Mycie korytarzy i grabienie liści. Pomysł resortu sprawiedliwości na nowe kary w szkołach. Rodzice zaniepokojeni

Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało niedawno nowy projekt ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich. Jak informuje Gazeta Wyborcza, dokument w głównej mierze dotyczy sposobu funkcjonowania sądów rodzinnych, kuratorów, ośrodków wychowawczych i zakładów poprawczych. Okazuje się jednak, że w propozycji znalazło się też kilka nieco niepokojących zapisów odnoszących się do szkół. Pomysł zakłada, że dyrektor zamiast kierować sprawę do sądu, będzie mógł sam wymierzać uczniom w szkołach nowe kary za “przejawy demoralizacji”. Co dokładnie znajduje się w ustawie?

Nowe kary w szkołach według Ministerstwa Sprawiedliwości

Resort Zbigniewa Ziobry jeszcze w kwietniu tego roku przedstawił swój projekt ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich. Niektóre zapisy zawarte w dokumencie budzą jednak zastrzeżenia środowisk i organizacji zajmujących się ochroną praw dziecka. Najbardziej kontrowersyjne pomysły dotyczą wprowadzenia zupełnie nowego systemu dyscyplinowania młodzieży i stosowania wobec uczniów “środków wychowawczych”, już na poziomie dyrekcji szkoły. W ustawie przeczytać możemy bowiem, że “w przypadku, gdy nieletni wykazuje przejawy demoralizacji lub dopuścił się czynu karalnego na terenie szkoły lub w związku z realizacją obowiązku szkolnego lub obowiązku nauki”, dyrektor placówki może zastosować karę w formie pouczenia, ostrzeżenia ustnego lub na piśmie, konieczności przeproszenia pokrzywdzonego, przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania określonych prac porządkowych na rzecz szkoły, np. grabienia liści czy mycia okien. To właśnie ta ostatnia propozycja szczególnie zaniepokoiła nie tylko organizacje uczniowskie, ale także samych uczniów oraz ich rodziców.

Wprowadzamy nową instytucję, nową w systemie prawa, a mianowicie stosowanie wobec nieletnich przez dyrektora szkoły albo przez organy wykonawcze, policję przede wszystkim, środków oddziaływania wychowawczego. Przy zastosowaniu tych środków nie będzie konieczności zawiadamiania sądu rodzinnego w przypadku tych różnych drobnych spraw.Michał Woś, wiceminister sprawiedliwości, cytat za Gazetą Wyborczą

Ministerstwo Sprawiedliwości proponowane rozwiązania argumentuje faktem, że sprawy skierowane przez dyrektora do sądu trwają bardzo długo, a proces często ze względów formalnych bardzo się wydłuża. Dzięki zastosowaniu nowego systemu dyrektor będzie mógł od razu pociągnąć ucznia do odpowiedzialności, np. każąc mu grabić liście czy myć okna w budynku szkoły. Przedstawiciele resortu uspokajają, że kary miałyby dotyczyć wyłącznie drobnych przewinień lub – jak sformułowano to w przepisie – “przejawów demoralizacji”. Tutaj jednak rodzi się kolejne zastrzeżenia i uzasadniona obawa środowisk uczniowskich – ustawa bowiem nie precyzuje jasno tego pojęcia.

Sprawdź: 500 plus dla małżeństw, ale tylko wybranych. Propozycja trafiła do Sejmu

Dyrektor w roli sędziego? Dyscyplinowanie za “przejawy demoralizacji”

Jeszcze na etapie konsultacji społecznych projekt spotkał się z krytyką ze strony organizacji działającymi na rzecz praw człowieka i praw dziecka. Stowarzyszenie Umarłych Statutów zgłosiło do ustawy kilka uwag.

Zaopiniowaliśmy go negatywnie. Podnieśliśmy m.in., że propozycja godzi w prawo człowieka do sądu, a przede wszystkim w prawo dziecka do wypowiadania się w każdym postępowaniu, które go dotyczy.Sebastian Płachecki z Pionu Interwencji Stowarzyszenia Umarłych Statutów, cytat za Rzeczpospolitą.

Co ważne niektóre ze zgłoszonych zastrzeżeń zostały uwzględnione i do przepisów wprowadzono odpowiednie poprawki. Jedną z nich jest dodanie zasady, że na zastosowanie wspomnianych „środków oddziaływania wychowawczego” zgodę będzie musiał wyrazić sam uczeń oraz jego rodzice/opiekunowie. Mimo to jednak propozycja wciąż budzi jednak sporo wątpliwości, przede wszystkim dlatego, że istnieje możliwość, że będzie dochodzić do niesprawiedliwości. Jak podkreślają specjaliści, że nie ma nic złego w rozwiązywaniu problemów i konfliktów na poziomie szkoły (o ile oczywiście nie są bardzo poważne) pod warunkiem, że wszyscy traktowani są równo i ogranicza się szanse na jakiekolwiek nieprawidłowości.

Przede wszystkim propozycja nadal traktuje dzieci w sposób nierówny względem dorosłych. Nikt sobie przecież nie wyobraża nowelizacji Kodeksu Pracy, pozwalającej szefowi nakładać na pracownika, za jego przewinienia, np. obowiązek dokonywania prac porządkowych na rzecz pracodawcy. A do czegoś podobnego wobec uczniów zmierza proponowana przez ministerstwo sprawiedliwości ustawa.prezes SUS Łukasz Korzeniowski, cytat za Rzeczpospolitą

Przedstawiciele organizacji SUS zwracają uwagę, że ewentualne kary w formie prac społecznych w przypadku wszystkich obywateli wyznaczać powinien sąd, który jest bezstronny, a nie dyrektor, który z racji pełnienia swojej funkcji tej bezstronności może być pozbawiony.

Zobacz też:

Dodaj komentarz

Zdrowie dziecka, Ciekawostki, Newsy

Sprawdzone i naturalne metody na komary

Nawet najpiękniejsze wakacje potrafi nam zepsuć walka z insektami. Czy musi tak być, że jedynym sposobem na komary są produkty pełne chemii? A może są także skuteczne naturalne metody na...

Czytaj dalej →
Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
Logo
Enable registration in settings - general