Już wkrótce polska oświata wejdzie w fazę istotnych zmian. Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowało kompleksową reformę podstaw programowych zarówno dla szkół podstawowych, jak i średnich. Jej konsekwencją będzie całkowicie zmieniona formuła egzaminów końcowych. Nowa matura dla licealistów zostanie przeprowadzona po raz pierwszy w 2031 roku, a dla absolwentów techników rok później. Zmiany mają nie tylko zmodernizować sposób oceniania, lecz także zmienić podejście do nauki.
Nowa matura 2031. Reformę zaplanowano w etapach
Ministerstwo Edukacji Narodowej zaplanowało gruntowną reformę systemu oświaty. Prace nad szczegółami zmian i nowym kształtem podstawy programowej rozpoczęły się w pierwszej połowie 2024 roku, a już wkrótce będzie można poznać ich efekty. Implementację reformy zaplanowano w etapach, a efektem modyfikacji ma być za kilka lat nowa matura i nowy egzamin ósmoklasisty.
Na posiedzeniu sejmowej Komisji Edukacji i Nauki wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer nowa podstawa programowa w szkołach podstawowych, w klasach I i IV, zacznie obowiązywać od września 2026 roku. Z kolei w przypadku szkół ponadpodstawowych nowe rozwiązania wejdą w kolejnym roku, czyli od września 2027. Kolejne roczniki będą sukcesywnie uczyć się według zmienionych zasad, tak by w 2031 roku po zakończeniu pełnego cyklu kształcenia do nowej matury przystąpili pierwsi absolwenci liceów, a w 2032 roku – techników.
Zobacz też: Unieważnienie matury — kiedy CKE może to zrobić?
Nowe podstawy programowe mają być bardziej skorelowane
Jak zapowiedziała wiceministra edukacji, nowa podstawa programowa ma mieć równomierniej, a co za tym idzie – korzystniej z perspektywy uczniów, rozłożoną liczbę godzin zajęć. Dzięki tym zmianom kolejne roczniki będą mniej obciążone intensywną, codzienną nauką.
– Jednym z problemów dzisiejszej szkoły jest to, że mamy bardzo mało godzin w klasach I-III, (…). Potem mamy skok pierwszy: klasy IV, V i VI, ale tam w dalszym ciągu godzin jest mało, a potem szok w postaci klasy VII i VIII, w których tych godzin jest bardzo dużo – powiedziała wiceszefowa MEN. Podała, że samych przedmiotów obowiązkowych jest ponad 30 godzin w tygodniu. Dodała, że jeżeli uczeń ma jeszcze przedmioty nieobowiązkowe, np. chodzi do klasy sportowej, do klasy z językiem mniejszości narodowej i na religię, to godzin prawie 40, czyli „pełen etat”.
Wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer
Jednym z głównych założeń reformy jest większa spójność treści nauczania. Dotychczas uczniowie często spotykali się z powtarzaniem tych samych zagadnień na różnych lekcjach, bez wyraźnego powiązania między przedmiotami. Nowa podstawa programowa ma to zmienić, stawiając na korelację wiedzy i pokazanie jej w szerszym kontekście. Przykładem będzie przedmiot „przyroda”, który od klas IV do VI szkoły podstawowej połączy treści z biologii, geografii, fizyki i chemii, a poszczególne przedmioty osobno będą nauczane dopiero od klasy VII.
Sprawdź też:








