Lekcje w sobotę? Szkoła w weekend? 6-dniowy tydzień nauki? Takie zapisy znalazły się w jednym z 11 projektów rozporządzeń zmieniających prawo oświatowe w Polsce. Czy to oznacza, że przepisy będą dawały możliwość prowadzenia lekcji również w sobotę? „Nie planujcie weekendów Waszym dzieciom, MEN zrobi to za was” – prosi na Facebooku Ogólnopolskie Porozumienie Rad Rodziców. Ministerstwo Edukacji odpowiada.



Lekcje w sobotę? Szkoła w weekendy?

Lekcje w sobotę? To już było! Jeszcze nasi rodzice chodzili do szkoły 6 dni w tygodniu, jednak jak nam się wydawało, pomysł nauki w szkole w weekendy dawno odszedł w zapomnienie. Tymczasem tuż przed świętami, 21 grudnia, Ministerstwo Edukacji opublikowało 11 projektów rozporządzeń. Zmiany w ustawie oświatowej miałyby dotyczyć funkcjonowania samorządów uczniowskich, zasad pomocy psychologiczno-pedagogicznej oraz organizacji publicznych szkół i publicznych przedszkoli. Zapisom przyjrzało się Ogólnopolskie Porozumienie Rad Rodziców i na swoim profilu na Facebooku napisało niepokojący post dotyczący jednego z zapisów zawartych w rozporządzeniach, który ma wprowadzić 6-dniowy tydzień nauki.

screen Facebook; Ogólnopolskie Porozumienie Rad Rodziców

6-dniowy tydzień nauki to rozwiązanie?

Na pierwszy rzut oka 6-dniowy tydzień nauki mógłby się wydawać rozwiązaniem bolączek polskiego systemu edukacji. W końcu już teraz wiele dzieci spędza w szkole więcej czasu niż dorośli w pracy i, jak mogę przypuszczać, ułożenie planu lekcji dla całej szkoły przy tak przeładowanym programie jest trudniejsze niż akrobatyka sportowa! Więc czemu nie? Dodatkowy dzień nauki rozwiązałby wiele problemów! Nic dziwnego, że Ogólnopolskie Porozumienie Rad Rodziców zdecydowało się na opublikowanie na swoim profilu postu, w którym ostrzega przed możliwymi konsekwencjami zmian.

DRODZY RODZICE, NIE PLANUJCIE WEEKENDÓW WASZYM DZIECIOM, MEN ZROBI TO ZA WAS.

Ministerstwo, na swoich stronach, publikuje 11 zmian w zapisach ustawy oświatowej. Jedna z nich, w na pozór niewinny sposób, może postawić na głowie życie rodzinne! Wydaje się, że jest to również pomysł Pani Minister, na przeładowaną podstawę programową.

Zaproponowane przez resort zmiany dotyczyć mają udzielania pomocy psychologiczno-pedagogicznej uczniom szkół i podopiecznym przedszkoli, funkcjonowania samorządów uczniowskich czy precyzują brzmienie przepisu mówiącego o tym, że w zależności od warunków pracy szkoły zajęcia dydaktyczno-wychowawcze mogą być realizowane przez pięć lub sześć dni w tygodniu.

Tym samym przepis art. 111 pkt 14 ustawy z dnia 22 listopada 2018 r. o zmianie ustawy – Prawo oświatowe, ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw otrzymał nowe brzmienie: „14) organizację tygodnia pracy szkoły, z uwzględnieniem kształcenia w formie dziennej, stacjonarnej lub zaocznej, w tym, przypadki, w których kształcenie w formie dziennej może odbywać się przez 6 dni w tygodniu”.

Warto zwrócić uwagę, że ministerstwo używa magicznych zwrotów: „może odbywać się” lub „mogą być realizowane”. Niby nic, ale gdyby rodzice protestowali przeciwko 6-dniowemu tygodniowi nauki, ministerstwo oświadczy, że to decyzja szkoły.

Moi drodzy, proszę was gorąco by tę informację udostępnić możliwe jak najszerszej grupie odbiorców, by znów nie okazało się, że pewne rozwiązania wprowadza się po ciuchu i stawia się, nas rodziców, przed faktem dokonanym.

MEN wyjaśnia: czy czekają nas soboty w szkole?

Na stronach MEN pojawiło się sprostowanie mówiące, że celem zapisu dotyczącego pracy szkoły w soboty jest jedynie porządkowanie już obowiązującego prawa. Przepis o możliwości organizacji nauki w szkole w soboty istnieje od 16 lat. Dotychczas był umieszczony w rozporządzeniu dotyczącym organizacji roku szkolnego. Teraz miałby się znaleźć w innym rozporządzeniu, dotyczącym organizacji pracy szkoły.

Jak wyjaśnia rzecznik prasowy MEN również do tej pory można było wprowadzić w szkole 6-dniowy tydzień nauki, ale pod pewnymi warunkami:

Może o tym decydować np. tzw. współczynnik zmianowości oznaczający stosunek liczby oddziałów do liczby pomieszczeń, w których odbywają się zajęcia dydaktyczno-wychowawcze. W przypadku, gdy współczynnik zmianowości wynosi co najmniej 2, zajęcia mogą być prowadzone przez pięć lub sześć dni w tygodniu przez cały rok szkolny. Takie sytuacje zdarzają się sporadycznie i wynikają przede wszystkim z sytuacji losowych, np. przerwy w pracy szkoły spowodowanej awarią, epidemią, warunkami atmosferycznymi, itp.

Czy niepokój rodziców jest pozbawiony podstaw? MEN zapewnia, że tak. Jednak nie da się ukryć, że kolejne zmiany w systemie edukacji powodujące dalsze przeciążanie dzieci nadmiarem materiału sprawiają, że większość rodziców bez problemu uwierzy, iż lekcje w sobotę są jedynie kolejnym krokiem Ministerstwa Edukacji.

[Zdjęcie główne: Depositphotos]