Roczne dziecko zmarło pozostawione w samochodzie na 6 godzin, podczas gdy jego matka… poszła do fryzjera! Tym razem sąd wyciągnął konsekwencje wobec rodzica.



Gijanelle Fowler włączyła klimatyzator i zostawiła swoje roczne dziecko w samochodzie. Nie zajrzała do niego przez kolejne 6 godzin, podczas których była w salonie fryzjerskim! Gdy wróciła do dziecka, okazało się, że klimatyzator nie działa (rozładował się akumulator do którego był podłączony), a dziewczynka zmarła na skutek przegrzania.

Jeśli nie potraficie wyobrazić sobie, jak można pozostawić takie maleństwo na 6 godzin bez opieki, naprawdę zaskoczy Was to, co stało się później.

„Zamiast dzwonić pod 911, zadzwoniła do pomocy drogowej, aby pomogła jej naładować akumulator”

~ powiedziała Rzeczniczka Policji w Hrabstwie DeKalb Shiera Campbell portalowi Popsugar.

Mężczyzna z pomocy drogowej, który pomagał Fowler na parkingu nie widział w samochodzie prawdopodobnie martwego już dziecka. Jak sądzi policja, matka przykryła je ubraniami.

Jak podają zagraniczne media, kobieta została aresztowana i oskarżona o morderstwo drugiego stopnia oraz okrucieństwo wobec dzieci. Policja nie wierzy, że jej działanie było celowym morderstwem, jednak funkcjonariuszy zszokowało zachowanie matki po odkryciu śmierci dziewczynki. Myślicie, że mama mogła działać pod wpływem szoku?

[Zdjęcie główne: screen youtube]