Rak piersi jest drugą najczęstszą przyczyną zgonów wśród Polek. Co gorsza aż 7% nowotworów nie da się zidentyfikować z pomocą USG czy mammografii. Najnowsza metoda – mammidiagnostyka – pozwala wykryć nawet kilkumilimetrowe zmiany.



Mammodiagnostyka czy mammografia. A może USG?

Dotychczas najpopularniejszymi badaniami, którym poddawały się kobiety dbając o profilaktykę raka piersi było USG i mammografia. Każde z tych badań pozwala wykryć nowotwór, ale każde w trochę inny sposób obrazuje tkanki. Podczas wykonywania USG piersi wykorzystuje się fale ultradźwiękowe. W mammografii piersi prześwietlane są przy użyciu promieniowania rentgenowskiego.

Zwykło się mówić, że nad mammografią powinny zastanowić się kobiety po 40. lub 45. roku życia, zaś USG piersi wykonują młodsze dziewczyny. To dlatego, że tkanka gruczołowa, której młode kobiety mają więcej w badaniu USG daje jasny obraz. Z wiekiem rozrasta się tkanka tłuszczowa, która podobnie jak rak piersi, na monitorze daje ciemny obraz. Zupełnie inaczej wygląda to w badaniu mammografem: tu zmiany nowotworowe mają jasne zabarwienie, co odróżnia je od tkanki tłuszczowej. Niemniej to USG pokazuje dokładniejszy obraz i pozwala na odróżnienie zmian nowotworowych od zwykłych torbieli.

Od niedawna arsenał narzędzi, które mamy do dyspozycji w profilaktyce raka piersi zasiliło nowe badanie: mammodiagnostyka. Jak przestrzegają eksperci aż 7% nowotworów nie da się zidentyfikować przez mammografię czy USG. Dotychczas pacjentki i lekarze wyczuwali je podczas badania piersi dopiero wtedy, gdy guz miał już około 1 cm. Co więcej jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez Fundację Centrum Innowacji i Rozwoju we współpracy z MB Kantar, 53 proc. respondentek przyznaje, że lekarz ginekolog z własnej inicjatywy nigdy nie badał piersi, a tylko co trzecia pacjentka była informowana o tym, że powinna samodzielnie badać piersi.

18 tys. Polek co roku dowiaduje się, że ma raka piersi.
7% nowotworów nie da się wykryć w badaniu USG oraz mammografem. Można je wykryć tylko palpacyjnie.
40% – o tyle mniej Polek mogłoby umierać na raka piersi przy dobrze zorganizowanych badaniach profilaktycznych

Mammodiagnostyka pozwala wykryć kilkumilimetrowe guzki!

Mammodiagnostyka opiera się na badaniu palpacyjnym wykonywanym przez specjalnie przeszkolonych niewidomych lub słabowidzących masażystów i fizjoterapeutów. Badanie jest poprzedzone wywiadem. Podczas 30-minutowego badania piersi oraz dołów pachowych, pod- i nadobojczykowych specjalista jest w stanie wychwycić nawet kilkumilimetrowe zmiany. Po zakończeniu mammodiagnostyki jej wynik jest opiniowany przez współpracującego lekarza ginekologa/radiologa.

Wcześnie wykryty rak jest całkowicie wyleczalny

Rak piersi, by mógł osiągnąć wielkość 2 cm, musi rozwijać się około 8 lat. Dzięki samobadaniu, USG, mammografii, a teraz również dzięki mammodiagnostyce można wykryć guzki, gdy są bardzo małe. I choć 80% zmian w piersi jest zupełnie niegroźnych, każdą z nich powinnyśmy skonsultować ze specjalistą, który zleci dalsze badania:

  • biopsję cienkoigłową, podczas której guzek jest nakłuwany pod kontrolą USG lub mammografu igłą o średnicy 0,6 mm. Nie musisz się jednak obawiać: badanie jest bezbolesne. Nakłucie guzka nie spowoduje też zezłośliwienia zmiany czy rozsiania się komórek nowotworowych. Pobrany podczas niego materiał zostaje poddany odpowiedniej obróbce, a następnie jest oglądany pod mikroskopem;
  • biopsję gruboigłową, która zalecana jest wtedy, gdy biopsja cienkoigłowa nie pozwoliła na ustalenie charakteru zmiany. Ten zabieg jest już na tyle bolesny, że wykonuje się go w znieczuleniu miejscowym, a pobrany wycinek ma grubość ok. 3 mm;
  • wykonywaną na mammotomie biopsję mammotomiczną. Przed badaniem podaje się znieczulenie miejscowe. W trakcie biopsji mammotomicznej kobieta leży na brzuchu, natomiast pierś znajduje się w specjalnym otworze. Podczas jednego wkłucia specjalnej 3 mm igły można pobrać materiał z kilku miejsc guzka;
  • gdy zawiodą wszystkie inne metody, wykonuje się rezonans magnetyczny. Podczas badania kobieta zostaje ułożona na ruchomej platformie, która następnie wsuwana jest do aparatu diagnostycznego. Na monitorze można wychwycić wszystkie zmiany chorobowe.

Jak pokazują statystyki aż 70% Polek nie wykonuje regularnie badań profilaktycznych w kierunku raka piersi. A w leczeniu raka liczy się czas. Im szybciej guz zostanie wykryty, tym większe szanse na wyleczenie. Zwlekając z badaniami, obniżamy nasze szanse na wygraną z chorobą, która coraz częściej atakuje kobiety nawet przed 40 rokiem życia. Mammodiagnostyka, usg piersi czy mammografia to badania, które w dłuższej perspektywie po prostu ratują życie!

[Zdjęcie główne: Depositphotos.com]