Amerykańska agencja ochrony zdrowia, CDC, alarmuje, że rocznie odnotowuje się coraz więcej przypadków choroby z Lyme – czy też boreliozy z Lyme, jak brzmi jej potoczna nazwa. Liczba chorych sukcesywnie się zwiększa. Dlatego optymistyczne są wieści, które płyną z Uniwersytetu Medycznego Massachusetts. Tamtejsi naukowcy dokonali przełomowego odkrycia, które być może zdoła zredukować zachorowalność na tę groźną chorobę.



Lata badań pomogły w wyselekcjonowaniu, a następnie w udoskonaleniu przeciwciała, które zapobiega zapadaniu na chorobę z Lyme. Co ciekawe – nie działa ono jak klasyczne przeciwciało, czyli nie jest wyselekcjonowanym elementem układu odpornościowego, który walczy z chorobą. To białko zapobiega samemu procesowi przenoszenia się choroby. Główną rolę odgrywa już w momencie ukąszenia człowieka przez kleszcza. Zabija ono bowiem bakterię Borrelia w jelicie grubym pajęczaka, dzięki czemu nie ma ona szansy przedostać się do organizmu człowieka.


Dowiedz się: Jak bezpiecznie usunąć kleszcza? >>


Naukowcy nadal pracują nad udoskonaleniem swoich badań. Dążą do uzyskania szczepionki, która aktywuje ludzki układ odpornościowy nie tylko do zapobiegania przenoszeniu choroby, ale również do aktywnej walki, gdy bakteria już przeniknie do organizmu człowieka. Ich prognozy są optymistyczne. Do tej pory nie odkryli żadnych niepokojących objawów związanych z odkrytym antyciałem. Testy przeprowadzane na myszach dają w 100% pozytywne efekty. Badacze chcą jak najszybciej przejść przez proces weryfikacji swojego okrycia przez FDA (amerykańską Agencję Żywności i Leków) i móc wypuścić na rynek produkt, by ratował ludzi przed ciężką chorobą.

Choroba z Lyme

Borelioza z Lyme to groźna choroba przenoszona przez kleszcze. Odpowiadają za nią bakterie Borrelia, które są przenoszone na człowieka przez kleszcze Ixodes. Głównym objawem jest rumień wędrujący, który pojawia się zazwyczaj w ciągu trzech dni od ukąszenia kleszcza. Choroba prowadzi do bolesnego zapalenia stawów, a także do zakażenia układu nerwowego.