Sąd Okręgowy w Poznaniu wydał wyrok w sprawie matki i ojczyma dwuletniej Lilianny, która zmarła w szpitalu w Pile 21 marca 2017 roku. Dziewczynka trafiła do szpitala dopiero dzięki dziadkom, których zaniepokoiło zachowanie dziewczynki. Okazało się, że kilka dni wcześniej ojciec pchnął ją na framugę drzwi, bo „nie szło mu w grze” komputerowej.



Dziadków zaniepokoiło zachowanie 2-latki

Dwuletnia Lilianna mieszkała z mamą Angeliką B i ojczymem Szymonem B. w dawnym hotelu pielęgniarskim w Pile. Od czasu do czasu dziewczynka zostawała pod opieką babci. To właśnie matka 25-letniej Angeliki B. zauważyła u Lilianny niepokojące objawy. 2-latka była senna i mówiła, że boli ją głowa. Zasnęła nad przygotowanym przez dziadka śniadaniem. Dziadkowie podjęli decyzję o zawiezieniu dziecka do szpitala.

Lekarka na oddziale ratunkowym zleciła wykonania badania tomografem, którego wynik wskazywał na poważny uraz głowy. Natychmiast podjęto decyzję o operacji, w trakcie której dziecko zmarło. Rodzice długo ukrywali przed lekarzami, co mogło być powodem urazu.

Sekcja zwłok wykazała poważny uraz głowy

Jak zauważyli sąsiedzi Lilianny, dziecko już wcześniej bywało posiniaczone, co matka tłumaczyła skazą krwotoczną, przez którą siniaki na ciele dziewczynki miały pojawiać się nawet przy najdrobniejszych urazach. Badania w szpitalu nie potwierdziły jej słów. Sekcja zwłok wskazała natomiast na liczne obrażenia wewnętrzne: krwiaka śródmózgowego, resztkowego krwiaka podtwardówkowego na prawej stronie, cechy obrzęku mózgu, a także złamania kości ciemieniowych i prawej kości potylicznej.

Obrażenia te powstały w wyniku pchnięcia dziecka i uderzenia w futrynę. Według relacji kobiety, mężczyzna był zajęty grą na komputerze. Gdy „nie szło mu w grze”, chwycił przechodzące obok niego dziecko za rączkę i pchnął, w skutek czego dziewczynka uderzyła głową o futrynę – mówiła Magdalena Roman z Prokuratury Rejonowej w Pile portalowi tvn24.pl.

Matka i ojczym dziewczynki zostali skazani

Początkowo matka oraz ojczym dziewczynki usłyszeli zarzut nieudzielenia Liliannie pomocy. W styczniu 2018 prokuratura zmieniła zdanie i postawiła opiekunom dziecka zarzut zabójstwa z ewentualnym zamiarem. Ani Angelika B., ani Szymon B. nie przyznali się do winy. Matka dziewczynki na pierwszej rozprawie szczegółowo opowiedziała o wydarzeniach, które doprowadziły do śmierci dziewczynki, ale już na kolejnej odwołała swoje zeznania. Biegli psychologowie uznali, że kobieta przejawia osobowość psychopatyczną i jest niedojrzała emocjonalnie.

Jak podaje portal rmf24.pl za przyczynienie się do śmierci dziecka Sąd Okręgowy w Poznaniu skazał 25-letniego Szymona B. na 12 lat i 2 miesiące więzienia. Matka 2-latki, Angelika B., która zataiła informację o przyczynie urazu głowy dziecka została skazana na 2 lata więzienia.