Policjanci z Nashville przyznają, że wątpliwe, by postawiono zarzuty ojcu, który pozostawił dziecko w aucie na kilka godzin w 32-stopniowym upale.



Ojciec spieszył się na samolot i zapomniał o dziecku!

Tragedia wydarzyła się w zeszłą środę. Matt Barker miał zawieźć roczną Katerę oraz jej pięcioletnią siostrę do przedszkola. Spiesząc się na samolot zapomniał o młodszym z dzieci. Zostawił samochód przed domem i kilka minut później odjechał na lotnisko.

Kiedy żona Matta Barkera przyjechała po południu po dzieci, okazało się, że młodsze z nich nigdy nie dotarło do przedszkola! Gdy zadzwoniła do męża zdała sobie sprawę z tego, że dziewczynka wciąż musi być w samochodzie. O 17:30 znalazła dziecko na tylnym siedzeniu auta. Natychmiast zadzwoniła po karetkę i udzieliła dziewczynce pierwszej pomocy.

Roczna dziewczynka spędziła w samochodzie około 10 godzin, podczas gdy słupki rtęci wskazywały 32 stopnie Celcjusza. Według specjalistów we wnętrzu samochodu mogło być nawet około 80 stopni! Po przewiezieniu do szpitala, lekarze stwierdzili śmierć dziecka.

Według policji Matt Barker przyleciał do Nashville późnym wieczorem. Jak twierdzą funkcjonariusze oboje rodzice ściśle współpracowali z policją.

Czy można uniknąć tragedii?

Trudno wyobrazić sobie dramat rodziców zmarłego dziecka. Okazuje się, że w codziennym zagonieniu i nawale spraw na głowie przypadki pozostawienia dzieci w autach wcale nie są odosobnione. Tylko w tym roku w Stanach Zjednoczonych w taki sposób zmarło siedmioro dzieci. Podobny wypadek wydarzył się też w zeszłym roku w Polsce. Co zrobić, by uniknąć podobnych sytuacji?

Janette Fennel, założycielka kidsandcars.org udostępnia na swoim portalu rady, które mogą pomóc zapobiec podobnym wypadkom:



„Trzymaj maskotkę w foteliku dziecięcym i po umieszczeniu dziecka w foteliku, połóż ją na siedzeniu pasażera (red. by przypominała o dziecku)” – radzi Janette Fennel – „Połóż telefon komórkowy, torbę, plakietkę pracownika, lunch lub cokolwiek na tylnym siedzeniu, abyś musiał się odwrócić do tyłu, kiedy dotrzesz do celu”.

Czy te rady okażą się wystarczające, by uratować kolejne dzieci? Jak sądzicie?

Zobacz też:

Nasza córka zmarła z powodu kleszcza!



Mama zostawiła córkę w aucie i poszła na zakupy