania i

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      Temat znam tylko z czasopism i ksiazek, bo moje dziecko niesmoczkowe.
      Zatem im wczesniej, tym lepiej.
      Generalnie smoczek ma wplyw na wady zgryzu (ja jestem tego przykladem), potrafi byc bomba bakteriologiczna (czyli stan zebow) i w pewnym wieku, kiedy potrzeba ssania nie jest juz fizjologicznie uwarunkowana (wg. roznych zrodek to okolice 3-6 m-ca zycia) zaburza naturalny proces zasypiania (jesli w tym celu sie go uzywa).

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      w okolicy 3 m-ca :-)

      U nas było bardzo bezbolesne - młoda zgubiła smoka i zanim sie wybrałam po drugiego to już smoczek był obcy. Miała niespełna 3 m-ce

      marcowe szpileczki

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      ja odstawilam po 3 miesiacu
      poszlo prawie bezbolesnie

      Kasia, Kuba 01.03 i Borys 06.06

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      Jeśli nosisz się z zamiarem odsmoczkowania to zrób to już TERAZ, potem będzie coraz trudniej. Moje dziecko zaczęło się coraz bardziej przywiązywać do smoczka gdzieś po 6-7 miesiącu, teraz za kilka dni kończy roczek i wreszcie podjęłam decyzję o odsmoczkowaniu, co za dużo to nie zdrowo...


      Cyprianek (listopad 2005)

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      Aniu, jestes przyladem, ze Ciebie to nie dotknelo, czyli ze nie kazdego musi. Co jednak nie wyklucza prawdziwosci stwierdzenia, ktore przytoczylam.
      A przytoczylam jedynie opinie, z ktorymi sie spotkalam niejednokrotnie. Masz prawo wierzyc, w co sobie zazyczysz i to sprawa oczywista. Powdzenia;)

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      Pewnie, tyle, że w tym wypadku opinie się podzielone, więc nigdy nie będziemy do końca przekonane, czy to stwierdzenie sprawdza się w 100% czy jedynie są to zwykłe zbiegi okoliczności.
      A to powodzenia, to było do odsmokowania w przyszłosci, czy powodzenia w moim myśleniu?? :)

      Ania i

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      Szczerze? Ot, po prostu "powodzenia", tak jak zwykle "pozdrawiam."
      Chociaz po czasie mam wrazenie, ze bardziej adekwatne byloby powodzenia w kwestii odsmoczkowywania,bo bylam chyba niewiele starsza od Twojego synka, kiedy mi wreszcie smoczek zabrano (tez potrzebowalam go tylko do zasniecia) - moja rodzina miala z tego powodu bardzo duze problemy, bo odruch ssania byl juz u mnie wowczas tak silny, ze nie potrafilam w zaden inny sposob sie uspokoic i zasnac. Trzy miesiace wielkiej walki...

      Czego Tobie nie zycze, ale chyba dosc logiczne, ze twierdze i bede twierdzic, ze smoczki sa dla niemowlat.
      Plus, niestety, nie spotkalam sie jeszcze z opinia, ze ssanie smoczka nie ma wplywu na wady zgryzu, wiec traktuje przytoczone przez Ciebie opinie jako swoiste kuriozum (bo zakladam, ze opierasz sie na opiniach innych piszac, ze "sa podzielone"). Jako podstawowy argument przeciwko smoczkom (na podstawie ulotki od dentysty dzieciecego, u ktorego bylam z Adachem) podaje sie nienaturalne ulozenie jezyka wobec zebow w trakcie ssania i sztuczny napor na gorna szczeke. I tak w zaleznosci od anatomii szczeki dziecka smoczek moze naruszyc prawidlowe ustawienie zebow i zgryz (plus bakterie, plus glebokie przyzwyczajenie do sztucznych uspokajaczy)
      Dla mnie to jednak spory argument.

      I jeszcze jedno, nie traktuj mojego posta jako krytyki Twojego postepowania. Gdybym miala potrzebe prostowania Twoich przekonan, pewnie odpowiedzialabym na Twojego posta. Tymczasem udzielilam jedynie odpowiedzi na posta w glownym watku. Zreszta nie jestem typem edukatora, wiec cudzy tok myslenia jest mi zupelnie obojetny.

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      " I jeszcze jedno, nie traktuj mojego posta jako krytyki Twojego postepowania. "

      Wcale tak nie potraktowałam Twojego posta :)

      "Zreszta nie jestem typem edukatora, wiec cudzy tok myslenia jest mi zupelnie obojetny."

      Każdy z nas pisze co myśli na dany temat i przecież nikt nikogo nie zmusza do innego myslenia i innych przekonań. To przecież indywidualna sprawa kazdej osoby, a my tu sobie przecież tylko rozmawiamy, nie usiłujemy się na siłę edukować, ja robię tak, Ty robisz tak i koniecznie musisz robić jak ja :))
      Pozdrowionka:)

      Ania i

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      Mam takie samo podejście.
      Kiedyś próbowałam odzwyczaić (miała wtedy 6 m-cy), ale po dwóch dniach koszmarnych płaczów rzy zasypianiu spasowałam. No bo co mi ten smoczek przeszkaza, jak służy tylko do zasypiania...?

      + marcowy synek

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      Noszę się z tym zamiarem od jakiegoś czasu, bo wydaje mi się, że im synek będzie starszy, to będzie trudniej go odzwyczaić. Nie ma jeszcze zębów, ale może teraz jest właściwy moment na w miarę "bezbolesne" odzwyczajanie od gumowego przyjaciela. Niby używamy go tylko do spania i uspokojania, ale odnoszę wrażenie, że Tomuś coraz bardziej go uwielbia. No i w końcu nie wiem, czy juz odstawiać, czy jeszcze trochę poczekać.

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      My też przechodziliśmy odzwyczajanie mniej więcej w tym samym wieku co Hania (około 7 miesiecy). Oluś budził się co 30 minut, co 40, a ja ledwo łaziłam, potykalam się o własne nogi. Udało się dość ładnie, zasypiał bardzo szybko. Ale po jakimś czasie zachorował, był taki bidulek, potem jednocześnie szły sobie ząbki i co?:)Litościwa matka podała, no i tak sobie podaje do teraz, tyle, że już nie tak nałogowo ze strony synka :)
      Jak zasypia najczęsciej wyciągamy. Czasem się przebudzi na moment i zaśnie dalej, czasem biorę na rękę i zaśnie bez smoka.
      No a od dzisiaj własnie jest chory i pewnie smok będzie całą noc :( Budzi się co 10 minut :( nie wiem czy warto w ogóle iść spać :)

      Ania i

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      Im więcej uzywa w ciągu dnia, tym na pewno chce czesciej. Też to przerabialiśmy :)) Ale z tego co czytam, to u Was nie jest on szczególnym problemem, którym bardzo przeszkadza, np. w spaniu?

      Ania i

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      W odpowiedzi na:


      a jeśli chodzi o zgryz, to nie wierzę w związek wady zgryzu z używaniem smoka


      Moja szwagierka też nie wierzyła do momentu kiedy zauważyła, że u jej ponad 3-letniego synka między górnymi a dolnymi jedynkami i dwójkami zrobiła się szczelina na smoczek, stykały się dopiero trójki. I też twierdziła, że smoczek jest tylko do spania i uspokajania. Odsmokowanie było w trybie natychmiastowym, a łatwo nie było z takim dużym dzieckiem.

      Mam nadzieję, że u Was będzie inaczej. Bo takie ząbki nie wyglądają ładnie :(

      I tak jak napisała kantalupa, to że na Ciebie smoczek nie miał wpływu (a właściwie na Twój zgryz) to nie znaczy, że takiego wpływu nie ma wcale.

      Ania i Oliwka

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      Słyszałam w jakimś programie, że 6 m- cy to górna granica, ale nie należy trzymać się twardo takich zasad.
      Moja Kinia sama zrezygnowała ze smoczka właśnie ok 6 m-ca. Zaskoczona byłam i strasznie się cieszyłam, że już nam nie jest potrzebny


      Kinga 26.11.05

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      A jaśniej tłumacząc, po prostu jedynki wystawały? Czy jak to wygladało, bo szczerze mówiąc jakoś nie mogę sobie wyobrazić tej szczeliny...:(

      Ania i

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      Zasypia ze smokiem, ale go szybko wypluwa. W nocy po karmieniu już nie chce smoczka. Chyba więc nie jest tak źle...

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      Ojej no to super a ja ciągle mam obawy ze mały bedzie płakał Z Kamilą poszło jakos łatwo a z Kacprem nie wiem boje się jakos choc on mało uzywaale jednak uzywa ;)

      Nati, Kamilka 05.04.04 i Kacper 25.05.06

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      Przepraszam, że dopiero dziś odpisuję, ale nie przyszedł mail.
      To wygląda tak jakby jedynki i dwójki przestały rosnąć, zęby stykają się trójkami a między jedynki można palca włożyć. Niestety bardzo brzydko to wygląda, czasem jak się delikatnie uśmiechnie to widać tylko trójki a jedynek i dwójek jakby nie było. Nie mam dowodów, że jest to wina smoczka, ale na to wygląda.
      Mam nadzieję, że się te ząbki wyrównają.

      Ania i Oliwka

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      Tylko zastanawiam się w czym tu mógł zawinić smoczke?:( Przecież niemożliwe by te zeby jakoś się starły przez gumę...

      Ania i

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      Raczej na pewno się nie starły, ale tak jak napisałam wcześniej, wygląda na to, że nie mogły urosnąć przez smoczek w buzi.

      Ale kłócić się o to kto ma rację nie będę, Być może to nie przez smoczek, jak pisałam - dowodów nie mam. Ale jeśli okazałoby się, że to faktycznie przez smoczek to wolałabym tego uniknąć niż ryzykować.

      Edytuję, żeby dopisać, że nie wszystkie krzywe ząbki zwalam na smoczek. Oliwia ma np cofniętą dolną szczękę (nie tyle cofniętą ile się prawidłowo nie rozwija) i nie jest to wina smoczka. Ale gdyby to była wina smoczka to zrobiłabym wszystko, żeby tego uniknąć. Pozwoliłabym na ten tygodniowy płacz i wisk za smoczkiem, bo byłoby to dla dobra dziecka. Oliwkę prawdopodobnie czeka aparat. My tego nie mogliśmy uniknąć, ale dzieci smoczkowe mogą.

      Pozdrawiam

      Ania i Oliwka

      Edited by annapl on 2006/11/26 21:04.

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      my u Krzysia odstawialiśmy stopniowo od chyba 8 miesiaca... Najpierw ograniczyłam smoczkowanie w dzień... Nocki zostawiłam na koniec....udało się to zrobić bezboleśnie ;)

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      Ania, wesprę Cie w tym wątku :)

      Jesli smoczek nie sprawia problemow, tzn. dziecko nie budzi się jeśli smok wypada mu w nocy z buzi, nie domaga się go w dzień to nie widzę problemu w tym że ze smokiem zasypia....
      jeśli chodzi o zgryz - podobnie jak Ty nie bardzo w to wierzę.
      Ja nadal czekam aż Nina z zasypiania ze smokiem w paszczy sama wyrośnie. Jak na razie dzienna drzemka jest juz bez smoczka - pewnego dnia zapomniała zabrać go rano do przedszkola i tak już zostało :)

      Monika i
      Nina (3 l.)

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      :))
      Dzięki, trzymajmy się razem mamy długodystansowych smokowych dzieci :)
      Ale i tak już u Was lepiej, skoro Ninka nie spała w przedszkolu ze smokiem...u nas południe, wieczór smok, pewnie gdybyśmy pozwolili to i cały dzień by mógł mieć, no ale w dzień smoka niet :))

      Ania i

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      Gdzieś ok roku zauważyłam, że S się nim tylko bawi, a nie ciągnie. Używał go tylko do spania.
      Odcięłam końcówkę, powiedziałam, że jest popsuty. Nie chciał takiego, bo mu wypadał. Akcja zajęła nam tydzień, ale to były raczej wspominki a nie jakieś histerie. Potem zapomniał o przyjacielu.

      Szymon (lipiec 2004)

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      Asię odzwyczailiśmy jakoś 2 miesiące temu. Nie miało większego sensu dalsze smoczkowanie bo i tak w nocy jak smoczek wypadał to się budziła i go szukała. Jak znalazła to pół biedy ale jaknie to był ryk nieziemski. Odzwyczailiśmy, w nocy się budzi nadal :) ale przynajmniej bez smoka

      Ewcia i Asiula (4.03.2005)

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      mój KACPEREK w styczniu 2 latka a smoczek odrzucił tydzień temu sam

      maża i najwspanialszy synek na świecie KACPEREK ur. 18.01.2005. g 9.20

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      ja tez slyszalam ze zaczac od 6 mies
      ale nie wiem czy sie zdobede na ten desperacki krok

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      Karolowi "pan doktor zabrał smoczek" trzy tygodnie temu.
      Doktor stwierdził, że ma wadę zgryzu właśnie od smoczka. Wiec schowałam go (chociaż na zgryz i tak to już nie pomoże) i postanowiłam, że jak będzie bardzo mu go brakowało to oddam. (Karol też TYLKO zasypiał ze smokiem więc ta wada zgryzu od "mela" do dla mnie trochę dziwne).
      Mały w pierwszy wieczór pokwękał troszkę za "melkiem", ale usnął a na drugi dzień juz nie pamiętał o smoczku (tzn pamietał, że wziął go pan doktor bo on jest juz duży).
      Nie uważam ze za późno mu "odstawiłam".

      ~Gośka i Karolek~

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      Ooo fajne, tego nie słyszałam:) Narazie jeszcze smoczkujemy.

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      usłyszałam ten text od forumowej koleżanki mniej więcej wtedy gdy Szymek miał 13 miesięcy. Pomyślałam, że może faktycznie sprawdzę czy to ma sens. Po trzech dniach i metodzie uszkodzonego ( obciętego ) smoczka zapomnieliśmy do czego służył.

      I moim zdaniem to w dużej mierze od konsekwencji matki/rodzica (a niekoniecznie od wieku gdy się dziecko do tego nakłania ) zależy powodzenie całego przedsięwzięcia.
      Powodzenia.

      Bejka i Szy 25.01.2004

    • Re: kiedy odstawić smoczek?

      Witam
      Ja swoją córcię odstawiłam od smoczka jak tylko stuknął jej roczek... Teraz synuń ma 4 miesiące i zamiar jest taki sam.
      Pozdrawiam!

      Monika

  • smoczek-PRECZ

    moja córeczka ma 1,5 roku.Używam smoczka tylko do spania popoudniowego i nocnego.Dziś wieczorem podjęłam decyzję o oddstawieniu smoczka i jak zawsze dzieciątko usypiało około 10 minut samo w swoim łóżeczku kilka razy mnie wołając tak dzisiaj zsypiała ponad godzinę,ale wogóle nie płakała tylko cały czas musiałam byc przy niej. Czy ktos miał lub ma podobne doswiadczenie?????????Proszę o radę...

    • Re: smoczek-PRECZ

      nie znam rady na to ale mysle ze jestes szczesciara ze dziecko nie plakao.wyobraz sobie noc przewrzeszczana i to nie jedna.jak znajdziesz dobre rozwiazanie to podziel sie na forum.powodzenia

    • Re: smoczek-PRECZ

      Moje dziecko ma roczek, zabrałam mu smoczek tak po prostu. A on się zgodził :). Ogólnie za nim nnie rozpacza. Czasem bierze inne przedmioty do buzi w ramach rekompensaty, ale ani razy nie zapłakał z powodu braku smoczka. A ssał go niemal od urodzenia. To chyba zależy od typu dziecka. Każde inaczej adaptuje się do nowe jsytuacji.

      Konradek 01.05.2005

    • Re: smoczek-PRECZ

      My od tygodnia nie używamy smoczka, ale było trochę płaczu, nawet podczas zasypiania "walenie" głową w materac ze złości. Ale już jest OK i cieszy mnie to bardzo.
      A wam można pozazdrościć, że nawet płaczu nie było.


      Viccy+Sara 11.07.2005

    • Re: smoczek-PRECZ

      Chyba nie jest tak zle jesli mozesz zastapic smoczek soba :-)

      Magda i Daniel (22.02.05)

    • Re: smoczek-PRECZ

      Odstawialam Natalke od smoczka jakis tydzien temu.U nas tez smoczek byl na dzremke i na noc. Pierwszy wieczór i noc bez smoczka byla ciezka. Wieczorem mala siedziala i ogladala bajke do 22 a my lezelismy obok niej, az zmeczona zasnela. Z dnia na dzien bylo lepiej i to zasypianie trwa juz o wiele krócej. Trzeba to przeczekac...
      pozdrawiam
      Ania

      [Zobacz stronę]
      [Zobacz stronę]

  • Smoczek pa pa, bunt

    Chwalę się, że minęły dwa tygodnie bez smoczka. Obcięłam około połowę dydusia, wytłumaczyłam Agaci, że sie zepsuł, bo piesek ugryzł. Mine miała straszną, przez kilka dni żaliła się, że nie ma dydusia. Teraz już o niego nie pyta. Nie wiem czy to ma jakiś związek z odwykiem, ale wcześniej sama usypiała bez problemu w ciągu dnia i wieczorem. A obecnie nie wie co zrobić z rączką, wkładzie ją sobie na nosek, wali nogami po szczebelkach, krzyczy, dosłownie szok. Zasypia po godz. W dzień o wszystko krzyk. Nie wiem jak długo to będzie trwało, bo można oszaleć, wrzody mi się odezwały! Nie wiem czy to tzw. bunt dwulatka czy stan poodwykowy

    Agnieszka i Agatka ( 4-4-2004)

    • Re: Smoczek pa pa, bunt

      myslę że jest nerwowa bo brakuje jej uspokajacza, musisz uzbroić się w cierpliwość.

      Izka i Zuzia prawie 4 :)

  • smoczek precz?! żaden problem... :)

    witajcie,
    rzadko tu wpadam, niestety, bardzo mi przykro z tego powodu, ale co zrobic, nie mam innej mozliwosci...
    jednak skoro juz tu jestem, musze sie co nieco pochwalic :)

    Adas skonczyl wlasnie 17 m-cy... rosnie jak na drozdzach... :)
    jeszcze troche ponad dwa tygodnie temu nalezal do ponadroczniakow ssacych smoczek... teraz juz nie!! uwolnilismy sie od tego...
    a jak to odsmoczanie wygladalo??
    wiec tak: Adas ze trzy ostatnie smoczki przegryzal, tzn nagryzione byly z dwoch stron dlatego tez wciaz wymienialam mu na nowy, gdyz balam sie ze w nocy odgryzie do konca i sie zadławi...
    jednak dwa tygodnie temu poczulam ogrona chec skonczenia z tym paskudztwem :) i zrobilam tak: Adam nagryzl znow smoczek, pokazalam mu ze smoczek jest zepsuty i trzeba go wyrzucic; nie zareagowal, wiec... odcielam nozyczkami czesc ssaca i oddalam mu reszte mowiac ze smoczek jest zepsuty i nadaje sie tylko do wyrzucenia, Adas wzial go do reki sprobowal wlozyc do ust ale oczywiscie nic mu z tego nie wyszlo, sprobowal jeszcze raz, bez powodzenia, wiec z nerwami rzucil go na lozko i tyle by bylo... :) poniewaz Adam nie mowi, nie zauwazylam by jeszcze kiedys smoczek go zainteresowal :) i w ten sposob smoczka nie ma, zadnego placzu o smoczek, poszukiwan... zupelnie jakby go nigdy wczesniej z nami nie bylo....
    zycze wszystkim mamusiom, by ich dzieci rownie bezproblemowo rozstali sie z mosiami
    a mamusiom polecam sprobowac, bo moze to tylko pozory, ze nic siez tym zrobic nie da... :)

    PS. moze to brutalnie zabrzmi, ale przez sposob rozstania mojego syna ze smoczkiem, poczulam sie jakbym na sile wciskala mu ten smoczek, by nie wiecznie nie kwiczal... a on sam wcale go tak bardzo nie potzrebowal
    w pierwszych miesiacach dałam mu smoczek,gdyz nie byl karmiony piersia, mial niezaspokojony odruch ssania, wolalam smoka niz kciuk
    nastepnie, myslalam ze jest przyzwyczajony, a poza tym calymi dniami potrafil kwiczec rzadko sie usmiechal, wiec takie irytujace mialczenie staralam sie zminimalizowac smoczkiem
    nie przesypial nocy, zreszta do tej pory nie przesypia, wiec smoczek nie jest potrzebny dla dobrego snu, skoro ze smokiem i tak sie budzil po tysiac razy, a i bez niego sie budzi, choc na szczescie ku mej radosci, coraz czesciej zdarzaja sie w pelni przespane noce... :)
    tak wiec cala historia strasznie dziwna...
    chcial czy nie chcial, potzrebowal czy tez nie...? - oto jest pytanie :)
    wazne ze juz go nie ma... :) hura
    pozdrawiamy

    Magda/Adas[img]https://b2.lilypie.com/ctf9p1/phplogo.gif[/img">

    • Re: smoczek precz?! żaden problem... :)

      My też się bezboleśnie pozbyliśmy :).
      To było jakiś czas temu: wracaliśmy od teściów, w nocy. Mąż odstawił samochód na parking (wprawdzie zaraz koło bloku, ale był mróz), wrócił do domu i okazało się, że zostawił nocnik. Nocnik- poważna sprawa więc się ubrał i przyniósł. Jak się okazało, że jesczee smoczek został mąż odmówił ponownej wyprawy. Stwierdziliśmy, że Aśka rozespana, jest 2 w nocy, jakoś uśnie bez. Zawołała o smoczka, powiedzieliśmy, że zginął po drodze, usnęła. W dzień opiekunka dała jej smoczek-termometr - niewygodny, więc Aśka więcej się nim bawiła niż ssała - usnęła trzymając go w ręce.
      Na drugi dzień już leżała i usypiała, no i smoczek jej się przypomniał - no to tłumaczę, że wracaliśmy od babci i smoczek zginął po drodze. Aśka zaczęła więc sobie tłumaczyć, że dała smoczek babci Jadzi i smoczek został (skąd jej się to wzięło?). OK. Za chwilę dziecko wstaje i " ubierać się, jechać do babci Jadzi poszukać smoczka" (jedynie jakieś 300 km). No ale wytłumaczyliśmy, że to daleko i nie pojedziemy. No i na tym się skończyła historia smoczka :).
      Też mam teraz wrażenie, że to ja jej wpychałam smoczka a ona tak naprawdę go nie potrzebowała...

      Pozdrawiam,

    • Re: smoczek precz?! żaden problem... :)

      To gratuluję w takim razie takiego bezstresowego odsmoczenia.
      Ja dzisiaj zaczęłam, ale nie było wcale łatwo. Chwilami mi się płakać chciało, bo Tusia tak przeraźliwie płakała. Chodziła wręcz po ścianach, obijała się o nie, kładła na podłodze, kopała... Coś, jakby odwyk narkotykowy...
      W końcu przytuliłam taką czerwoną od łez i spuchnietą od krzyku, wzięłam na ręce i zasnęła w 5 min. ( a płakała coś koło godziny) :/
      Ja dzisiaj odciełam końcówki dwóch smoczków (trzeciego mam w pogotowiu, ale nie chciałabym go użyć) i podłożyłam je na balkon.
      Wołam Tusię i mówię: "sprawdx Tusiu, czy wiewióreczka na balkon do nas nie przyszła" (bo przychodzą po chlebek i są naszymi "przyjaciółkami", jak je nazywamy :)). tusia sprawdza, patrzy i dostrzega smoczki. Ze zdziwieniem je podnosi i ogląda. Ja również bardzo zdziwiona jestem, że w nich są dziurki... Powiedziałam, że mama wiewiórka wzięła smoczki dzidziusiowi wiewiórce, bo jest malutki i płacze bardzo za smoczkami. A, że ząbki ma ostre, więc podziurawił...
      Tusia jakos strasznie się nie przejęła i powtarzała co trochę: "uwała dydki Tusi kujka" (urwała smoczki Tusi wiewiórka).
      No, ale jak przyszło do drzemki...
      Strach pomysleć, co będzie w nocy... :(((
      Nie wiem, czy dam radę słuchać jej przeraźliwego krzyku, tym bardziej, że śpimy wszyscy w jednym pokoju...
      Siły mi trzeba, siły!

      Natunia (2 latka)

    • Re: smoczek precz?! żaden problem... :)

      O rany... Ja bym chyba dała smoczka, jak ma tak silny odruch ssania. Sama jeszcze niedawno zastanawiałam się, czy to faktycznie aż takie złe, że 2-latka zasypia ze smokiem i wyszło mi, że to nie szkodzi, tym bardziej, że nie ssie go cały czas, a tylko na parenaście minut zasypiania...
      Może jestem za miękka, ale z wszelkich nałogów mojego dziecka rezygnowaliśmy dopiero jak Aśka była na to gotowa.

      Pozdrawiam,

    • Re: smoczek precz?! żaden problem... :)

      Oliweczko, jak nie teraz to kiedy??
      Widziałam ostatnio na ulicy na oko czterolatka ze smoczkiem w zębach, gadał nawet z tym smoczkiem w buzi - okropność...
      My po wyrzucenia smoka ( Mati sam wyrzucił przez nas namówiony, a pretekstem było, że smok sie "zepsuł" i był "be" )caly czas powtarzaliśmy jak mantrę "pamiętasz smok był be i sam go wyrzuciłeś..." Cały czas przypominaliśmy mu tę sytuację. Myślę, że możesz cały czas sie odwoływać do tych wiewiórek.. Trudne zasypiania trwały tydzień, około...

      Trzymajcie się!!! Da Natunia radę, a Ty razem z nią!

      Mati 01.04 Marta 04.05

    • Re: smoczek precz?! żaden problem... :)

      Tylko się cieszyć że tak bezboleśnie poszło.
      U mnie niestety po ponad półrocznej przerwie, mała znów ciągnie smoka.
      Miała ok 1,5 roku gdy w czasie wieczornych wariacji smok się zawieruszył, 3 dni przeszły bezboleśnie, więc gdy się znalazł został schowany na pamiątkę, a Ula zaczęła być bezsmokowcem. Tylko po jakimś czasie zaczęło się obgryzanie paznokci.... Najpierw jeden palec, potem wszystkie, a potem do krwi. Stosowałam lakiery przeciw obgryzaniu, zabawianie, pilnowanie, ale i tak pazury po cichutku w kąciku były obrąbane. Przełomem było przypadkowe odnalezienie pamiątkowego smoka przez córcie, zaczęła ssać ( miała ponad 2 lata i nie sądziłam że jeszcze załapie), kupiliśmy nowego i kolejnego smoczka, a paznokcie odrosły, są śliczne i całe.
      Czeka nas znów odzwyczajanie, ale na razie nie myślę o tym i nie przejmuję się że taka panna ma smoka. Przyjdzie i na nią czas, a ja się cieszę za każdym razem gdy obcinam pazurki.

    • Re: smoczek precz?! żaden problem... :)

      nam tez sie udało -po przegryzieniu i samodzielnym wyrzuceniu "duduś miał ała i poszedł do kosza".
      dwie noce spał z rogiem podusi w buzi ale to wszystko -nie było żadnej większej afery.co chciał smoka to mówiłam o historii z przegryzionym dudusiem i poskutkowało.ciesze sie bardzo ze nam się udało - w wieku 23 miesiący dopiero...wcześniej próbowaliśmy ale ciągle zabkował i nie chciałam go pozbawiac jedynego ukojenia bolących dziąsełek.
      jak widze takie duże dzieci ze smoczkami to stwierdzam że nieładnie to wygląda...

      Monika i Marcinek (15.01.04)

    • dziewczyny ktore maja z kolei problem z wypadajacym smoczkiem- polecam przytuanka pomagajaca odnalezc smoczek. moja Anulka wypluwala smoka w nocy i nie potrafila go odnalezc, co z kolier doprowadzalodo tego ze nie moglam sie wyspac w nocy.
      Mam kolezanke w Belgii ktora miala ten sam problem, wyslala mi ta przytulanke 9 u nas jeszcze nie byla dostepna) i naprawde pomoglo.
      nawet jakw ciagu dnia Andzie wypluwala smoczek to dzieki przytulance sama go znajdowala o wkladala sobie do buzki! w polskim necie trzeba by tego poszukac, moze na jakis portalach, albo na allegro ( tam maja wszystko hehe)

      polecam na wypadajace smoczki!

    • U nas też było bezstresowo - smoczek się standardowo " popsuł ". Mały miał w tedy 11 mc, akcję przeprowadziłam " taśmowo " bo jak miał 12 mc odzwyczajiłam od piersi :) Znakiem dla mnie było to że mały potrafił płakać ze smoczkiem w ustach - co znaczy że smoczek nie spełniał już głównej funkcji czyli nie uspakajał, był tylko przykrym przyzwyczajeniem. Jak patrzę na kuzynkę Oliwiera - prawie 3 letnią dziewczynkę ze smokiem w ustach, butelką z cycusiem w rączce, robiącą uroczą kupkę do pieluszki i jedzącą przemielone jedzonko - powiem szczerze - robi mi sie słabo. Wszystko ma swój czas a smoczek chyba jednak powinien się " popsuć " przed ukończeniem 2 czy 3 roku życia.

  • Smoczek - czas odzwyczaić :(

    Wiem, że było już o tym setki razy, ale chciałabym o tym napisać i sama zapytać.

    Olinek już dłuższy czas nie używa smoka w dzień, tylko do spania. I w poludnie i w dzien. W zlobku w dzien nie uzywa smoka wogole, nawet do spania.

    A ostatnie dni porobilo sie tak ze juz na poltora godziny przed spaniem tak marudzi, ze chce "didi", ze nie da rady go niczym innym zainteresowac, uspokoic. Dla mnie to znak, ze juz chyba dosc bo bedzie coraz gorzej. Wiem, ze to bedzie ciezki czas i dlatego chce sie do tego przygotowac.

    No wlasnie - powdpowiedzcie jak, kiedy najlepiej, co powinnam zrobic by przeszlo to w miare lagodnie? Jak zniechecic do smoczka.obciac, wyrzucic????

    Mysle ze milosc do smoka wynika z tego, ze Olinek jest chory na ospę, więc napewno nie zaczniemy "od dziś".

    • Re: Smoczek - czas odzwyczaić :(

      Asiu w sprawie smoka ci nie pomogę bo Kami od 2 miesięcy nie nunka sama jakos tak zostawiła i się nie upomniała........ Ale zyczę duzo zdróweczka dla Olinka zeby ospa szybko zeszła.
      Pozdrawiam


    • Re: Smoczek - czas odzwyczaić :(

      Dzieki!
      Mam nadzieje ze bedzie lepiej, dzis juz spokojniej spi, wiec moze to juz koniec swedzenia. Oli wyglada biedniutko z ta biala mazia na calym czole, glowie (na reszcie cialka pochowane pod ubrankiem).

    • Re: Smoczek - czas odzwyczaić :(

      Asiu ja po prostu obcięłam końcówkę smoka i jak Wiktor się o niego upomniał dałam mu go- na początku synek bardzo się zdenerwował i nawet rzucił z nerwów smokiem o podłogę ale po godzince o nim zupełnie zapomniał i tak jest do dziś. Tak więc u nas poszło bardzo szybciutko, a zaznaczę, że Wiktorek był bardzo uzależniony.
      Wam również życzę szybciutkiego pozbycia się smoka!!!!!!!!

      Agata i Wiktorek (13.04.2003)

    • Re: Smoczek - czas odzwyczaić :(

      Julka co prawda bezsmokowa ale Szymkowi smok się zgubił. Uznałam że to dobra okazja i szybciutko się odzwyczaił.

      Aga z Szymkiem (24.03.1999) i Julcią (12.06.2004) !

    • Re: Smoczek - czas odzwyczaić :(

      Mati za smokiem płakał ponad tydzień... Naprawdę kiepskie były 4 pierwsze dni - potem już tylko pytał "gege?" - przypominałam mu, że "gege" ;) było brzydkie i fuj ( i z robaczkami itd) i sam wyrzucił - oczywiście z pomocą mojego męża.


      Mati 01.04 Marta 04.05

    • Re: Smoczek - czas odzwyczaić :(

      Asiu,
      u nas było podobnie, Ania używała smoka wyłącznie do zasypiania (choc gdybym jej dała w ciagu dnia, to nie wzgardzilaby). Niestety smok wcale nie skracał okresu zasypiania. Czasem trwało to 1-1,5 a mnie to do szału doprowadzało już... No i po drugim podejściu nam sie udało. Z tym, ze Ania była młodsza od Oliwierka, bo miał 13 m-cy. Ja zastosowałam terapie szokową-odstawiłam smoczek całkowicie. Udalo nam sie właśnie przy drugim podejściu (pierwszy raz próbowałam jak Ania miała niecały roczek, ale w nocy wymiękłam i podalam). O dziwo nie było wcale źle. Owszem Ania popłakała trochę, bylo kilka kryzysów, kiedy marzyłam o podaniu smoka, ale wcześniej wyrzuciłam wszystkie nasze smoki do kosza, żeby mnie nie kusiły... I UDALO sie! Już zapomniałam że Ania smoczka w ogole używała.
      Daj znać jak Wam idzie (oczywiście jak mały wyzdrowieje). Trzymam mocno kciuki, żeby sie udalo!
      pozdrawiam cieplutko!

    • Re: Smoczek - czas odzwyczaić :(

      Masz rację z tym wyrzuceniem smoków, bo tez obawiałabym się własnej niekonsekwencji.

      Ja planuję jakoś Olinkowi pokazać smoczka, że ma robaki (okrytne) lub że ukradła go Emi (szczeniak rodziców) albo że wyrzucamy do śmieci lub kominka. Albo ewentualnie obcięcie wszystkich. Muszę ta operację przeprowadzić na conajmniej 3 sztukach, bo Oli wie, że mamy ich duzo (około 10), ale On zawsze chce mieć w buzi i w każdej rączce do zasypiania. W rączce to może trzymać obciety, więc się zastanawiam nad tą możliwością....

    • Re: Smoczek - czas odzwyczaić :(

      Cześć
      Miałam ten problem do 8 listopada tego roku, a był to dzień po drugich urodzinkach mojego synusia. Tez na popczatku chcial dudusia do spania ale po jakimś czasie nawet w ciągu dnia.
      Od jakiegoś czasu lubi oglądać Teletubisie, nawet mu kupiłam dwa pluszkai z tej baji: PO i LALĘ.
      8 listobada wieczorem pomyślałam ze może sprobuję uspać go bez smoczka mowiąc mu, że ma nowych przyjaciół czyli PO i Lalę. Nie podobało mu sie to ale nie dałam mu tego smoczka, troche popłakiwał, ale zasnął przytulajc pluszaki.

      I tak oto skoNczyła sie era dydysia.

      Zawołał o niego następnego dnia, ale ja powtarzałam mu o przyjacielach, acha a jeszcze powiedziała, ze jest dużym chłopczykiem i że dyduś poszedł do małego dzidziusia.

      I tak spi sobie z pluszakami do tej pory.

      Pamietaj ze najważniejsza jest konsekwencja, jak raz postanowisz mu nie dać to nie możesz potem ulec, żeby wiedział ze mowisz powaznie.

      Powodzenia

    • Re: Smoczek - czas odzwyczaić :(

      Asiu u nas było podobnie, smoczek tylko do spania ale jak Oliwia zaczęła się cześciej o niego wypytywać to powiedziałam dość.
      Zaczęłam od spania w dzień. Powiedziałam że tata zabrał smoczka do pracy i Oliwia musi zasnąć bez niego. Musiałam to dużo razy powtórzyć aż w końcu uwierzyła i tylko potem przytakiwała, że wie gdzie jest smoczek.
      Długo to trwało (ponad godzinę) ale zasnęła bez płaczu. Potem wieczorem mąż zrobił tak samo (ja wieczorem pracuję więc mąż ją usypia), powiedział że mama wzięł smoczka do pracy i nie ma. Ja na wszelki wypadek na prawdę te smoczki zabrałam do pracy, bo bałam się że mąż się złamie i da. Też długo trwało, ale zasnęła bez płaczu.
      Pytała o niego jakiś tydzień czasu. Potem zapomniała.

      A smoczki leżały w szafce bo bałam się że będzie gorzej i wyrzuciłam je dopiero jakiś miesiąc później.


      tickerfactory.com/ezt/d/2;10722;105/st/20040216/n/Oliwcia/dt/5/k/f397/age.png/images/obrazek.gif[/img]

    • Re: Smoczek - czas odzwyczaić :(

      Całkiem niedawno odsmoczyłam Dawida, więc jestem na topie.
      Poszło, że tak powiem jak bułka z masłem, myślałam o koszmarnymch nie przespanych nocach, o płaczu, a tu nic z tych rzeczy.
      W ogóle nie planowałam odsmoczania. Kiedyś po prostu leżeliśmy sobie przed popołuddniową drzemką, jakoś tak się nie dopominał o smoka, ale w pewnym momencie powiedział że chce NIJA, a ja mu powiedziałam, że NIJA nie ma, że poszedł na spacer. A synek ku memu zdziewiniu spytał "i wpadł do dziury?" ja zrobiłam wielkie oczy i ciągnęłam dalej, że tak, że wpadł do dziury i się skaleczył. I tak Smyk zasnął po raz pierwszy popołudniu bez smoka. Potem wieczorem kontynuowałam swój plan. Odcięłam końcówkę Smoka, bo przecież się skaleczył i kiedy synek sie o niego upomniał pokazałam mu jaką Smok ma bubę. wziął go do buzi i zaraz wypluł "beee niedobly jest" powiedział. Szkoda mi się go zrobiło widząc smutną minę, ale postanowił, że będzie spał trzymając Smoka w ręce... i spał tak dwie albo trzy noce, potem sam go wyrzucił i tak nasza historia ze smokiem bezboleśnie się skończyła....

      Życzę powodzenia :)

      Majka i...

      Dawid - 25 mcy

    • Re: Smoczek - czas odzwyczaić :(

      U nas odsmoczanie było bardzo stresującym okresem.
      Mała też używała go tylko do zasypiania więc nie było opcji aby robić to stopniowo. Walka trwała ponad tydzień.
      Efekt taki, że Emi strasznie nam się rozregulowała z zasypianiem. Wcześniej 20-20:30 już spała. Teraz zasypia w okolicach 23-ej a nawet póżniej. Trwa to już ok 2 m-ce i jakoś nie widzę poprawy. No, ale smoka już nie woła.

      Agnieszka z Emilką (14.08.2003)

    • Re: Smoczek - czas odzwyczaić :(

      My odstawilismy smoczka jak Igor byl mniej wiecej w wieku Oliwierka - grunt to wymyśleć dobry "kit" i powtarzać do znudzenia, jak dziecko sie smoka dopomina. Przez caly czas odstawiania Igor mial swojego zmaltretowanego (wlasnozębnie) smoka na widoku. I kilka razy sprawdzał, czy faktycznie pies mu go pogryzł - tak jak powiedzieliśmy. No i ostatecznie stwierdził, że to świństwo i nawet, juz potem, smoczek Hubiego miał w nosie :) Nie bylo nic na silę, żadnego wyrzucania bez uprzedzenia - czekaliśmy na decyzję synka.

      Jak Wam idzie?


      Igor(2l) i Hubert(1r)

    • Re: Smoczek - czas odzwyczaić :(

      Nie wiem co poradzić,u nas zawsze był tylko do zasypiania. Na spacerze udaje sie nawet bez smoka.
      U starszych dzieci przyszło to samoistnie ale wiadomo każde dziecko jest inne.
      Ojej czytam, że teraz po poprzednich choróbskach jeszcze was ospa dopadła.

      LESZCZYNKA,Mati,Natka i Emi.

  • smoczek - jak to najlepiej zrobić?

    Powoli przymierzam się do pozbawienia Niny smoka. Używa go tylko do zasypiania, ale trudno mi sobie wyobrazić żeby bez niego zasnęła. Nina długo miała problemy z zasypianiem, dopiero co udało mi się to jej spanie jakoś wyregulować, teraz zasypia już ładnie.
    Nie bardzo wiem jak się zabrać do tego odstawiania smoczka. Słyszałam o sposobie z obcinaniem go po kawałku. czy może lepiej po prostu smoczek zabrać? Jak myślicie?
    Piszcie jak Wy to zrobiłyście.

    • Re: smoczek - jak to najlepiej zrobić?

      Łukasz rozstał się ze smoczkiem na drugie urodziny.

    • Re: smoczek - jak to najlepiej zrobić?

      Zuzanka używała też tylko do zasypiania, zabrałam jej po ukończeniu przez nią 2 latek, czekałam na odpowiedni wiek aby mogła zrozumieć moje wytłumaczenia :) tego czynu. wcześniej nawety nie próbowałam bo nałóg z niej był straszny :((. I chocoiaż jestem daleka od straszenia dzieci, do celów zerwania z nałogiem-uspokajaczem wykorzystałam robaki, bakterie i zarazki na smoku. Odcinanie smoka u nas nic nie pomogło bo Zuzia w sklepie wypatrywała nowe ;-), ale robaki chodzą nawet i po tych sklepowych ;-))

      Izka i Zuzia (12.V.02)

    • Re: smoczek - jak to najlepiej zrobić?

      jak top najlepiej zrobic to nie wiem, ale trzymam kciuki zeby gladko poszlo;-)

      ps. ja zabralam- obcinanie nie pomoglo (i tak ciumkala:-) )

      gucia i Nina 27 IV 03

    • Re: smoczek - jak to najlepiej zrobić?

      Ja po prostu zabralam i starałam się żeby zasnął bez, głaszcząc go w łóżeczku. Potem jeszcze ze dwa razy było bardzo ciężko i się smoczkiem poratowalam, ale generalnie wbrew moim obawom po tygodniu nie było już smoka!

    • Re: smoczek - jak to najlepiej zrobić?

      A przedtem był zainteresowany smokiem siostrzyczki? Pytam, bo my nadal na noc smokowi, sporadycznie tez w dzien, ale smokiem kuzyna Mateusz sie nie interesuje, co innego swoim... musi byc schowany (wyjmujemy rano smoka, mowimy mu papa i kladziemy go spac na dzien... wysoko i nieosiągalnie ;-) )

      Mateuszek (14.03.2003)

    • Re: smoczek - jak to najlepiej zrobić?

      Haj,
      Mamy juz drugi dzien za soba bez smoczka.
      U nas dziura w smoczku zadzialala w 100%.
      Mikolajowi tak zniszczyl sie smoczek ze powstala dziura, zainspirowana "metoda z dziura" (wczesniej na forum wyczytna) powiedzilam mu ze smoczek tak sie zniszczyl ze ma dziure, i on to po prostu zaakceptowal.
      Smoczka mielismy tylko do usypiania wiec gdy przyszedl wieczor, pokazal mi ze chce smoczka i ja mu dalam tego z dziura, ale on go nie chcial i zasnal bez niego. Podobnie bylo w nocy, jak sie obudzil, powiedizlam ze smoczek ma dziure i czy chce takiego, a on ze nie chce - i tyle.
      Sama jestem w szoku ze to tak gladko poszlo.
      pozdrawiam
      Magda i Mikolaj (20 mies)

    • Re: smoczek - jak to najlepiej zrobić?

      A to ciekawe... Ja niestety nie miałam okazji sprawdzić, czy Łukasz, w czasach gdy korzystał ze smoczka, byłby zainteresowany smoczkiem kogoś innego. Tak więc nie wiem czy w grę wchodziło uzależnienie od własnego smoczka czy smoczka w ogóle... Myślałam, że raczej to drugie. Zwłaszcza, że pediatra ostrzegał nas, że kiedy pojawia się w domu młodsze dziecko, a wraz z nim wraca smoczek - nałóg u starszego dziecka może powrócić. U nas tego nie ma. Tak więc ten 3 m-czny odwyk wystarczył...

      Kasia i...

      Łukasz i Karolina(07.03.2005)

    • Re: smoczek - jak to najlepiej zrobić?

      Sonia miała 13 miesiecy jak postanowiłam skończyc ze smoczkiem. Wtedy brała go na spacer i do zaspiania. Mieliśm w domu 3 sztuki. Ja miałam wakacje i duzo czasu dla dziecka. Po prostu w pewien sierpniow poniedziałek wrzuciłam 2 sztuki ( trzeciej nie mogłam znaleźć ) do kosza i skonczło sie uzwanie smoka. nASTĘPNEGO DNIA Sonia ZNALAZŁA ZAGINIONA BESTIE POD łózeczkiem i bardzo sie z tego powodu ucieszła. Powiem szczerze, ze przez chwilke nawet miałam dlemat cz jej go nie zostawic. Ostatecznie stwierdziłam, ze ten trzeci podzieli los pozostałch.
      Bałam sie tego odstawiania jak nie wiem, ale udało sie i to nawet całkiem bezbolesnie. Za duzo sie nie upominała, co bło dla mnie sporm zaskoczeniem.
      W tm roku latem radkalnie biore sie za pieluch. Wjmę i tle. Sonia bedzie chodziła w samch majteczkach, do skutku.
      PS Nie mam jednej literki, nie napisze jakiej, bo mi sie nie wswietla, w alfabecie jest po " x " :)Ciekawe dlaczego?

      rita25 i Sonia 03.07.03

    • Re: smoczek - jak to najlepiej zrobić?

      No właśnie, też rozważam zaczekanie do momentu kiedy będę mogła Ninie wytłumaczyc że smok jest be, że zjadły go robaki, że ma dziurę czy coś w tym stylu.... Na razie jeszcze to nie działa, a chciałabym ją odzwyczaić żeby nie budziła się w nocy bo smoczek wypadł.... Stanowczo za dużo tych pobudek w nocy - na jedzenie i dodatkowo z powodu smoczka...

      Monika & Nina 19.11.2003

    • Re: smoczek - jak to najlepiej zrobić?

      No właśnie, wydaje mi się że łatwiej dziecko odzwyczaić jak już rozumie tłumaczenia że smoczek jest be, że chodzą po nim robale czy coś w tym stylu.... Tylko że Nina często budzi się w nocy bo smok wyleciał i dlatego chciałabym oszczędzić sobie i jej pobudek i odstawić smoka....

      Monika & Nina 19.11.2003

    • Re: smoczek - jak to najlepiej zrobić?

      dzięki :) Ja też mam nadzieję że jakoś pójdzie..

      Monika & Nina 19.11.2003

    • Re: smoczek - jak to najlepiej zrobić?

      Nie wiem dlaczego - to o literce
      A co do pieluch - mam takie same plany na lato i mam nadzieję że po wakacjach Nina będzie "odpieluszona'

      Monika & Nina 19.11.2003

    • Re: smoczek - jak to najlepiej zrobić?

      spróbuj, ja z tego samego powodu też miałam czeste pobudki po nocach :((, ale wsześniejsze odstawienie uspokajacza kończyło się fiaskiem (łamałam się już po 15 minutach:(().
      Trzymam kciuki :))

      Izka i Zuzia (12.V.02)

    • Re: smoczek - jak to najlepiej zrobić?

      caly od razu zabrac - mysle ze moze byc ciezko
      najlepiej dac myszy coby wygryzla i bedzie bez bolu:):)
      poczytaj tu o genialnym rozwiazaniu
      [Zobacz stronę]

      Agniesia 7.07.02 +Adrianek 3.01.04

    • Re: smoczek - jak to najlepiej zrobić?

      Kamil był nałogowcem nocnym spał z nim prawie całą noc, często budził się z płaczem i po nocy szukał smoczka w łóżeczku. Na początku kupiłam smoczek o całkiem innym kształcie w kształcie kropli, Kamil go nie chciał zaakceptować więc się ucieszyłam bo zamiast tego anatomicznego dawałam ten drugi którego nie chciał ssać. Marudził okropnie rzucał ze złością ale o dziwo na następny dzień mu się spodobał, więc drastycznie go obcięłam i po paru próbach ssania takiego smoczka poprostu go odstawił całkowicie. Jak sobie przypominał o smoczku to dawałam mu ten dziurawy i mówiłam, że jest tylko ten :) Od tamtego czasu nie interesował się żadnym innym smoczkiem nawet swojej młodszej kuzynki lub innych dzieci na spacerkach :) Polecam więc obcięcie końcówki smoczka. Po odstwieniu smoczka Kamil dużo lepiej zaczął spać w nocy :)

    • Re: smoczek - jak to najlepiej zrobić?

      Kiedy moja Ola miała przeszło półtora roczku (może blizej 2 latek...... dokładnie nie pamiętam..), specjalnie nie kupowałam jej nowego smoka, a miała już taki wymiętolony, zaczęłam mówic jej ze on śmierdzi (a była na etapie wąchania wszystkiego), ona na to: "didi fędzi", więc odbyło się wspólne wyrzucenie "didi" do kosza.

      Bałam się ze nie uśnie, ale było całkiem nieźle, dałam misia, ulubiony kocyk, zapytała o "didi", ale pamiętała po chwili, ze wyrzuciła, i juz (urabiałam ją wprawdzie jakis czas zanim wyrzuciłysmy...)

      powodzenia (mnie tez niedługo czeka to samo z Mikołajem......)

      Iza, Ola, Mikołaj

    • Re: smoczek - jak to najlepiej zrobić?

      kurcze nie wiem czy Nina nie za mała na takie wyjaśnianie....

      Monika & Nina 19.11.2003

    • Re: smoczek - jak to najlepiej zrobić?

      o tak!!! za wczesnie na bajery o myszach itp
      dlatego ja nawet nie probuje Adriankowi smoka zabierac - choc tyle dobrego w tym wszystkim ze on pewnie dalby jakos rade bez, w sumie to tylko z nim usypia - ale Agnisia??? to byl 100% smoczkowiec, normalnie szok, bez smoka ni rusz - stad taka moja radosc bo nigdy nie przypuszczalam ze rozstanie ze smoczkiem moze byc tak latwe, proste, bezstresowe - rewelka

      Agniesia 7.07.02 +Adrianek 3.01.04

  • Smoczek- kto sobie poradzil i jak?

    Witajcie!
    Smoczek jest u nas tylko do zasypiania, na chwilke w buzi a potem juz bez. Choc przez ostatni miesiac (czyli w nowym domku) Karolinka potrafi tez w ciagu dnia wyciagnac go z lozeczka razem z poduszka i kolderka i uklada sie na podlodze. Zreszta to tez mnie martwi bo ciagle mowi ze jest zmeczona i tak wlasnie sie kladzie (stres?).
    Ale, ale- chodzi mi o tego smoka.
    Mam juz wielka ochote sie go pozbyc. Choc uzywa go doslownie przez pare minut dziennie to mysle ze w tym wieku to juz jest niezdrowe. Ale wiem ze bedzie tragedia, bo juz pare razy zdazylo sie ze nie moglismy go wieczorem znalesc i byl straszliwy placz.
    Z drugiej strony zastanawiam sie czy jeszcze nie poczekac, bo czeka nas we wrzesniu dlugi lot samolotem i miesiac pobytu poza domem, czyli znow strasujace chwile i nie wiem jak Karolcia poradzilaby sobie bez pocieszyciela.
    Z trzeciej strony (moze byc trzecia?moze...) boje sie ze im dluzej bede zwlekac tym bardziej bedzie z nim "zzyta" i bedzie jeszcze gorzej.

    Co powinnam zrobic???
    I jak sie do tego zabrac???
    Pomozcie!

    Iwona i Karolinka (01.26.02)

    • Re: Smoczek- kto sobie poradzil i jak?

      u nas jest dokladnie tak samo
      tylko do spania kuba ssie smoka:-(
      i sama wasnie sie zastanawiałam jak go juz od niego oduczyc
      wiec z checia przeczytam co dziewczyna napisza:-)

      ILONA I KUBEK(21.02.02)

    • Re: Smoczek- kto sobie poradzil i jak?

      u nas tak samo tylko do zasypiania i przeważnie trzyma go w rączce, ale musi być. Czekam kiedy sama z niego zrezygnuje, bo wiem że walka z nim nie ma sensu :)

      Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    • Re: Smoczek- kto sobie poradzil i jak?

      Mój synek oduczył się dość nietypowo. Gdy miał troszeczę ponad dwa latka dostał katar. No i jak miał smoczek w buzi, to nie mógł oddychać przez usta, więć wypluwał go ze złością. Po tygodniu, gdy katar się skończył nie pamiętał już o smoczlu. Metody oczywiście nie polecam, bo nieprzyjemna dla dziecka i rodziców.
      Ale co ciakawe, ostatnio zauważyłam, żę Konradek po wypiciu mleka przed snem przez kilka minut ciągnie smoczek od buteli, aż nie uśnie. Może dziecko potrzebuje czegoś takiego?
      Pozdrawiam
      Dorota, Konradek (22.XI.2001) i dziadzia (13.IX)

    • Re: Smoczek- kto sobie poradzil i jak?

      No wlasnie tak bardziej sie sklaniam ku zostawieniu go jeszcze na czas wyjazdu. Ale boje sie zeby nie przeciagnac...
      Bo chyba im starsza bedzie tym bardziej przezyje rozstanie, a trzylatki ze smoczkiem to juz przesada.

      A co do Ninki to przypomina mi sie dziewczynka ktora kiedys sie zajmowalam. Ona wlasnie ssala kciuk i miala do tego misia z pozytywka. Pamietam ze tak ok 2 lat to juz byl taki cyrk, ze ona prawie caly dzien przechodzila z tym misiem, ssiac kciuk. Nigdzie nie chciala sie bez niego ruszyc. Jak udalo mi sie wymsknac bez zabierania go to nie bylo problemu, bawila sie super. To samo w domu- jak go nie widziala to bylo ok, ale jak tylko wpadl jej w rece to od razu sie kladla i nie chciala bawic. Radzilabym ci wiec raczej chowac kocyk w ciagu dnia.

      Po wczorajszych wieczornych poszukiwaniach zaginionego smoka Karolinka zgodzila sie ze bedziemy go klasc wysoko na polke zeby jej w ciagu dnia nie "kusil". Dzis rano obylo sie bez polegiwania

      Iwona i Karolinka (01.26.02)

    • Re: Smoczek- kto sobie poradzil i jak?

      Nie, nie za miesiac. Wyjezdzamy do Polski 12 wrzesnia na miesiac, i dopiero potem bede mogla nad smoczkiem popracowac.

      Iwona i Karolinka (01.26.02)

    • Re: Smoczek- kto sobie poradzil i jak?

      ponad 2 mce temu
      po prostu zabrałam i juz
      doba pierwsza była nie za bardzo
      przed spaniem koszmarnie
      ale tylko doba była zła potem coraz lepiej

      Anies i Wojtuś (23.07.2003)

    • Re: Smoczek- kto sobie poradzil i jak?

      Drastyczne ale pomoglo!!
      Namoczylam smoczek w czosnku (rewelacja)!!
      Pszczola plakala ale juz nie chciala a nastepnego dnia nawet nie wspomniala o smoczku!

      Pozdrawiam
      Gosia

      Gosia i Pszczołka Maja 10.11.2001i jeszcze moje starania o bobaska

    • Re: Smoczek- kto sobie poradzil i jak?

      A w moim przypadku "smakowy smok" nie podziałał. Miałam prawie 3 latka i mama namoczyła mi smoka w musztardzie. Za chwilkę do niej podeszłam i powiedziałam, żeby mi jeszcze dała "tego dobrego". A w końcu sama go wyrzuciłam.
      Aha, w jakimś programie oglądałam, że można też uciąć nożyczkami końcówkę smoka i wtedy wcale już nie jest taki fajny dla dzieciaczka.

      Anka i Zuzia (20.05.2003)

    • Re: Smoczek- kto sobie poradzil i jak?

      Jesli chodzi o muszr=tarde to Pszczola,,bardzo prosze,,,tak bylo kiedy nastal czas -,,koniec cycusia,, - bardzo samkowalo z musztarda z cytryca ale cycus + czosnek = BLEEEEEE!

      Pozdrawiam
      Gosia

      Gosia i Pszczołka Maja 10.11.2001i jeszcze moje starania o bobaska

    • Re: Smoczek- kto sobie poradzil i jak?

      u nas jest to taki potrojny niezbednik
      smok, pieluszka i kotek
      bez tego zestawu nie ma co wyruszac w droge np samochodem, bez niego Agniesia nie usnie w dzien czy wieczorem
      Kiedy przychodzi czas, Agniesia siada w fotelu i jednym tchem prosi o smoka (myniam) pieluszke (aaaaaa) i kotka (ciciuś) i jeszcze dodaje... szibko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    • Re: Smoczek- kto sobie poradzil i jak?

      Witaj !
      Powiem ci, jak u nas wyglądało pożegnanie ze smokiem. Michaś był smokowy od samego początku, miał bardzo silną potrzebę ssania i danie skoka było jedynym wyjściem, żeby uratować nas przed nerwicą i moje piersi przed pożarciem ;)
      W tej chcili ma dwa lata i dwa miesiące i od miesiąca nie używa smoka :)
      Od paru miesięcy w dzień nie dostawał smoka wcale, chyba, że był bardzo zmęczony czy zestresowany, np. wizytą u lekarza. Generalnie smoczek był dawany tylko do wieczornego zasypiania i to nie na całą noc, ale po zaśnięciu zabieraliśmy. Ale wciąż musiał być, bo Michałek był do niego bardzo przywiązany. Zaczęliśmy się już zastanawić, jak go odzwyczaić, doszliśmy do wnisku, że dwuletni mężczyzna poradzi sobie bez smoka. Poza tym Michaś dwa przednie górne ząbki miał lekko wysunięte do przodu i pani doktor na bilansie dwulatka powiedział, że smok mógł się do tego przyczynić i że po całkowitym odstawieniu smoka wada się prawdopodobnie cofnie. Tym baedziej postanowiliśmy, że smokowi mówimy papa. A z pomocą przyszedł nam przypadek :) Któregoś razu Michaś nadepnął na smoka, rzuconego gdzieś beztrosko na podłogę i smoczkowi pękło kółko, to do trzymania. Michaś podniósł smoka i powiedział do taty, że jest zepsuty ("tuty"). Sprytny tatuś wykorzystał okazję i odrzekł, że skoro smok jest zepsuty, to trzeba go wyrzucić. I Michałek bez mrugnięcia okiem poszedł wyrzucić smoka do śmieci. Z zadowoloną miną, no bo jest zepsuty :) Wieczorem w łóżeczku poprosił o smoka, na co tata przypomniał mu, że smok się zepsuł i Michałek go wyrzucił. I nie ma. Michaś przypomniał sobie, odrzekł: zepsuty, nie ma i zasnął :) Przez kilka następnych dni, kiedy prosił o smoka do zasypiania, przypomninaliśmy, że wyrzucił i było ok. Teraz już nie pamięta, nie prosi i nie potrzebuje. Oczywiście nie wie, że trzy pozostałe są schowane ;) A ząbki się wyprostowały :)

      Magda i Michałek ( 02.06.2002 )

    • Re: Smoczek- kto sobie poradzil i jak?

      Wiesz, i tak jeszcze myślę, że jeśli jesteście właśnie po przeprowadzce i czeka was długa podróż i dłuższy pobyt poza domem, to nie jest najlepszy moment na odzwyczajanie od smoka. Lepiej poczekać, aż wszystko wroci do normy. W znajomym otoczeniu i bez stresujących sytuacji dziecku ( i wam :)) będzie łatwiej.
      A napiszę ci jeszcze zabawną sytuację, mojej przyjaciółki czteroletni synek jeszcze ssał smoka i też nie chciał słyszeć o odstawieniu, a czterolatka już nie tak łatwo oszukać ;) I któregoś ranka kiedy mocno zaspany stał, kiwając się nad nocniczkiem z poważniejszą zawartością ;) smok wypadł mu z buzi prosto w tą zawartość :) Widok ten tak zdegustował Mikołaja, że więcej smoka do buzi nie wziął :)
      Dzięki Ci Boże za twe małe łaski :)

      Magda i Michałek ( 02.06.2002 )

    • Re: Smoczek- kto sobie poradzil i jak?

      U nas też ze smokiem roztaliśmy się szybko a nawet bardzo szybko :) Mój mały też potrzebował smoka do zasypiania ale czasem zdarzało mu się zasnąć bez np w samochodzie więc ogólnie dostawał go raczej na wieczór no i w południe do spania. Pewnego dnia ( jakieś 2 tygodnie temu) mały przegryzł smoczek tak sprytnie że nie miał co ssać wykorzystałam ten moment i powiedziałam że popsuty i taki zostawiłam na meblach i jak mały chciał smoczek to pokazywałam przez dosłownie 2 dni tą samą oprawkę a żeby szybciej zasnął postanowiłam go kłaść naprawdę zmęczonego i tak na urop wyjechaliśmy już bez smoka :)

      agula24 i Bartoszek (28.05.03)

    • Re: Smoczek- kto sobie poradzil i jak?

      Hi, hi- "szibko"- przeslodkie!

      Iwona i Karolinka (01.26.02)

    • Re: Smoczek- kto sobie poradzil i jak?

      Chyba moge powiedziec ze u nas to by nie zadzialalo. W zeszlym tygodniu tak sobie rozmawialysmy ze mama i tata nie uzywaja smoka ani Shrek (ostatnio ulubiony), i tak pod wplywem tego Karolinka wyrzucila go do kosza w naszej sypialni czego zreszta ja nie zauwazylam. A wieczorem bylo szukanie i wlasnie na tlumaczenia ze go nie ma i nie mozna znalesc, ona uparcie przez lzy mowila : "ale ja chce". Wiec nie wiem czy argument ze zepsuty by do niej trafil....
      Wyrzucic to wiem ze wyrzuci, bo drugiego niedawno wyrzucila bo juz byl paskudny i smierdzial.
      No nic, zdecydowalam ze poczekamy az do powrotu z Polski.
      A wtedy moze sprobujemy go przypadkiem gdzies upuscic....

      Iwona i Karolinka (01.26.02)

    • Re: Smoczek- kto sobie poradzil i jak?

      Spróbujcie ;)
      A jak to nie zadziała, przetestuj wariant z nocnikiem ;)))
      Moje dziecko za skarby nie wyrzuciłoby zepsutego autka... nawet jeśli z auta została tylko śrubka :) jedna :)
      Do tego się nie da namówić :>
      Jak wrócicie to Karolinka będzie już duża panna i spróbuj ją namówić, stanowczo twierdząc, że z prostymi ząbkami wygląda się ładniej :)

      Magda i Michałek ( 02.06.2002 )

    • Re: Smoczek- kto sobie poradzil i jak?

      U mnie dokladnie ta sama historia z kocykiem, to chyba jest takie amerykanskie, bo w Polsce sie z tym nie spotkalam, tutaj natomiast to zupelnie normalny widok, ze dzieci chodza z kocykami, no i niestety moje dziecie rowniez. Kiedys kocyk byl tylko do spania, teraz chodzi z nim wszedzie, od kilku dni probuje go chowac, ale uparcie stoi przy lozeczku i placze za kocykiem, a tak wlasciwie, to nawet nie jest kocyk tylko taki polski rozek-kolderka, od malego kladlam ja na tym do spania a teraz mam za swoje. Smoczka dalam juz chyba w drugiej dobie jej zycia, ale od poczatku go nie chciala, wypluwala i tyle, probowalam jakies 3 m-ce i nic z tego nie wyszlo. Tak wiec czeka nas przeprawa z kocykiem, nie mam jednka zamiaru juz go jej zabierac, bo jeszcze jest malutka, ale chcialabym to troche ograniczyc. i powodzenia.

      malgoska, arturek(30.09.99) i ania(27.06.03)

    • Re: Smoczek- kto sobie poradzil i jak?

      ja planuje "radzic sobie" od wrzesnia - jak chłopaki pójdą do przedszkola... chyba kategorycznie smoczek zniknie i... będę się martwić... najbardziej boję się zasypiania...

      Ola+Staś+Tadzio+Basia

    • Re: Smoczek- kto sobie poradzil i jak?

      Tak mi sie po prostu wydaje, ze to amerykanskie, w Polsce nigdzie tego nie widzialam, moze sie myle.
      Jak przyjechalam tu pierwszy raz, to wlasnie w kosciele rzucilo mi sie to w oczy, prawie kazde dziecko trzymalo w raczkach jakas szmatke. Osobiscie ciesze sie, ze Ania ma jakis uspojacz, lepsze to niz nic, smoka nie chciala, wiec upodobala sobie kocyk a raczej kolderke, poki co nie rozstaje sie z nia na dluzej niz 15 minut. Niestety nic nic innego nie jest w stanie jej uspokoic, ani moje przytulania, spiewanie, bujanie, noszenie, nic, tylko kolderka. Co do przytulanek, to od jakiegos czasu probuje ja przekonac do kubusia puchatka, ale zawsze laduje ten misiek na podlodze, nie chce go i juz. Moj synek tez nie byl przytulankowy, zaczal byc dopiero jak zaczal chodzic do przedszkola, widzial, ze inne dzieci maja wiec on tez chcial.
      Powodzenia z kocykami, ja narazie sie poddaje, we wrzesniu czeka nas dluga podroz do Texasu, tak wiec narazie niech tam sobie mieli ta koldre.

      malgoska, arturek(30.09.99) i ania(27.06.03)

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    niestety, sama musisz sobie odpowiedziec na to pytanie

    z zalozenia, przy pierwszym dziecku nie chcielam mu dac smoka, bo po co
    mlody zrobil sobie smoka z mojego biustu, na co mu zreszta pozwalalam bezkarnie, wiec to glownie moja wina i skonczylo sie na dantejskich scenach, bo nie potrafilam odlozyc swojego zycia na polke i oddac sie dziecku na tyle, na ile tego wymagakl (chodzenie do toalety z dzieckiem u piersi, sypianie na fotelu z dzieckiem u piersi)
    smoka nie zassal nigdy, choc w pewnym momencie zaczelam sie modlic, zeby tylko wreszcie zassal
    dopiero jako czteromiesieczniak nauczylismy go obchodzenia sie bez cyca, a kosztowalo nas to duzo wysilku

    drugie dziecko jest smoczkowe od poczatku
    wrecz staralam sie, zeby ten smoczek zassal i bardzo mi to ulatwilo zycie
    pewnie bede zalowac kiedy przyjdzie czas na pozegnanie sie ze smokiem, ale na razie widze tylko plusy

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    Podałabym, ale rozsądnie, z umiarem. Nie non stop, ale w chwilach, gdy wiesz, że jest najedzona, a potrzebuje jednak tego ssania.

    Ania i

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    Ja nie mam nic przeciwko podawaniu smoczka kiedy dziecko nie chce jeść a ma potrzebę ssania. Smoczek bardzo ułatwia życie
    Ja też się bałam jak będzie wyglądało odzwyczajanie, bo Tomek był bardzo przywiązany do smoka i lubił go ssać dość długo. Odsmoczanie zajęło nam 2 noce
    Nie martw się! byle tyle z umiarem...

    W i T 3l 5m

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    U mnie tez pierwsze bezsmoczkowe a drugie smoczkowe. Swiadomie sobie problem odkladam na pozniej, bo na razie nie jestem sie w stanie zajac dwoma wyjkami rownoczesnie. A mlodsze sie da jeszcze zatkac smoczkiem ;-)

    Elik, ANtos i Zosia

    Z 13III07 A 22II04

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    to zabierz mu tego smoka miedzy koncem 3 a koncem 5 m-ca

    ja mlodemu juz ograniczam smoka i jest git.

    magda z mlodymi

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    Ja dałam Zuzce smoczek w drugiej dobie życia, pomimo oburzenia ze strony całego personalu szpitalnego. Nasłuchałam się wtedy mnóstwo "miłych" rzeczy, "sympetyczne" pielęgniarki straszyły mnie że Mała będzie ssała smoczka do 5 roku życia . Jak się potem okazało nie miało to nic wspólnego z rzeczywistością - po powrocie ze szpitala dałam Zuzce smoczek jeszcze kilkanaście razy na noc lub na spacerze. Bardzo szybko zrezygnowała z niego sama - odkąd skończyła 2 miesiące smoczek poszedł w zapomnienienie...
    Sama zdecyduj co dla Twojego dziecka jest najlepsze...


    Zuzia

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    U mnie oba smokowe, praktycznie po wyjściu z brzucha zatrybili od razu o co chodzi.
    Filipowi zabrałam smoka jak skończył 1,5 roku. Obyło się bez scen, zero płaczu, czy czegokolwiek...mimo tego że ssał go nontop.

    U Igora planuję podobne odsmoczanie w wieku 1,5 roku.

    Zasypianie zajmuje trochę więcej czasu. Żadnych innych minusów nie zgłaszam

    moim zdaniem szalenie ułatwa życie - rodzicom :)
    I jakaż ulga dla obolałych piersi ;)

    IG FI

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    próbowałam ale... Jonek nie chciał
    daliśmy sobie spokój ze smoczkami

    w tej chwili dbam by paluszków do pyszczka nie wkładał (przy zasypianiu) może sobie slinić przytulankę (taka milisia szmatka z misiem na jednym rogu)

    Ja i...

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    Moje dziecie nie chcialo,wiec nie zmuszalam,ale zaspokoilo sie ssaniem paluszkow w zamian. To tez dylemat, bo w koncu nie wiadomo,czy nie zaszkodzi zabkom w przyszlosci. Odkad pokawily sie zabki moja pociecha jakby mniej je ssala, czasem jako samouspokajacz lub gdy informuje o bolu wklada je do buzki. tak wiec nie wiem,czy uczyc czy nie ( dalam miesiac temu jako zabawke,ale jak starego psiaka uczyc nowych sztuczek?:) i wyrzuca,wiec przestalam),ale takie sa nastepstwa. Z drugiej strony jak smoczus wypadnie tez bedzie ryk.

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    W odpowiedzi na:


    Swiadomie sobie problem odkladam na pozniej, bo na razie nie jestem sie w stanie zajac dwoma wyjkami rownoczesnie. A mlodsze sie da jeszcze zatkac smoczkiem ;-)


    mam dokładnie takie samo podejście - świadomie od początku podtykałam smoczka, bo nie wyobrażam sobie chodzenia całymi dniami z jednym przy cycu, gdy drugie też domaga się uwagi.

    Hania i Michaś

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    kiedy tosia była w wieku twojej córeczki pojawił się dokładnie taki sam problem. nie chciałam dawac jej piersi tylko do uspokajania i pieszczoty, bo trwało to godzinami, a ja w tamtym czasie całymi dniami byłam sama. obiecałam jej smoczek i obietnicy dotrzymałam :-)
    nie od razu tosia go polubiła, a dziś służy jej tylko do zasypiania. kiedy płacze z innych powodów, wtedy nie bardzo umie go ssac.
    wiem, że smoczek to kontrowersyjna sprawa, nie mniej jednak jak chodzik, picie z butelki, solenie jedzenia, szczepienia...itd. itd ;-))))
    pozdrawiam, napisz wkrótce jaką decyzję podjęłaś.

    kaśka i tośka 13.11.2006

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    Ja dawałam - i uważam to za całkiem sensowne wyjście z sytuacji, ułatwia zycie po prostu - ja nie wyobrażam sobie spędzania całych dni z dzieckiem przy cycu i robienie mu za smoczek.
    Odzwyczajanie - róznie wyglada u rożnych dzieci ale moim zdaniem to zalezy tez od stopnia zdeterminowania rodziców.
    Pozdrowienia

    Monika i
    Nina (prawie 3.5)

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    Mam teraz ten sam problem.
    Pierwsze dziecko było bezsmoczkowe i nawet przez myśl nam nie przeszło żeby smoczek dawać, ale teraz momentami chcę skapitulować. Już kolejny dzień jak mały wisi na cycu od rana do 15 dla samej potrzeby ssania. Każdego dnia wmawiam sobie że jutro będzie lepiej i jeszcze ten dzień bez smoka on i ja wytrzymamy. Ale lepiej być nie chce a nawet jest gorzej.
    My w domu smoka na razie jeszcze nie mamy.


    Mikołaj (6. 04. 2007 r.)

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    ja dałam, właśnie jakoś po skończeniu miesiąca, kiedy to odruch ssania dał znać o sobie, a mały zaczął robić sobie z moich cycków smoczka, wcześniej nie chciał / nie potrzebował, ale zabrałam za radą specjalistów jak skończył 3 miesiące - obyło się bez problemów :)

    Kasia, Kuba 01.03 i Borys 06.06

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    Ja też przy pierwszym synu chciałam być idealną mamą i chować dziecko bez smoczka, ale po 1,5 miesiącu poddałam się. Mój synuś bowiem nic nie robił tylko wisiał na cycu. Dałam mu smoczka i pomogło- wreszcie mogłam coś zrobić. Drugiego nauczyłam już w pierwszym tyg. ssac smoczek i nie mam już wyrzutów sumienia. Nawet wyczytałam,że smoczek zapobiega śmierci łóżeczkowej. Tylko jedna rada - szybko odłuczaj. Ok 6 miesiąca dziecku można smoczek już spokojnie ograniczać, bo odruch ssania zanika. My tego nie wiedzieliśmy i Maciuś ssał smoczek do 2 lat. Ale zęby są proste i mówić zaczął więc to też nie tragedia.Ale troche się martwiliśmy, bo przez smoczek mowa była póżno.

    Robert Maciek prawie 3lata i Kacper 3mies

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    Ja tez swojemu 5 tyg. Kacperkowi daje smoka (chociaz czasami nie chce i zaczyna bardziej plakac). Ale mam problem, bo krotko utrzymuje go w buzi, najczesciej mu wypada i placz. Wiec i tak trzeba przy nim siedziec i mu go trzymac. U Was tez tak jest? Jak sobie z tym poradzic?
    Kaska i Kacperek (05.04.07)

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    Wczoraj dałam jej smoczka ale bez skutku wypluwała go mała cwaniara troszkę pociągła i już myślałam że jej pasuje ale zaęła go wypluwać. Dzisiaj miałam wyjazd i została z moja mamą długo mnie nie było z półtorej godzinki była noszona i mama w końcu dała jej smoka tez marudziła ale była głodna i w końcu zaczęła ciągnąć. Jakie było moje zdziwienie jak weszłam do pokoju a tam moja niunia ciągnie smoka potem był cycek i jak po południu była ze mna i ja próbowałam jej wcisnąc to nie chciała więc powoli trace nadzieję że będzie go w końcu cyckoliła w końcu chyba jest lepszy mamy cycek żałyję teraz że nie dawałam jej od początku może byłoby teraz inaczej. Może trochę przesadzam w końcu jak się nie nauczy to nie będę miała problemu z odzwyczajaniem ale teraz za to nie mam spokoju i boję się żęby się tak nie nauczyła tylko na rączkach czy przy cycku bo póżniej kiedy będę chciała pracować to nie dam sobie rady.

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    jestem (byłam) totalnym przeciwnikiem smoka a wyszło tak:

    Jagoda byłą dzieckiem nacycnym, do prawie 2 lata, nie ssała kciuka, nie chciała smoka, a z butelki ze smoczkiem jak zostawiałam mleczko był problem ją nakarmić.... i podobnie jak Twoja mała najchętniej by wisiała na cycku jak zasypiała na cycku to ze starchem odkładałam do łóżeczka by broń Boże się nieobudziła.

    Kamila zaczeła ssać około 2 miesiąca kciuka, ja mimo że byłam przeciwnikiem smoka kupiłam (na zasadzie że jak się przyzwyczai to łatwiej się pozbyć smoka niż kciuka hi hi hi) i dałam jej ale dawało się go włożyć zamiast kciuka tylko jak spała w efekcie mam 4-latka który ssie kciuka jak się w nocy zapomni....

    co będzie teraz??? smok czekał w pogotowiu ale lizanie łapki jest przyjemniejsze smoczek jest BE... oby nieprzyzwyczaiłą się do kciuka jak Kamilka...

    co poradzić Tobie??? jeśli twoja mała uwielbia cycka nie tylko jako dystrybutor mleczka ale także jako przytulankę? Ty niewracasz zaraz do pracy i do tego lubisz karmić to dawaj tego cycka ile chce niezależnei czy do karmioenia czy do zabawy... jeśli jesteś zmęczona to daj smoka zawsze łatweij go wyrzucić niż kciuka...

    co do smoczków jeśli chcesz dać to spróbuj inny kształt może przypasuje.. Kamili choć i tak nie jest to lapsze od kciuka) pasował jedynie taki Chicko, taki cały kauczukowy bo on ma bardzo małą tę części do ssania i najbardzoej przez to zbliżoną do kciuka...

    powodzenia

    Agnieszka i

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    he he he.... Adaś wisiał na cycku 4 (chidzi o te totalne przywiązanie) miesiące he he he.... Jagdoda do 21-22 meisięcy.... (z tym że siku mogłam robić bez niej a i na zającia mogłam wyjść bo kończyłam studia to musiałam)))) ale tak ogólnie to jako już ponad roczny szkrab podchodziła kiedy chciała, bluzkę zadzerałą i się podłanczała, a póżniej gdy już niessałą to jak zasypiałą czy płakałą to trzymała rączkę na cycku (dodam że odzwyczaiłą się jak się pojawiła Kamcia momentalnie i jest bardzo samodzielną młodą osobą)

    jęsli chodzi o to czego się obawiasz że przt Alku będziesz żąłować gdy przyjdzie czas na rozstanei ze smokiem to nie masz co się martwić wyrzucisz smoka i tyle... a co ja mam zrobić z kciukiem Kamili???? (przywiązać??? bo specjalne gorzkie specyfiki z aptaki neiskutkują bo Kamila za smakiem je zlizuje)

    Agnieszka i

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    miałam to samo tez dałam małemu smoka jeszcze w szpitalu, i również bardzo szybko z niego zrezygnował

    pozdrawiamy
    Karola i Michaś

    23.03.2007

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    Może masz po prostu za duży smoczek jak dla takiego malęństwa. My od początku używamy smoczków firmy Avent- pierwsze są dla dzieci od 0-3 mies. Nie ma problemu. Szybko się nauczył ssać ten smok i jak ma ochotę kiedy jest śpiący to zassysa. Bo cały czs nie jest mu smok potrzebny.Więc może spróbuj smoka z innej firmy który mu podpasuje.

    Robert Maciek prawie 3l i Kacper 3 mies

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    Cyba musze tak zrobic teraz mam smoka z canpola tego najmniejszego a i tak mam czasami wrażenie jak jej wtykam że by się chciała udusić jak jej tam nie zapasuje może faktycznie jest za duży dla niej.

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    Mój Patryk od samego początku cmokał smoczek, szczerze do dwóch lat. Naczytałam się, że smoczków nie polecają, ale w praktyce to nie zawsze tak wychodzi. Więc po 2 latach któregoś wieczoru przed usypianiem Patryk po prostu nie upomniał się o niego. Więc sama mu o nim nie przypomniałam, zasnął sam. I tak już zostało, po prostu o nim zapomniał. Nawet nie wiedziałam, że tak łatwo mi pójdzie.
    A Malwinka niezbyt chciała tego smoka. Dawałam jej sporadycznie. Teraz też cmoka, ale jakoś nie tak żarliwie jak Patryk.

    Edited by arkadia on 2007/05/12 09:19.

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    corka nie chciala, wiec nawet nie probowalam jej podawac, ale niestety zastapila go sobie moja piersia i wisiala mi przy cycu godzinami. Synus tez nie chcial, ale zdecydowalam sie podac poniewaz zastapil go sobie kciukiem, ktorego ssal bardzo intensywnie. Podawalam go jednak tylko w chwilach, kiedy ssal kciuka - robilam tzw. podmianke ;) Udalo sie, kciuk poszedl w zapomnienie, smoczek o dziwo nie byl potrzebny, zaczelismy go jednak podawac znowu przy ciezkim zabkowaniu synka, poniewaz robia mu sie straszne krwiaki, ktore synek dodatkowo przygryzal sobie ostrymi juz zabkami i sprawial sobie tym dodatkowy, ogromny bol.
    Natomiast dzisiaj podejscie do smoczkow juz nieco sie zmienilo. Kiedys pediatrzy mowili smoczkom zdecydowane NIE! Taraz mowia DLACZEGO NIE? Skoro dziecko w ten sposob sie uspokaja to dlaczego nie? Nalezy jednak zachowac zdrowy rozsadek i nie traktowac smoczka jako "korka" do zatykania buzi! Wszystko w granicach rozsadku!

    Agnieszka &


    [Zobacz stronę]

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    ja bym dala

    szymonowi chcialam dac i niestety mial to gdzies a michal zaakceptowal i czasem pomamle w trudnej sytuacji

    i chwala mu za to

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    witam.
    wszystko prawda. tylko racja wielka... wciaz boli mnie gdy widze mamusie czy tatusiow wpychajacych brzdacom smoczka do buziuchny gdy ten zaledwie otwiera usta, nie wydajac przy tym niemal zadnego dzwieku... badz zapobiegawczo po otwarciu oczek po drzemce -zanim zacznie plakac, bo przeciez na pewno (?) zacznie!! buuu nie moge tego zrozumiec

    Magda i Adas (28.10.2004)

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    u mnie było identycznie :)
    to chyba dość typowy schemat - że drugie jest smoczkowe :)

    Kinga, Łucja (3l) i Piotruś (29.04.2007)

  • Re: dawać smoczek czy nie?

    Bardzo się cieszę że oprócz mnie trafiła się jeszcze jedna "wyrodna" mamusia.


    Zuzia

  • dawać smoczek czy nie?

    Mam miesięczna córeczke która była do tej pory spokojnym dzieckiem od urodzenia tylko spała i jadła ale z czasem kiedy zaczęła mniej sypiac a więcej buszować zrobiła się straszna łobuziora. Po urodzeniu kiedy mi pare razy marudziła próbowałam jej dawać smoczek ale ona go nie chciała wypluwała i nie wiedzieła w ogóle jak to się trzyma w buzi więc nie próbowałam póżniej. Karmie ją wyłącznie piersia i teraz kiedy potrafi nieraz ze 4, 5 godzin nie spać w dzień to leży tylko przy cycku i nie traktuje go tylko jak jedzenie ale troche poliże wypluje poleży spokojnie znowu jej się przypomni to znowu possie a jak ją odkładam do łóżeczka to jest płacz i musze ja brać i tak trzymać przy sobie. Wczoraj już nie miałam siły i tak mi sie ten smoczek przypomniał i dałam jej i o dziwo od razu wiedziała do czego służy ale jak jej wypadł to schowałam go bo wcześniej jak go nie chciała to powiedziałam sobie że nie bedę jej wtykać i ją uczyć ale teraz nie wiem czy robie dobrze i czy nie powinnam jej dać go i mieć świety spokój. Mam wątpliwości bo ona nie zawsze się tak zachowuje przeważnie to śpi dużo albo z godzinę pobuszuje to tyle to już można znieśc w końcu nie wiedziałabym że mam dziecko jakby tylk spała i nie marudziła. Ale mnie jednak męczy czy nie powinna go ssać żeby sobie zaspokoić ten odruch sssania. Napiszcie mi co o tym sądzicie.

  • Kiedy odstawić smoczek? Łagodne odstawienie smoczka u dziecka

    Kiedy odstawić smoczek - na ten temat znajdziecie wiele sprzecznych opinii. Część osób zakłada, że podawanie dziecku smoczka zawsze jest czymś złym i należy odstawić go jak najszybciej. Psychologowie dziecięcy oraz propagatorzy rodzicielstwa w duchu bliskości przestrzegają jednak przed nagłym zabraniem dziecku smoczka. Wskazują, że mogłoby to być dla niego zbyt traumatycznym przeżyciem. Podpowiadamy, jak zaplanować odstawienie smoczka i dlaczego warto zdecydować się na taki krok. Udzielamy również wskazówek dotyczących tego, jak odstawić smoczek swojemu dziecku w łagodny sposób.

    Dlaczego odstawienie smoczka jest tak ważne?

    Zanim odpowiemy na pytanie o to, kiedy ostawić smoczek, warto najpierw wyjaśnić, dlaczego należy to robić. Zbyt długie korzystanie przez dziecko ze smoczka może prowadzić do jego nieprawidłowego rozwoju oraz narażać na problemy ze zdrowiem. Odstawienie smoczka pozwoli uniknąć takich problemów u dziecka jak:

    • wady zgryzu,
    • opóźniony rozwój mowy,
    • infekcje grzybiczne i bakteryjne jamy ustnej,
    • szybki rozwój próchnicy,
    • nieprawidłowy sposób oddychania,
    • niewłaściwa pozycja spoczynkowa języka,
    • obniżenie napięcia mięśni twarzy i ust,
    • deformacje podniebienia,
    • problemy z zasypianiem bez smoczka w późniejszych latach,
    • brak umiejętności radzenia sobie z emocjami,
    • ssanie palców lub wkładanie do buzi innych przedmiotów w późniejszym życiu dziecka.

    W jakim wieku odstawić smoczek?

    Jako mit należy potraktować przekonanie, że korzystanie przez dziecko ze smoczka zawsze jest czymś niewskazanym. W pierwszych miesiącach życia maluch ma silny fizjologiczny odruch ssania. Smoczek pozwala mu zaspokajać tę potrzebę, kiedy dziecko nie jest karmione piersią przez swoją mamusię. Staje się wybawieniem dla rodziców dziecka z nasilonym instynktem ssania. Dzięki wykorzystaniu smoczka niemowlę nie dopomina się ciągle piersi mamy i ma mniejszą skłonność do ssania własnych palców.

    Naturalny instynkt ssania zwykle zanika u dziecka pomiędzy ukończeniem przez nie pierwszego a drugiego roku życia. Najlepiej więc odstawić smoczek do pierwszych urodzin, zanim wyjdą ząbki. Jeżeli nie jest to możliwe, należy spróbować to zrobić najpóźniej do 18 miesiąca życia maluszka.

    To, kiedy odstawić smoczek zależy też od tego, w jakim tempie rozwija się maluch. Może się bowiem okazać, że nie jest jeszcze gotowy na taki krok. Rodzic powinien się też upewnić, czy dziecko nie zmaga się właśnie z problemem lęku separacyjnego – w takim przypadku odstawienie smoczka mogłoby wywołać u niego poważną traumę. Warto wiedzieć, że łatwiej będzie zrezygnować ze smoczka po 6 miesiącu życia, kiedy dieta dziecka jest rozszerzana. Niemowlę nabywa wtedy zdolności żucia pokarmów i potrzeba ssania smoczka staje się mniejsza.

    W jaki sposób odstawić smoczek?

    Pora teraz zastanowić się nad tym, jak odstawić smoczek u niemowlaka. Przede wszystkim nie należy robić tego gwałtownie z dnia na dzień, lecz metodą małych kroczków, dzięki czemu nie narazimy maluszka na niepotrzebny stres. Najpierw można mu go zabierać na krótki czas i jedynie o określonej porze dnia. Mama może na przykład spróbować odmawiać dziecku smoczka, kiedy maleństwo budzi się w nocy.

    Należy zarazem zadbać o to, aby niemowlę czuło się bezpiecznie. Dlatego krótko po zabraniu mu smoczka, dobrze jest przytulić maluszka, pogłaskać czule po główce, wziąć na ręce i próbować uspokoić. Pomocnym sposobem w przypadku małego dziecka jest odcięcie fragmentu smoczka, przez co stanie się dla niego mniej atrakcyjny.

    Odstawianie smoczka jest trudne zarówno dla malucha, jak i jego rodziców. W związku z tym nie należy tego planować w momencie, kiedy doskwiera nam zmęczenie, zdenerwowanie czy przepracowanie. Najlepszym momentem będzie urlop, kiedy jesteśmy w stanie poświęcić maleństwu więcej swojego czasu i mamy więcej cierpliwości.

    Odstawienie smoczka u starszego dziecka

    Wielu rodzicom nie udaje się niestety odstawić smoczka w okresie wieku niemowlęcego dziecka. Wówczas przeżywają związaną z tym irytację, zniecierpliwienie i złość. Często obwiniają wtedy dziecko o to, że nie chce zrezygnować ze smoczka. Próbują na różne sposoby wymusić na swojej pociesze jego odstawienie – wyśmiewają, porównują do innych dzieci w jej wieku oraz próbują wzbudzać poczucie winy. Tego typu metody rzadko są skuteczne, a wyrządzają dziecku sporo szkody, dlatego warto ich unikać. Nie powinno się również go kłamać, mówiąc, że smoczek ukradła wróżka czy rodzice przekazali młodszym dzieciom.

    Warto w miejsce smoczka wręczyć starszemu dziecku coś, do czego będzie się mógł równie mocno przywiązać jak do smoczka – np. kocyk, poduszkę czy maskotkę. Odstawienie smoczka u 2-latka lub 3-latka warto również powiązać z zaplanowaniem dla niego różnych ciekawych aktywności. Dzieci w tym wieku często używają bowiem smoczka jako sposobu na nudę. Mogą sięgać również po niego, aby radzić sobie z napięciem. Warto wtedy próbować często rozmawiać ze swoją pociechą, spędzać z nią czas i zapewniać o bezwarunkowej miłości.

    Rodzice pytają o odstawianie smoczka

    Dlaczego należy odstawić smoczek?

    Odstawienie smoczka jest niezbędne, aby nie narazić dziecka na opóźnienia rozwojowe, choroby i problemy emocjonalne. Zbyt długie korzystanie ze smoczka może prowadzić m.in. do wad zgryzu, opóźnionego rozwoju mowy, próchnicy czy obniżenia napięcia mięśni twarzowych. Dziecko korzystające przez kilka lat ze smoczka może później gorzej radzić sobie z emocjami, a także wykształca nawyk ssania kciuka i brania do ust różnych przedmiotów.

    Jak długo pozwolić dziecku ssać smoczek – kiedy odstawić?

    Nie można udzielić jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, do kiedy smoczek, ponieważ zależy to od indywidualnego tempa rozwoju dziecka. Najlepiej odstawić go jednak pomiędzy 6. a 12. miesiącem życia maleństwa.

    Jak łagodnie odstawić smoczek?

    Przede wszystkim warto zastosować metodę małych kroków, aby stopniowo oswoić dziecko z brakiem smoczka. Należy również zapewnić maluchowi poczucie bezpieczeństwa i bezwarunkowej miłości, a także podarować mu na pocieszenie maskotkę czy kocyk. Nie jest natomiast wskazane manipulowanie, wzbudzanie poczucia winy, wyśmiewanie czy porównywanie malucha do jego rówieśników.