Niedawno w Internecie pojawiła się informacja, że rodzice zbierają pieniądze na leczenie swojego dwuletniego synka – Antosia Rudzkiego, który podobno zmaga się z nowotworem oczu. Wielu internautów zaangażowało się w pomoc – ludzie słali pieniądze, pozdrowienia, udostępniali wiadomość o tej akcji w mediach społecznościowych. Teraz czują się oszukani, ponieważ jak się okazało, nie wiadomo czy historia rodziny jest prawdziwa, a chłopiec rzeczywiście istnieje i potrzebuje pomocy.



fot. zrzut ekranu ze zrzutka.pl

Zbiórką pieniędzy zajmował się Michał Siniecki, który podawał się za przyjaciela rodziny. Mężczyzna prosił o pomoc w zbiórce pieniędzy na operację Antosia, która miała się odbyć w Stanach Zjednoczonych. Mężczyzna zorganizował akcję w serwisie zrzutka.pl, a jego celem było zebranie 500 000 złotych na leczenie chłopca.

Gdy wyszło na jaw, że nie wiadomo czy chory chłopiec w ogóle istnieje, Siniecki został okrzyknięty kłamcą i oszustem. Jaka jest prawda? Właściwie nie można tego jednoznacznie stwierdzić. Siniecki jak do tej pory nie potwierdził, że chłopiec istnieje lub nie, dziwi się jednak, że na stronie, na której zbierał pieniądze, nie spotkał się z żadnym rodzajem weryfikacji zgłoszenia.


Nasze wideo:

W pomoc Antosiowi zaangażowali się również znani sportowcy i osoby z show biznesu, takie jak Katarzyna Zielińska, Paweł Małaszyński, Marcin Gortat, Cezary Żak, Krzysztof Ibisz, Małgorzata Rozenek oraz Robert i Anna Lewandowscy. Robert Lewandowski podobno przekazał na rzecz chorego chłopca 100 000 złotych. Jak mówi Siniecki, pieniądze zostały zwrócone sławnemu piłkarzowi oraz innym gwiazdom, które wpłaciły niemałe sumy. Pomysłodawca akcji podkreśla, że każdy kto wpłacił pieniądze je odzyska, jednak najlepiej skontaktować się z nim w tej sprawie mailowo albo telefonicznie.

Wyjaśnienie sprawy może potrwać jeszcze około tygodnia, ponieważ do Sinieckiego zgłaszają się również osoby, które nie dokonały wpłaty, a teraz oczekują zwrotu pieniędzy.

[Zdjęcie główne: Zrzut ekranu 2017-07-09]

Zobacz też:



Matka wyrzuciła dziecko przez okno i… uratowała mu życie!

Pierwsze USG zrobiła dopiero w 41 tygodniu ciąży!