Jaka koszula do porodu? Czy jednorazowa koszula porodowa jest najlepsza?

Jedną ze spraw, która zaprząta głowę przyszłej mamy jest to, jaką koszulę do porodu wybrać. Pierworódki często nie mają pewności, czy ma to jakiekolwiek znaczenie. Przygotowaliśmy mały poradnik dotyczący zasad wyboru koszuli porodowej.

Jednorazowa koszula do porodu

Jeżeli poród zaczął się niespodziewanie wcześnie, a Ty nie zdążyłaś jeszcze spakować torby lub jeszcze nie znalazła się w niej bielizna porodowa, nie martw się. Większość oddziałów jest wyposażona w jednorazowe koszule do porodu, które udostępniają przyszłym mamom. Co ciekawe, w niektórych szpitalach kobiety rodzą właśnie w koszulach, które dostają na porodówce, nie w swoich.

Jednorazowa koszula do porodu
Sprawdź cenę: Jednorazowa koszula do porodu Matodress

Warto mieć świadomość, że nawet jeśli rodzisz we własnej koszuli, to tak czy siak będzie ona jednorazowa. Pot, krew, wydzieliny porodowe – z pewnością bielizna, w której będziesz rodziła nie nada się do ponownego użycia.

Koszula do porodu

Wydawałoby się, że wybór koszuli do porodu nie powinien mieć większego znaczenia, niemniej jednak jest parę rzeczy, na które warto zwrócić uwagę. Jakich?

Cena

Jak już wspomnieliśmy wyżej, koszula do porodu z pewnością ucierpi podczas przychodzenia dziecka na świat. Z pewnością pojawi się krew, pot, mocz, wydzieliny porodowe, niewykluczone, że także mocz czy kał. Koszula po porodzie będzie nadawała się prawdopodobnie tylko do wyrzucenia. Nie zabieraj więc ze sobą na porodówkę swojej najlepszej. Tym bardziej nie kupuj drogiej bielizny, nie będzie to opłacalny zakup.

Porównaj: Ceny koszul nocnych i porodowych

Materiał

Niezależnie od ceny koszuli, powinna być ona wykonana z naturalnych materiałów. Sztuczne mieszanki sprawią, że będziesz się nadmiernie pociła i będzie Ci gorąco. Zmniejszy to znacząco Twój komfort, a takich rozpraszaczy powinnaś unikać, by móc czuć się swobodnie i skupić wyłącznie na własnym ciele.


Sprawdź cenę: Koszula nocna ciążowa do porodu i karmienia
 

Długość

Po pierwsze: koszula do porodu nie powinna być zbyt długa. Idealna będzie taka, która sięgać będzie maksymalnie do kolan. Dłuższe koszule będą znacząco utrudniać pracę zespołu medycznego, ponieważ mogą się plątać między Twoimi nogami a nadmiar materiału będzie zwyczajnie przeszkadzał.

Z drugiej strony, koszula do porodu nie powinna być zbyt krótka. Wiele przyszłych mam widzi oczyma wyobraźni jedynie moment parcia i wydaje im się, że krótki t-shirt będzie idealny. Ale przecież poród trwa o wiele dłużej. Będziesz chodziła do toalety, poruszała się po sali porodowej, być może korzystała z piłki dla rozluźnienia. Koszulka ledwo zakrywająca pośladki z pewnością nie sprawi, że będziesz czuła się komfortowo.

Dekolt

Wielkość dekoltu koszuli do porodu ma znaczenie! Dobrze, jeśli jest ona głęboko wycięta. Gdy maluch przyjdzie na świat, zostanie położony na Twojej piersi. To pierwszy kontakt tzw. „skóra do skóry”, który jest kluczowy dla zbudowania przyszłych relacji pomiędzy Tobą a maluchem. Duży dekolt go znacząco ułatwi. Przyda się także, gdy od razu przystawisz dziecko do piersi.

Koszula do porodu rozpinana z przodu czy z tyłu?

Koszula porodowa powinna mieć zapięcie z tyłu. Dzięki temu w razie potrzeby anestezjolog będzie miał łatwiejszy dostęp do kręgosłupa i będzie mógł wykonać znieczulenie zewnątrzoponowe w szybki sposób.

Sprawdź: Jakie majtki poporodowe wybrać i czemu ten wybór jest tak ważny?

Dodaj komentarz

6 komentarzy: Jaka koszula do porodu? Czy jednorazowa koszula porodowa jest najlepsza?

  1. koszula do porodu

    glupie bo glupie ale chce wiedziec…
    w czym rodzilyscie?
    wiem ze teraz przewaznie bierze sie z domu…w szpitalu powiedziano mi ze mam wziac krociutka i z krotkim rekawem najlepiej podkoszulek…rozumiem ze w trakcie porodu (juz od samego poczatku) nie ma sie majtek… No dobra i co? jak chce pochodzic po korytarzu to latam z golym tylkiem?? czy powinno sie ja miec rozpinana? (zeby polozyc dziecie po porodzie na brzuchu mamy, nakarmic je….) skadinad wiem ze czesto taka koszulka jest na raz – brudzi sie od krwi itd…to nie ma sensu kupowac… A moze mi dadza?….
    a koszule po porodzie – do karmienia? czy ktoras widziala (helga – pamietam ze ty mialas podobne rozterki) moze gladkie i w miare nie “babciowate” w wwie?
    z gory dziekuje za wurozumialosc dla kiuika o bardzo malym czasem rozumku…

    pozdrawiamy serdecznie
    wielkobrzuchy kiuik i 35-tyg jas w srodku

    • Re: koszula do porodu

      Ja rodziłam pierwsze dziecko w szpitalnej a potem dopiero się przebrałam w swoją a teraz rodziłam w swojej dł. przed kolana (tyłek zakryty) 🙂 i rozpinaną od góry tak, że mogłam podać małej pierś po porodzie. Trochę przyjemiej jest rodzić w sojej bo te szpitalne to też czasami są bardzo krótkie i z dekoltem do pasa. A koszulkę tą kupiłam za 15 zł więc niedrogo i można by było ją wyrzucić ale wcale się nie pobrudziła od krwi.

    • Re: koszula do porodu

      Ja zdecydowałam się an koszulkę szpitalną (kusą, z rozcięciem do pasa zawiązywaną na dwa troczki i wierz mi… od pewnego momentu nie miało dla mnie najmiejszego znaczenia co mam na sobie… A na porodówce… cóż raczej chodzi się bez majtek czyli lata z głym tylkiem 😉 a jak kładą Małe na brzuchu to na ogół koszulkę masz już pod szyją więc nie ma problemu… Potem przebierają Cie w twoją własną, ja miałam rozpinaną na całości taką do pół uda, jeżeli moge coś poradzić to żadnych haftów w okolicach piersi… potem podrażniają i tak juz wysoce podrażnione brodawki… a i najlepiej w jakimś ciepłym kolorze w którym nie wygląda się jak nieboszczka na emeryturze… polecam brzoskwiniowy, seledynowy jest fatalny (przynajmniej dla mnie 😉 )

      Pozdrowienia

    • Re: koszula do porodu

      ja kupiłam w Leclercu na Jerozolimskich, na hali… jedną z wycięciami hmmm do karmienia, drugą rozpinaną na guziczki, bawełniane w delikatne kwiatuszki… niedrogie… wszędzie indziej gdzie wdzialam koszule nazwane były do karmienia i kosztowały przynajmniej drugie tyle co te które kupiłam a nie rózniły się niczym szczególnym.
      Ja rodziłam w państwowej, bo nie zdążyłam swojej wyciągnąć i przebrać się….. a maiałam nawet wypraowaną hi,hi
      Na podkoszulkę możesz przed porodem “spacerując” założyć szlafrok.

      jogi i chory Piotruś

      Pozdrawiam ciepło!
      Pa!
      🙂

    • Re: koszula do porodu

      Ja kupiłam dwie w Tesco na ramiączkach…mam je do dziś… Ale nie uzywam ze względu na rozmiar…wcale ich nie pobrudziłam…. Acha….jeszcze coś…one były do kolan…..do karmienia tez używałam koszul na ramiączkach…po prostu wyciągałam cyca i już…..takie rozpinane wydawały mi się ciotowate………
      Wiem, że w niektórych szpitalach każą wkładać króciutkie koszulki…bez sensu to jest…potem dziewczyny latają z gołym tyłkiem i wielką podpachą po porodzie….wiem, że tak swego czasu było w Narutowiczu w Krakowie…okropność…….całe szczęście, że tam gdzie rodziłam tak nie było……..

    • Re: koszula do porodu

      Kochana Kasiu!
      Ja rodzilam w zwykłym podkoszulku tylko troche dłuzszym i większym, oczywiscie bylam bez majtek, a jak wychodzilam do kibla to zakladałam szlafrok i tyle co tez nie bylo łatwo bo miałam podłączona oksytocynę
      Poza tym naprawde bylo mi wszystko jedno czy jestem w majtkach czy bez chciałm tylko zeby przestalo mnie tak cholerenie boleć:-)
      Po urodzeniu po prostu podniosłam jeszcze wyzej koszulke i położyli mi Mala na brzuszku i tak ja tez karmiłam i bylo mi wszystko jedno tak bylam wykończona i zmęczona i szcześliwa, koszula oczywiscie byla brudna ale to nie miało znaczenia tak po godzinie kazali mi sie umyc i wtedy wlozylam taka koszule do karmienia i tyle
      A koszule do karmienia kupilam w hali pod pałacem
      Jakbys miala jeszcze jakies wątpiwosci to pytaj:-)
      Pozdrawiaml

    • Re: koszula do porodu

      U mnie w szpitalu dają koszulki i nawet nie wiem, czy możnma wziąć swoją… Ale czy wszystkie te szpitalne mają takie fasony wycięcia z tyłu i w ogóle?

    • Re: koszula do porodu

      Przed porodem leżałam dobę na patologii,ale już tam przewidując niedaleki poród nie pozwolono mi założyć swojej koszulki-dostałam taką zawiązywaną z przodu i wcale nie krótką(seksowna to ona nie była…)Najpierw bylam zbulwersowana,potem już mnie to nie obchodziło,a po porodzie to nawet się cieszyłam. Te szpitalne koszule miałam podczas całego pobytu w szpitalu-pielęgniarki kilka razy dziennie przychodziły i pytały czy któraś nie potrzebuje czystej.(w łazience też stał kosz z czystą bielizną).

    • Re: koszula do porodu

      Ja rodziłam w szpitalnej koszuli i wyglądałam jak Jurant ze Spychowa wiązana była z przodu na troczki. Szczerze mówiąc to było mi wszystko jedno w czym będę rodziła, byle szybciej szło, a po porodzie ja przewieziono mnie na noworodki połozna pomogła mi się przebrać w czystą, dopiero na drugi dzień pozwolono załozyc mi moją. Moja rada jeżeli wybierzesz koszulę rozpinaną to zwróć uwagę by rozpinała się dość dużo, ja miałam taka która wydawało mi sie że ma duże ropięcie ale mogłoby byc większe. Ostatnio spotkałam się z koszulami typowo dla karmiacych które maja jakby niezszyte szwy pod pachami, podobno wygodne. pozdrowienia i miłego porodu.

    • Re: koszula do porodu

      Magda, a gdzie rodzilas? Rowniez jestem z Bialegostoku, a ta decyzja jeszcze przede mna wiec zbieram opinie.
      Pozdrawiam serdecznie.

    • Re: koszula do porodu

      Ja rodzilam w czarnej koszulce męza (była długa, ciemna i z krótkim rękawem). Poplamiła sie, ale wszystko sie uprało.
      A po porodzie sie kąpiesz i ubierasz koszulę rozpinaną w której łatwo bedzie Ci karmic. Ja kupiłam 2 koszule, krótkie, rozpinane na 4 czy 5 guziczków-nie na całej długosci, ale to jest obojetne.
      Zycze krótkiego porodu 🙂

    • więcej odpowiedzi (18)
  2. koszula do szpitala

    Czy koszula którą się zabiera do szpitala powinna mieć jakieś szczególne cechy? Nie chodzi mi o koszulke do porodu,ale tą juz na oddizła położniczy. Wiem, że powinna mieć rozpięcie z przodu aby łatwo było karmić. Ale co z długością? Do kolan starczy?

    • Re: koszula do szpitala

      Starczy.
      Ja nie biorę takiej rozpinanej bo nie trawię tego rodzaju.
      Będę karmić w takiej bawełnianej na cieniutkich ramiączkach. Cyca da się łatwo wyjąć.

      Pozdrowienia
      smoki

    • Re: koszula do szpitala

      Trzeba wziąć przynajmniej 2 a najlepiej 3 koszule, chyba że chcesz chodzić w zakrwawionej..

    • Re: koszula do szpitala

      A ja właśnie kupiłam 2 cudne koszulki. Różowa i niebieska – mięciuśkie bawełniane – tak przyjemne ze ach. Krój napoleonki odcinany pod biustem, długość przed kolanko. Od góry rozpinane – do karmienia idealne i takie milusie. Będę w nich przytulać moją kruszynkę.
      A do porodu zdecydowałam się na szpitalny namiot, który potem zdejmę, wykąpię się i przebiorę w moje rzeczy.
      Taki przynajmniej mam plan.

    • Re: koszula do szpitala

      Julia a gdzie kupiłas takie fajniutkie koszuleczki?
      Asia i 18 tygodnoiwy brzuszek

    • Re: koszula do szpitala

      A ja mam koszule z dziurami do wyciagania cyca:) Sa przesliczne a guziki przeszkadzalyby mi… Mam nadzieje ze cyce przez te dziury nie wyleca:)
      A biore ich do szpitala 3

      Pozdrowienia

      KiKi

    • Re: koszula do szpitala do Ankilenki

      Ja nienawidze nocnych koszul. Śpię albo nago albo w bokserkach i podkoszulku. A piżamy nie można mieć??? A dlaczego nie wolno chodzić gaciach po porodzie, tylko trzeba nosic te pieluchę między nogami bez żadnego “wsparcia”? Strasznie mnie to denerwuje!

    • Re: koszula do szpitala

      Mnie udało się dostać koszulę specjalną do karmienia. Też nie lubię koszul, ale ta jest “słodka” na prawdę. Ma ładne pastelowe kolory i co najlepsze zamiast guzików, których nie lubię – ma 2 otworki na cycuszki ukryte pod zakładką. Dodatkowo jest dłuższa z przodu ( ktoś pomyślał – hehe). Czeka na test za jakieś 2 tygodnie i liczę na nią :-))
      Buziaki – Justyna K i 37 Antoś

      biala2

    • Re: koszula do szpitala do Ankilenki

      Helga 🙂 piżamy nie wolno bo będziesz miała szwy które muszą się goić a majtki albo spodnie od piżamy będą tylko uwierały i dotykały tych szwów co jest nie do pomyślenia. Do tego jeszcze nie będzie Ci wygodnie dwa razy dziennie podczas obchodu ściągac spodnie lub majtki żeby pokazać krocze lekarzowi czy się dobrze goi, pomyśl że będziesz obolała i nie będziesz wiedziała w jakiej pozycji leżeć a co dopiero co chwile ściągać piżamę? Poza tym nawjważniejsze jest wietrzenie szwów a ta pielucha to po to aby Ci ewentualna krew nie leciała po nogach. W niektórych szpitalach (np. u mnie) pozwalają na majtki jednorazowe ale powiem Wam szczerze że nawet nie wiem jak to wygląda:-)
      Pozdrawiam
      Patrycjad i 18tyg fasolka

    • joannamaria1973 Dodane ponad rok temu,

      Re: koszula do szpitala do Ankilenki

      Ja używałam majtek jednorazowych, lekarze nic nie mówili a ja czułam się o wiele bardziej komfortowo(o ile o jakimś komforcie ożna powiedzieć mając obolałe krocze i wielką pieluchę między nogami).
      Asia

    • Re: koszula do szpitala

      W sklepie z bielizną na Dmowskiego Gdańsk-Wrzeszcz.
      Były jeszcze żółte i zielone.

      pozdrawiam
      Julia

    • więcej odpowiedzi (24)
  3. w czym rodzic???

    w szpitalu w ktorym bede rodzila jest mozliwosc rodzenia w sluzbowej szpitalnej “koszulce” lub we wlasnym ciuszku. jak sadzicie czy lepiej wybrac szpitalna koszulke-nie mam pojecia jak ona wyglada ; czy zabrac cos swojego – ale co? to pozniej juz chyba nie nada sie do uzytku

    przeterminowana Kasia

    • Re: w czym rodzic???

      Ja rodziłam w starej bawełnianej koszuli nocnej, a potem bez wyrzutów kazałam ją połoznej wyrzucić. Szpitalne koszulki często mają problem z wiązaniem (pourywane troczki) i można mieć dekold do pępka

      ,

    • Re: w czym rodzic???

      Ja rodzilam w szpitalnej koszuli. Po wszystkim jest bardzo brudna wiec odradzam korzystac ze swojej bo raczej nie uzyjesz jej juz nigdy. Mialam oczywiscie swoja koszule na przebranie ale w sumie skonczylo sie na tym ze swoje 48 h w szpitalu odlezalam w szpitalnych koszulach (codzien dawali nowa) bo mocno plamilam i szkoda mi bylo mojej.

    • Re: w czym rodzic???

      ja rodziłam w swojej starej oszuli i o dziwo poplamiła sie nie dużo, wyprałam wyprasowałam i jest jak nowa, ale juz służy jako pamiatka 🙂

    • Re: w czym rodzic???

      Radzę w szpitalnej koszuli. To prawda, że mają dekolty do pasa i są w dość opłakanym stanie, ale przynajmniej nie musisz się o nią martwić. W moim przypadku ta koszula służyła faktycznie tylko do samego porodu. Gdy po porodzie umyłam się, założyłam już swoją i już w niej pojechałam na salę poporodową.

    • Re: w czym rodzic???

      szpitalne są w kiepskim stanie, dekolt zdarza się właściwie na całej długości, więc o chodzeniu po korytarzu zwykle nie ma mowy.
      ja rodziłam w swojej piżamie, właściwie górze od piżamy i na tym miałam swój szlafrok. nie zniszczyła się, może dlatego, że na końcu była cesarka

    • Re: w czym rodzic???

      Ja rodziłam w ich kuszuli !!!!
      Jak miała test OCT i okazało sięże jestem w piżamie a nie w koszuli to mi kazali się rozebrać do naga i dali swoją koszulinkę. Wiesz było mi wszystko edno w czym tam leżę, naprawdę!!!!!! 🙂 Później znowu rozebrali (jechałam w końcu na cc). I na sali pooperacyjnej znowu ich koszulka, bo nie wiedzieli gdzie sąmoje rzeczy 🙂 Później to już sama wolałam ich koszulę, bo jednak dość krwawiłam i miałam smarowaną ranę po cc jakimś pomarańczowym paskudztwem które zostawiało ślady. No i mleko też ciekło. Wiesz tak wygodniej było niż później marudzićże trzeba to wszystko uprać albo wyrzucić. A zmiany tego wdzianka były bardzo częste. Na pięćdni – pięć koszul.

      Ania i Izunia (19 mies.)

    • Re: w czym rodzic???

      Ja rodziłam w szpitalnej koszulce. Dostałam taką w kwiatuszki z falbanką na dole:) jak ją założyłam, to pomyślałam sobie, że dzisiaj to już muszę urodzić – byłam drugi dzień na oksytocynie (9 dzień po terminie) – no i urodziłam:) A koszulka, to nadawała się tylko do wyrzucenia, bo cały czas krwawiłam.
      Pozdrawiam

    • Re: w czym rodzic???

      Nigdy nie wiadomo jaki będzie poród. Ja byłam w swojej koszuli, ale położna zaproponowała zmianę na szpitalną. Nie żałuję, bo straciłam bardzo dużo krwi, około 1 litra, więc koszula była praktycznie do wyrzucenia. Podczas porodu naprawdę obojętne jest w co jesteś ubrana, ważne, aby potem móc się przebrać, jakl nie ma obfitych krwawień.

      Pozdrawiam
      Kodo

    • Re: w czym rodzic???

      Ja miałam swoją bawełnianą koszulę na wszelki wypadek gdyby szpitalna była “nie do noszenia”. Szpitalna okazała się jednak całkiem niezła dlatego wolałam oszczędzić swoją i dobrze zrobiłam 🙂

      Pozdrowionka,

    • Re: w czym rodzic???

      Witam!!!

      Ja na poczatku chciałam rodzić w soich ciuszkach, ale mysle ze to bez sensu, wszystko bym chyba wyrzuciła a koszula szpitalna była naprawdę ok. Pozdrawiam!!!

    • więcej odpowiedzi (1)
  4. w czym najwygodniej??

    Muszę sobie kupić jakąś koszulę do szpitala bo w domu same piżamy ale chciałam się wcześniej zapytać w czym najwygodniej do samego porodu, może zwykła duża koszulka?

    Anka i marcowy Staś

    • Re: w czym najwygodniej??

      do porodu to wszystko jedno a potem lepiej miec kilka koszul bo sie bardzo pocisz. ja uzyłam z 10 przez 4 dni

    • Re: w czym najwygodniej??

      U nas w szpitalu dają do porodu takie specjalne koszuliny – krótkie i szerokie, wiązane z przodu na troki. Chyba w większości szpitalach tak jest.

    • Re: w czym najwygodniej??

      Hmm. Ja zaczynalam poród w zwykłym T-shircie, a kończyłam… bez niczego ;-)))

    • Re: w czym najwygodniej??

      Njalepszy t-shirt meza, albo bawelniana (najlepiej stara), szeroka koszula nocna taka do kolan.
      A po porodzie faktycznie lepiej miec kilka sztuk tez nie za dlugich, rozpinanych z przodu, bawelnianych (bedziesz sie strasznie pocic, no i mozesz zaplamic).

    • Re: w czym najwygodniej??

      Hej!
      Ja do porodu polecalabym jakas luzna i stara koszule nocna, w koncu moze dlugo trwac, czesto lazisz po korytarzu w celu wychodzenia rozwarcia i moze pelno ludzi sie platac, po co swiecic gola pupa? Zycze szybkiego porodu i pieknych wspomnien!

    • Re: w czym najwygodniej??

      Rodzić najlepiej w koszuli szpitalnej, bo napewno się pobrudzi, a zaraz po porodzie dostaniesz świeżą.
      Ja nie korzystałam ze swoich koszul (chociaż miałam je w torbie); nosiłam szpitalne, które zmieniałam kilka razy dziennie. Są brzydkie, ale mój wygląd po porodzie wogóle mnie nie obchodził.
      A w domku, to co innego.

    • Re: w czym najwygodniej??

      Nie wszystkie szpitale daja koszule do porodu i po nim. Najlepiej się będziesz czuła w swoim ubraniu. Kup sobie koniecznie koszulę nie za długą i z przodu z rozpinanymi guziczkami zeby było wygodnie karmić dzidzię.

    • Re: w czym najwygodniej??

      dokładnie dłuższa stara koszulina, potem do kosza i juz

    • Re: w czym najwygodniej??

      Ja rodziłam w męża T-shirt jak wspomniały dziewczyny ale potem to koniecznie koszula rozpinana żebyś mogła karmić.

      Trzymam kciuki 🙂 to naprawde bardzo piękne, ja dziś oglądałam zdjęcia z sali porodowej zaraz jak urodziłam, moje słońce. Oczywiście się poryczałam jak zaczęłam wspominać.

      Paulina i Maja (16 m-cy)

  5. jak sie ubrac na poród ?

    w czym sie rodzi?po przyjeciu do szpitala od razu koszula nocna? chyba nie?

    • Re: jak sie ubrac na poród?

      Witaj.Kiedy zostalam przyjeta na oddzila gin.-polo. od razu wskoczylam w koszulke i potem w niej rodzilam.Zaraz po przyjeciu musisz sie przebracw cos szpitalnego nie bedziesz przeciez chocidz w ubraniu po oddziale :)Pozdrawiam

    • Re: jak sie ubrac na poród?

      Najlepiej rodzić nago;))

    • Re: jak sie ubrac na poród?

      Ja rodziłam w wojewódzkim w Gdańsku i ubrałam się w koszulę szpitalną, którą dali mi przy przyjęciu.

      Małgosia i Weronika – 29.10.03

    • Re: jak sie ubrac na poród?

      Dokładnie tak, najwygodniej bedzie Ci rodzic w szpitalnej koszuli, brudna wrzucisz do kubla z praniem i wezmiesz czysta. Czesto bedziesz je zmieniac po porodzie:) A dla meza czy osoby towarzyszacej daja na Karowej takie specjalne “garnitury”, zeby tatus schludnie wygladal jak dzieciatko na niego pierwszy raz patrzy:)

    • Re: jak sie ubrac na poród?

      Nam dawali w szpitalu takie dlugie rozpinane koszule,polecam. Czulam sie w niej komfortowo a jak maly wyskoczyl mozna bylo rozpiac koszuline i go przytulic

    • Re: jak sie ubrac na poród?

      Nam dawali w szpitalu takie dlugie rozpinane koszule,polecam[mowiac dlugie mam na mysli takie za pupe]. Czulam sie w niej komfortowo a jak maly wyskoczyl mozna bylo rozpiac koszuline i go przytulic

    • Re: jak sie ubrac na poród?

      raczej tak!!! a w czym chcialabys rodzic???
      po przyjeciu koszula (swoja czasem musi byc szpitalna) i zero majtek!!! No ja dodatkowo mialam skarpetki

    • Re: jak sie ubrac na poród?

      prawda, zwłaszcza jeśli to cc, to nawet całą biżuterię ściągną

    • Re: jak sie ubrac na poród?

      dziekuje wam moje dorgi bardzo za odpowiedzi!
      a torbę która mam pakować mam przy sobie?prz porodzie ogólnym? i potem ją przenoszą? czy jak?

  6. koszulka do porodu

    dziewczyny jaką polecacie koszulkę do porodu,taką rozpinana z przodu czy też z zakładeczkami na piersiach,nie wiem która jest wygodniejsza i praktyczniejsza

    • Re: koszulka do porodu

      w wiekszosci szpitali sa koszulki szpitalne, zreszta moja pocial na mnie anestezjolog, kiedy sie okazalo ze jade na stol…
      masz naprawde na mysli koszulke do porodu czy raczej do karmienia? ja mam oba typy koszulek i bardzo milo wspominam te z zakladeczkami, ale moze dlatego, ze sam material byl fajny? no i na oskrzelach nie mialam chlodno podczas karmienia, bo nie trzeba bylo rozpinac

    • Re: koszulka do porodu

      przejęzyczenie,rzeczywiście chodziło mi o koszulkę do karmienia,dzięki za odpowiedź
      rencik i kruszynka

    • Re: koszulka do porodu

      Zdecydowanie z guzikami. Te zakladeczki sie rozchylaja i piersi wychodza na wierzch. Niby taka koszulka jest praktyczna i wygodna, ale tylko po domu. W szpitalu musialam sie pilnowac, zeby nie prezentowac swoich wdziekow kazdemu, kto sie pojawial. Bardzo to uciazliwe…

    • Re: koszulka do porodu

      Ja do porodu miałam przygotowaną starą bawełnianą koszule nocna. To się naprawde sprawdziło. Była ona nawet dla mnie troszke za krótka, bo ogromny brzusio ja skracał, ale co tam… Przy porodzie pokryła się ona śluzem i krwią, po tym jak maluszka polozono mi na piersi. Zaraz po porodzie połozna kazała mi się przebrać i tak założyłam świeżutka koszulke, która była juz była odpowiednia i do karmienia. Starą, ta z porodu kazałam położnej wyrzucic.

      ,

    • Re: koszulka do porodu

      Ja mam wielkie piersi i nic mi nie wychodziło, widać to sprawa kroju

    • Re: koszulka do porodu

      to widocznie tylko male wychodza 🙂

Zakupy

Gumki Loom: wyzwanie dla wyobraźni?

Gumki Loom Bands początkowo miały być jedynie biżuterią dla dzieci. Szybko okazało się, jak wiele rzeczy można z nich stworzyć! Gumeczki Loom Bands są wyzwaniem dla dziecięcej wyobraźni, która przekształca...

Czytaj dalej →
Zakupy, Bezpieczeństwo dzieci

Jak wybrać fotelik samochodowy dla dziecka?

Zakup fotelika samochodowego to bardzo często problematyczna kwestia dla wielu rodziców, przede wszystkim ze względu na bardzo bogatą i zróżnicowaną ofertę dostępnych producentów, modeli i parametrów technicznych fotelików. Czym zatem...

Czytaj dalej →
Zakupy

Kalosze dziecięce

Właściwie trudno powiedzieć, dlaczego kalosze dziecięce były obuwiem uwielbianym przez najmłodszych na długo przed pojawieniem się bajki o zabawnej śwince Peppie, która uwielbia wskakiwać w błoto. Te buty mają w sobie...

Czytaj dalej →
Mama, Zakupy

Gorset wyszczuplający

Choć bardzo się cieszyłam z faktu, że jestem w ciąży, przyznam, że przez ostatnie 2 miesiące z utęsknieniem czekałam na powrót do dawnej figury. I na to by włożyć ubrania,...

Czytaj dalej →
Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
Logo
Enable registration in settings - general