Forum: Szkolniaki

10 latka histeryczka co robic?

Witam
Moja corka ma 10 lat, chodzi do 4 klasy. Zawsze byla dzieckiem, ktore wymagalo duzo uwagi – od malego na wszystko reagowala placzliwie.
Przebywanie z moja corka to istny horror. Wiecznie niezadowolona, nie moze znalezc zeszytu- placz, nie chce jej sie czegos nauczyc – placz. Wciaz obrazona, kilka razy o wszystko trzeba ja prosic. Swoim zachowanie doprowadza do nieporozumien w otoczeniu. Klamie. Dlaczego tak jest?
W szkole konakty z rowiesnikami sa bardzo dobre, szybko tez nawiauje nowe przyjaznie. Uczy sie dobrze.

27 odpowiedzi na pytanie: 10 latka histeryczka co robic?

goracakawa Dodane ponad rok temu,

wrażliwe dziecko

beamama Dodane ponad rok temu,

Byłam takim wrażliwcem jako dziecko.
Na szczęście moi Rodzice nie twierdzili, że przebywanie za mną to horror, istny na dodatek 🙄

julianne Dodane ponad rok temu,

Do takiego dziecka trzeba dużo cierpliwości i spokoju. Choć to trudne dla rodzica czasami.

niki81 Dodane ponad rok temu,

“horror” niestety też coś o tym wiem, mój synek ma jak ja to nazwałam ataki szału i też histerycznie reaguje jak tylko coś mu nie wyjdzie lub nie dostanie tego co chce , tylko że jeszcze tłumaczę sobie, że jak zacznie bardzo dobrze mówić to będzie lepiej…….. ale naprawdę człowiek ma dość jak dzień w dzień po kilka razy krzyczy, drze się itp u mojego to może nie wrażliwość tylko chyba raczej niecierpliwość (po mamusi) ale ile przez to kłótni z mężem……….. i też szukam na to sposób, a raczej podejścia do syna, by było lepiej

niki81 Dodane ponad rok temu,

cd

u mnie jeszcze najgorsze jest “chce – nie chce” – coś chce a jak mu daję to nie chce, jak zabieram to szał, krzyk, płacz, a nawet rzucanie zabawkami, potrafi mnie uderzyć i nic go nie zadowoli – oj! tego to po prostu nienawidzę – przez to wszystko mam bardzo dużą odporność na płacz mojego dziecka i on

kamelia Dodane ponad rok temu,

Niki, mam nadzieję, że nie piszesz o 10-latku…

aktyde Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Kamelia:Niki, mam nadzieję, że nie piszesz o 10-latku…

Z tego co się orientuję to Niki ma duuużo młodsze dziecię 😀

niki81 Dodane ponad rok temu,

Ja mam dużo młodsze, świeży przedszkolak i tak jak pisałam, mam nadzieję, że jak zacznie dobrze mówić to mu trochę przejdzie, bo u niego w dużej mierze to chyba z niecierpliwości wynika

kamelia Dodane ponad rok temu,

No właśnie, to między przdszkolakiem słabomówiącym, a 10-latkiem który mi pyskuje jest spoooora różnica. 😀

fr-ania Dodane ponad rok temu,

Takie dziecko dostałaś od losu, żeby móc ćwiczyć swoją cierpliwość 😮
Też jestem ciekawa, czy są na to jakieś rady.

klucha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez schos:Witam
Moja corka ma 10 lat, chodzi do 4 klasy. Zawsze byla dzieckiem, ktore wymagalo duzo uwagi – od malego na wszystko reagowala placzliwie.
Przebywanie z moja corka to istny horror. Wiecznie niezadowolona, nie moze znalezc zeszytu- placz, nie chce jej sie czegos nauczyc – placz. Wciaz obrazona, kilka razy o wszystko trzeba ja prosic. Swoim zachowanie doprowadza do nieporozumien w otoczeniu. Klamie. Dlaczego tak jest?
W szkole konakty z rowiesnikami sa bardzo dobre, szybko tez nawiauje nowe przyjaznie. Uczy sie dobrze.

a mnie interesuje co wy rodzice robicie aby pokazac dziecku że mozna spokojnie reagować na ten zagubiony zeszyt.

goracakawa Dodane ponad rok temu,

Klucha w tym pytaniu ujęłaś sedno sprawy.
Dziecko uczy się od nas…..ja jestem “rozsądna” i nie robię scen z takich rzeczy jak np. rozlane mleko….a mój mąż choleryk reaguje gwałtownie…i tu cały pies pogrzebany…u mnie młodszy to taka kopia tatusia.

niki81 Dodane ponad rok temu,

W tym wątku odezwałam się właśnie jeżeli chodzi o ten wspomniany “horror”. Naprawdę łatwo się mówi zachować cierpliwość jak dziecko po 5-6 razy dziennie urządza histerie i nic go nie zadowala. U mnie trochę podziałało, że po prostu wychodzę z pomieszczenia w którym jest synek, siadam ze spuszczoną głową i nie reaguje – to wtedy potrafi przyjść do mnie i się przytulić, ale nie zawsze da się tak zareagować.

crazy Dodane ponad rok temu,

moim zdaniem to dorosły dał dziecku sygnał, że na histerie będzie reagował; i dziecko to nadal wykorzystuje;
mam podobną sytuację w rodzinie; siostrzenica (lat niespełna 10) przy swoich rodzicach i dziadkach jęczy o wszystko, nic jej się nie podoba, we wszystkim znajduje problem, wymusza płaczem, jękiem;
kiedy przychodzi do mnie (często odbieram ja po szkole razem z moim synem) od progu zapowiadam, że ja jęków sobie nie życzę i jak usłyszę jakiś problem, to rozdzielę – i towarzystwo będzie odrabiać lekcje/bawić oddzielnie; przez kilka godzin jest spokój, dziewczynka jest bardzo grzeczna, z niczym nie ma problemów, wszystko jej pasuje i na wszystko się zgadza;
jak tylko przychodzi po nią tatuś… jęk… bo np. ciężko buty założyć

klucha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez niki81:W tym wątku odezwałam się właśnie jeżeli chodzi o ten wspomniany “horror”. Naprawdę łatwo się mówi zachować cierpliwość jak dziecko po 5-6 razy dziennie urządza histerie i nic go nie zadowala. U mnie trochę podziałało, że po prostu wychodzę z pomieszczenia w którym jest synek, siadam ze spuszczoną głową i nie reaguje – to wtedy potrafi przyjść do mnie i się przytulić, ale nie zawsze da się tak zareagować.

nie mówi się łatwo
ale nalezy zdać sobie sprawę że takie zachowanie w pewnym wieku u dziecka wynika z rozwoju emocjonalnego
u jednych dzieci bardziej widać ten “horror”, u drugich mniej.
Myslę że każda z nas przechodziła/jest w trakcie/lub bedzie przechodzić taki etap ze swoją pociechą.

ale jezeli taki “horror” urządza 10-latka to dla mnie nie jest już to etapem rozwoju, nie w tym wieku

schos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez fr_ania:Takie dziecko dostałaś od losu, żeby móc ćwiczyć swoją cierpliwość 😮
Też jestem ciekawa, czy są na to jakieś rady.

Nie ma jak to słowa otuchy 😉 A szczerze to staram się zrozumieć, gdzie popełniam błąd w wychowaniu.

schos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Klucha:a mnie interesuje co wy rodzice robicie aby pokazac dziecku że mozna spokojnie reagować na ten zagubiony zeszyt.

reakcja spokojna, ale widzę po córce, że ewidentnie liczy na to, że rodzice znajdą zgubę. Tylko ile można.

schos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Byłam takim wrażliwcem jako dziecko.
Na szczęście moi Rodzice nie twierdzili, że przebywanie za mną to horror, istny na dodatek 🙄

powiem Ci szczerze, że to jest ‘istny horror’, a atmosfera pozostawia wiele do życzenia, bo zmęczenie jest duże, zwłaszcza w takim okresie jak szkoła, gdzie wiadomo, że sporo obowiązków szkolnych.

schos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez GorącaKawa:Klucha w tym pytaniu ujęłaś sedno sprawy.
Dziecko uczy się od nas…..ja jestem “rozsądna” i nie robię scen z takich rzeczy jak np. rozlane mleko….a mój mąż choleryk reaguje gwałtownie…i tu cały pies pogrzebany…u mnie młodszy to taka kopia tatusia.

Jakbym na histerie córki reagowała impulsywnie, to miałabym prawdziwy cyrk w domu. Co by to dało? Ja już z rezygnacją reaguje, bo ile można. Córkę na basen teraz zapisalam, może więcej ruchu jej trzeba.

klucha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez schos:reakcja spokojna, ale widzę po córce, że ewidentnie liczy na to, że rodzice znajdą zgubę. Tylko ile można.
i o to chodzi, może czas przestać szukać zguby za dziecko 🙂
nauczyć samemu szukać
a nie dać się szantażować, a szantażem nazywam takie zachowanie, a takiemu zachowaniu niestety jest winny rodzic 🙂

carolaa Dodane ponad rok temu,

Warto zastanowić się nad tym, czy dziecko ma jasno precyzowane instrukcje i wyznaczone granice, których nie może przekraczać. Reakcja na wszystko płaczem może świadczyć o tym, że jest to jedyny, znajomy sposób postępowania w sytuacjach niewygodnych dla dziecka. Należałoby porozmawiać z dzieckiem w spokojnych warunkach i wspólnie ustalić nowe zasady postępowania i zachowania, których zarówno rodzice jak i dziecko powinni przestrzegać. Można je spisać i powiesić w domu w takim miejscu, żeby każdy z domowników mógł je sobie przypomnieć w dowolnym momencie. Warto pomyśleć o systemie przyznawania nagród i kar, za przestrzeganie i nieprzestrzeganie ustalonych zasad. Wtedy dziecko będzie wiedziało, że to co ustaliło z rodzicem ma realne odzwierciedlenie w codziennym życiu.

caarola Dodane ponad rok temu,

Warto zastanowić się nad tym, czy dziecko ma jasno precyzowane instrukcje i wyznaczone granice, których nie może przekraczać. Reakcja na wszystko płaczem może świadczyć o tym, że jest to jedyny, znajomy sposób postępowania w sytuacjach niewygodnych dla dziecka. Należałoby porozmawiać z dzieckiem w spokojnych warunkach i wspólnie ustalić nowe zasady postępowania i zachowania, których zarówno rodzice jak i dziecko powinni przestrzegać. Można je spisać i powiesić w domu w takim miejscu, żeby każdy z domowników mógł je sobie przypomnieć w dowolnym momencie. Warto pomyśleć o systemie przyznawania nagród i kar, za przestrzeganie i nieprzestrzeganie ustalonych zasad. Wtedy dziecko będzie wiedziało, że to co ustaliło z rodzicem ma realne odzwierciedlenie w codziennym życiu.

kingae Dodane ponad rok temu,

Witam,
Schos z Twojej wypowiedzi wynika, że opisane zachowanie trudne córki zaczęło się we wczesnym dzeciństwie i trwa bardzo długo. Wydaje mi się, że dziecko od małego na podstawie różnych doświadczeń nauczyło się, że reakcja płaczem przynosi efekty, że kiedy płacze dostaje to, czego w danym momencie oczekuje, bo jej zachowanie oddziałuje na najbliższe otoczenie. Ważną informacją jest fakt, że córka w szkole dobrze sobie radzi. Opisane przez Ciebie zachowanie pojawia się tylko w środowisku rodzinnym?
Myślę, ze konieczna jest rozmowa z córką na temat emocji i radzenia sobie z nimi. Dziewczynka powinna wiedzieć, że płacz nie jest rozwiązaniem. Każdy z nas doświadcza gniewu, złości, irytacji. Należy nauczyć się komunikować własne emocje otoczeniu, w przypadku, gdy coś nam nie wychodzi,próbować jeszcze raz, wymaga to pracy i cierpliwości. Obawiam się jednak, że sama rozmowa nie wystarczy. Z uwagi na czas trwania zachowań Twoje postępowanie w stosunku do dziecka powinno być przede wszystkim KONSEKWENTNE, tylko wtedy będzie skuteczne. Warto spisać kontrakt, zawrzeć w nim zasady, konsekwencje, przywileje, które dadzą córce poczucie bezpieczeństwa. 10 letnie dziecko powinno mieć obowiązki i wiedzieć, że nie wywiązanie się z nich wiąże się z natrualnymi konsekwencjami, które musi ponieść. Nie proś, swoim działaniem w stosunku do córki staraj się pokazać, że wypracowany przez nią “styl działania” mający na celu manipulację otoczeniem przez obrażanie się przestał działać. Polecam lekturę książki autorstwa Faber Adele i Mazslich Elaine ” Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły”. Zamieszczone przez autorki rady pomogą Ci zrozumieć dziecko i efektywniej się z nim komunikować.
Pozdrawiam,
Kinga

mama-ewa Dodane ponad rok temu,

W ogóle warto z dzieckiem rozmawiać! A my często tylko tylko wydajemy polecenia, wyrażamy nasze zadowolenie lub niezadowolenie.
Jak rozmawiać? Może tu znajdziecie pomoc: [Zobacz stronę]
Dzieci są mądre, to my dorośli często je “infantylizujemy”…

wanesa Dodane ponad rok temu,

Też uważam, że przyczyną problemu jest fakt, że takie zachowanie dziecka było skuteczne. Córka dzięki płaczowi i krzykom dostawała to, czego chciała, więc trudno, żeby z tego zrezygnowała.

asiaacha Dodane ponad rok temu,

[U]Zamieszczone przez GorącaKawa:Klucha w tym pytaniu ujęłaś sedno sprawy.
Dziecko uczy się od nas…..ja jestem “rozsądna” i nie robię scen z takich rzeczy jak np. rozlane mleko….a mój mąż choleryk reaguje gwałtownie…i tu cały pies pogrzebany…u mnie młodszy to taka kopia tatusia.
[/U]
Pisze Pani, że dziewczynka od maleńkości potrzebowała dużo uwagi i zastanawiam się i moje ciekawskie pytanie stąd: co Państwo zrobili w tym kierunku? Jakie czynności wobec tej „wrażliwości” Państwo podjęli, skoro problem dalej się nasila?
Dzieci są bacznymi obserwatorami, mają oczy i uszy dookoła głowy, może tego nie widać, ale przeróżnych zachowań uczą się od rówieśników bądź z rodziców. Biorą przykład z góry po prostu. Wiecznie nadąsana? Bo to efekt, że musi coś zrobić a to prowadzi do lenistwa i wyręczania się innymi. Z postów, które czytam, wynika, że dziewczynka jest bardzo impulsywna i nerwowa. Myślę, że to nawyk z młodszych lat i to że reaguje nerwowo na sytuacje wszystkie kiedy nie jest po jej myśli to już nawyk, bo kiedy panikuje, rodzice biegną jej z pomocą i rozwiązują problem za nią. Płaczem chce wszystko załatwić po prostu.
[U]Zamieszczone przez Klucha:
i o to chodzi, może czas przestać szukać zguby za dziecko 🙂
nauczyć samemu szukać
a nie dać się szantażować, a szantażem nazywam takie zachowanie, a takiemu zachowaniu niestety jest winny rodzic 🙂
[/U]
Dokładnie tak, otóż problem w tym, że ona już nauczyła się, że jak nie wie co zrobić, albo nie chce czegoś to woli się rozpłakać, bo wie, że może sobie pozwolić na wzięcie Pani na litość, bo Pani przyleci z ratunkiem do niej. Nie należy wyręczać dziecka we wszystkim. Gdy reaguje płaczem należy podejść do dziecka, pocieszyć, powiedzieć, żeby się uspokoiła bo płaczem nic nie wskóra i nie pomagać, obserwować co zrobi w kierunku np. znalezienia zeszytu. Stanowczo trzeba reagować na żądania dziecka. Zauważy, że musi sama coś zrobić a nie, że Pani biegnie robić co za nią. Im częściej będzie się ignorować napady płaczu tym szybciej dziecko nauczy się, że musi sobie samo radzić. Jest taki rodzaj napadów złości co nazywa się ,,napady złości małego Nerona” chodzi o to, że dziecko gdy czegoś chce, albo nie może sobie poradzić reaguje złością i płaczem. W książce Margot Sunderland „Mądrzy rodzice” w rozdziale „Złe zachowanie” str. 128-132 i str. 143 autorka opisuje ten przykład złości.

Znasz odpowiedź na pytanie: 10 latka histeryczka co robic??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszystko o porodzie
Ściąganie szwów po porodzie. Pytanie
Witam. 27 września urodziłam synka, jednak złożyło się tak, że rodziłam w innym mieście, niż miejsce zamieszkania oraz spędziłam tam całą ciąże. Teraz jestem w swoim mieście, w poniedziałek mają
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Z kim na salę porodową ?
Dziewczyny, jakie macie doświadczenie w temacie obecności bliskich przy porodzie ? Czytałam pewnien artykuł i zastanawiam się, kto powinien przy mnie być. Mąż ? Matka ? Co o tym myślicie
Czytaj dalej