Wczoraj (niedziela 30 lipca) 23-letnia matka chłopca usłyszała zarzut zabójstwa. Razem z nią zatrzymano ojca chłopca. Ich dzieci w piątek trafiły do szpitala z licznymi obrażeniami. półrocznego chłopca nie udało się uratować. 2,5-letnia córka, według Marka Michalaka (rzecznika praw dziecka) wymaga „pomocy nie tylko medycznej”.




Aktualizacja:
Za sprawą stoi znajomy rodziców, który od 1,5 roku znęcał się nad ich córką. Szczegóły >>


Sprawa ta wstrząsnęła w weekend nie tylko Rzeszowem. Matka półrocznego Maksymiliana wezwała karetkę po tym jak stwierdziła, że chłopiec nie oddycha. Ratownikom medycznym udało się przywrócić akcję serca. Niestety jego stan okazał się zbyt ciężki i zmarł na drugi dzień rano w szpitalu. Na jego ciele stwierdzono obrażenia, które mogły powstać w wyniku pobicia. Chłopiec miał złamaną czaszkę, żebra i potężne krwiaki mózgu.

Podczas niedzielnej konferencji prasowej szef Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie Łukasz Harpula poinformował, że matce postawiono zarzut zabójstwa. Dodał też, że prawdopodobnie będzie też on rozszerzony o znęcanie się nad zmarłym Maksymilianem oraz jego siostrzyczką.

Zwrot w sprawie

Według Rzeszowskiej „Gazety Wyborczej” matka chłopca po przesłuchaniu została jednak zwolnionado domu. Areszt opuścił także ojciec dzieci.
Obydwoje zostali wczoraj wieczorem oczyszczeni z zarzutów.

Rzeszowska policja na stronie internetowej zamieściła nowy komunikat:

W związku z intensywnie prowadzonymi dalszymi czynnościami, pojawiły się nowe ustalenia oraz ujawniono nowe okoliczności, które spowodowały przełom w śledztwie. Zmieniła się rola procesowa matki. Ona oraz ojciec dzieci, po przesłuchaniach w charakterze świadków zostali zwolnieni

Prokuratura ma podać więcej informacji w dniu dzisiejszym.
O godz. 11:00 zapowiedziano konferencję prasową w tej sprawie.




Aktualizacja:
Sprawdź cytaty z konferencji >>


[zdjęcie główne: screen youtube i facebook]